Giertych ma przeprosić Michnika
Wicepremier Roman Giertych ma przeprosić redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" (Agora SA) Adama Michnika za nazwanie go "byłym partyjnym aparatczykiem" - orzekł we wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie.
Giertych użył określenia „były partyjny aparatczyk" w odniesieniu do Michnika w 2005 roku podczas debaty w krakowskim klubie ”Rzeczpospolitej”. Naczelny ”Gazety Wyborczej” pozwał go za to do sądu, żądając przeprosin na łamach ”GW” i ”Rzeczpospolitej” oraz wpłaty 50 tys. zł na Zakład dla Niewidomych w Laskach. Sąd uwzględnił pozew Michnika, ale zasądził wpłatę 10 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Zakładu w Laskach. W ustnym uzasadnieniu nieprawomocnego wyroku sędzia Janina Dąbrowiecka podkreśliła, że pozwany nie wykazał, iż jego słowa są prawdziwe, a tym samym, jego działanie było bezprawne. W przeprosinach zamieszczonych na pierwszej stronie ”Gazety Wyborczej” Giertych ma m.in. oświadczyć, że bez wysiłku mógł ustalić, że Michnik nigdy nie był w PZPR.(PAP, KRP, 12.12.2006)










