Dział: PRASA

Dodano: Grudzień 18, 2006

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Nagrody specjalne dla poprzednich laureatów konkursu Dziennikarz Roku

Z okazji 10. jubileuszowej edycji konkursu Grand Press organizatorzy - miesięcznik „Press" - postanowili specjalnie uhonorować dotychczasowych laureatów plebiscytu Dziennikarz Roku.

Wszyscy dziennikarze, którzy w przeszłości zdobyli ten tytuł odebrali dziś ponownie nagrody za to, że przez te wszystkie lata ich postawa była wzorem dla dziennikarzy. Organiztorzy postawili sobie za cel sprawienie niespodzianki i radości Dziennikarzom Roku, spełniając ich marzenia lub prezentując coś, co wiąże się z ich pozazawodowymi zainteresowaniami. Pierwszy w historii Dziennikarz Roku, czyli Jacek Żakowski (w 1997 roku) pojedzie na czterodniową wyprawę do Kapsztadu, gdzie będzie mógł nurkować z rekinami w Oceanie Indyjskim. Monice Olejnik, którą uznano najlepszym dziennikarzem w 1998 roku, a która słynie z zamiłowania do butów, ufundowano wyjazd na pokazy mody w ramach tygodnia mody Mediolanie w lutym 2007 roku. Wyjazd do Chorwacji razem z mistrzem windsurfingu Wojciechem Brzozowskim przygotowano z kolei dla Tomasza Lisa, który został Dziennikarzem Roku 1999, a który od niedawna z pasją uprawia ten sport. Kamil Durczok, znany z zamiłowania do szybkiej jazdy, w nagrodę za zwycięstwo w 2000 roku będzie się uczyć rajdowego ścigania po mazurskich bezdrożach u boku samego mistrza Krzysztofa Hołowczyca. Wybrana w 2002 roku Dziennikarzem Roku Janina Paradowska otrzymała angaż w Teatrze Kwadrat - 13 i 14 stycznia dziennikarka zagra rolę żony dyplomaty w sztuce "Nie teraz kochanie". Nagroda wiąże się z teatralną przeszłością dziennikarki (występowała na deskach Teatru im. J. Słowackiego w Krakowie). Annie Marszałek (Dziennikarz Roku 2003) redakcja spełniła marzenie o podróży na Alaskę. Justyna Pochanke (Dziennikarz Roku 2005) natomiast będzie mogła pojechać z córką do ośrodka spa na Mazurach. - Kiedy 10 lat temu wymyślałem tę nagrodę to przyszło mi na myśl, że będzie ona dawać moim kolegom radość, a u innych - powodować zazdrość - mówił podczas wtorkowej gali Józef Herold, były redaktor naczelny oddziału "Gazety Wyborczej" w Bydgoszczy i pomysłodawca idei nagród Grand Press. - Zazdrość "złą" i "dobrą". Tę złą pomińmy milczeniem. Gratuluję dotychczasowym laureatom Grand Press. A tym, którzy z powodu "dobrej" zazdrości do nagrody dążą, życzę spełnienia marzeń - dodał.

(ROM, KRP, 18.12.2006)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.