TVN protestuje przeciw reklamówce PO
08.11.2006, 12:59
Platforma Obywatelska wykorzystała w swojej reklamówce wyborczej fragmenty tzw. „taśm prawdy".
W środę telewizja TVN wysłała do Sztabu Wyborczego PO protest przeciwko ich użyciu. Zostały bowiem wykorzystane bez wiedzy i zgody stacji. - Żądamy natychmiastowego zaprzestania bezprawnego wykorzystania tego materiału w celach wyborczych - powiedział Piotr Walter, prezes zarządu TVN. W jednej z reklamówek wyborczych PO pojawiają się fragmenty nagrania rozmowy Beger–Lipiński, zrealizowane w przez dziennikarzy TVN. Władze stacji nic o tym nie wiedziały. – Nikt z PO nie zapytał nas o zgodę. A gdyby zapytali, to nie zgodzilibyśmy się, bo nie chcemy być łączeni z rozgrywkami politycznymi – powiedział ”Presserwisowi” Walter. Tymczasem Platforma nie zamierza przerwać emisji tego spotu. – Te fragmenty "taśm prawdy” były ogólnie dostępne, choćby w Internecie – mówi Sławomir Nowak poseł PO odpowiedzialny za kampanię telewizyjną. - Skorzystaliśmy z nich na zasadzie cytatu, zachowując wszelkie reguły sztuki. Nie usunęliśmy logo TVN – przypomina Nowak. Platforma wykorzystała 17 sekund z "taśm prawdy". Logo TVN nie jest widoczne w całości cytowanego fragmentu. Tylko na początku w prawym górnym rogu widać napis "na żywo" i dolną część logo stacji. - Powoływanie się na prawo cytatu jest moim zdaniem naciągane. Cytat służy innym celom: na przykład informacyjnym, polemicznym, ale na pewno nie politycznym – mówi prof. UJ Janusz Barta specjalista z zakresu prawa autorskiego i prasowego. – Wydaje się, że PO naruszyła prawa producenta wideogramu (czegoś co nie jest utworem audiowizualnym, ale zapisem obrazu i dźwięku ). Reklamę można obejrzeć na stronie PO - kliknij.(BW, RUT, 08.11.2006)
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter










