Ciąg dalszy sprawy Copiepresse przeciwko Google
Do przyszłego roku belgijski sąd odłożył podjęcie decyzji w sprawie zażalenia, które wniosła internetowa spółka Google odnośnie do wrześniowego wyroku w procesie z powództwa rodzimego wydawnictwa Copiepresse.
Dwa miesiące temu belgijski sąd nakazał spółce zdjęcie z belgijskiej witryny Google wszystkich przedruków z niemiecko- i francuskojęzycznych gazet wydawnictwa. Sąd zakazał ponadto Google dalszych przedruków oraz zagroził nałożeniem kary, jeżeli firma nie zastosuje się do wyroku. Google wypełniło wszystkie postanowienia sądu, lecz równocześnie złożyło zażalenie, w którym stwierdziło, że wyrok został wydany pod nieobecność przedstawiciela spółki. Podczas piątkowego, pierwszego od czasu wydania wyroku przesłuchania rzeczniczka prasowa Google stwierdziła, że jej firma działała w istocie na korzyść wydawnictwa, gdyż przyciągała do niego nowych czytelników i internautów. Jej zdaniem Google nigdy nie przedrukowało więcej, niż nagłówek, wstęp i ilustrację do artykułu. Sąd musi obecnie zadecydować, czy utrzyma w mocy wrześniowy wyrok, czy wyda nowy, uwzględniający stanowisko Google.(27.11.2006)










