Posłowie wciąż zamiast newsów
Obrady Sejmu przerwano wczoraj z powodu braku transmisji telewizyjnej. TVP 3 jej nie prowadził, bo relacjonował proces Zyty Gilowskiej. Jak się okazuje – przez niedopatrzenie. Aspirujący do rangi kanału informacyjnego TVP 3 pozostaje bowiem ograniczony koniecznością transmisji obrad Sejmu.
Informacyjny TVN 24 od rana transmitował wczoraj obrady komisji sejmowej zajmującej się ustawą o pracownikach samorządowych, a potem rozpoczął relację z procesu lustracyjnego Zyty Gilowskiej. TVP 3 też pokazywał proces, ale tylko przez 20 minut. Posłowie w Sejmie rozpoczęli bowiem obrady i byli oburzeni, że nie są pokazywani w telewizji publicznej. Wacław Martyniuk z SLD nazwał tę sytuację skandalem i zwrócił się do wicemarszałka Marka Kotlinowskiego o przerwanie obrad do czasu rozpoczęcia transmisji telewizyjnej. Zarządzono przerwę – i po 15 minutach obrady Sejmu pojawiły się na antenie TVP 3. – To, że transmisję wznowiono, nie oznacza, iż ktoś do nas dzwonił w tej sprawie – zastrzega Katarzyna Twardowska, p.o. rzecznik TVP. Mariusz Pilis, szef TVP 3, wyjaśnia z kolei, że 20-minutową relację z procesu nadano jedynie przez niedopatrzenie. – Cokolwiek się dzieje, Sejm jest dla nas priorytetem – mówi. Jednak umowa między TVP a Sejmem o obowiązku transmisji obrad już wygasła. Tymczasem Pilis zapowiada: – Wobec osób odpowiedzialnych za zubożenie Sejmu o te 20 minut zostaną wyciągnięte konsekwencje. Jak w takim razie chce przekształcić TVP 3 w 24-godzinny kanał informacyjny TVP Info podający najważniejsze newsy? – Odpowiedź znajdzie się w naszej ramówce na 2007 rok – stwierdza Mariusz Pilis.(RUT, PAP, 24.08.2006)










