Dział: INTERNET

Dodano: Kwiecień 17, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

"Wiedźmin" na Netfliksie pojawi się pod koniec roku

Główną rolę w serialu gra Henry Cavill (screen: Instagram.com/henrycavill)

Serial „Wiedźmin” pojawi się na platformie Netflix w czwartym kwartale 2019 roku - poinformował udziałowców Ted Sarandos, szef Netfliksa ds. treści.

Pierwszy sezon serialu na na podstawie sagi Andrzeja Sapkowskiego składać się będzie z ośmiu odcinków. Wszystkie udostępnione zostaną tego samego dnia. Większość zdjęć powstaje na Węgrzech.

Scenarzystką i producentką serialu jest Lauren S. Hissrich. Główną rolę, wiedźmina Geralta z Rivii gra Henry Cavill.

(PD, 17.04.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

Dział: INTERNET

Dodano: Kwiecień 17, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Kolejny serwis finansowany z Google DNI kończy działalność

Pod koniec czerwca zostaną opublikowane wnioski wynikające z projektu (fot. materiały prasowe)

Stworzony przez Agorę anglojęzyczny serwis Newsmavens, którego autorkami były tylko kobiety, kończy działalność. Projekt od października 2017 roku realizowała redakcja "Wysokich Obcasów" dzięki środkom z Google DNI. Zdaniem eksperta w wielu przypadkach projekty się kończą, gdy kończą się pieniądze od Google. 

"Newsmavens. Women choose the news" był realizowany przy wsparciu finansowym Google w ramach programu Digital News Initiative w kategorii dużych projektów (od 300 tys. do 1 mln euro dofinansowania i do 70 proc. kosztów projektu). Autorkami tekstów były wyłącznie kobiety, dziennikarki z wydawnictw z całej Europy (poza "Gazetą Wyborczą" to np. "El Pais", "The Irish Times" i "Der Standard").

– Projekt osiągnął naturalną konkluzję – mówi redaktor naczelna Newsmavens Zuzanna Ziomecka. – Był poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, co się wydarzy, jeśli tylko kobiety będą wybierać newsy. Czy kobiety robią to inaczej niż mężczyźni? – opowiada. W podsumowaniu po roku działalności serwisu Ziomecka napisała, że kobiety zwracają większą uwagę na kobiety i inne marginalizowane grupy, a także zajmują się wpływem wielkiej polityki i biznesu na życie przeciętnych ludzi.

Po roku serwis miał zostać zamknięty, ale po sygnałach od czytelników na temat seksistowskich treści publikowanych w różnych krajach Europy postanowiono wykorzystać istniejące struktury do badania kobiecego aspektu fake newsów, manipulacji medialnych i dezinformacji. Serwis skupił się na realizacji projektu Femfacts, na który pozyskano grant z Unii Europejskiej.

Teraz również ten projekt się kończy. Pod koniec czerwca zostaną opublikowane wnioski oraz zalecenia dla europejskich redakcji. Dodatkiem będzie feministyczna mapa Europy stworzona przez dziennikarki serwisu. – Pokaże, które sprawy są najpilniejsze dla kobiet w danym kraju oraz które organizacje i postacie są kluczowe w walce o równouprawnienie – tłumaczy Ziomecka. Jak zaznacza, jedynie 27 proc. newsroomów w Europie jest kierowanych przez kobiety.

To nie jest pierwszy projekt współfinansowany przez Google, który szybko zakończył swój żywot. W lutym informowaliśmy, że Eurozet zamknął serwis Mamzdanie.pl, w którym internauci mogli komentować bieżące wydarzenia w formie wypowiedzi wideo. Z kolei uruchomiona w listopadzie 2016 roku Webnalist.com, platforma Grzegorza Lindenberga, zawiesiła działalność w maju 2017 roku. O projektach, które otrzymały dofinansowanie od Google, ale nie wystartowały, pisaliśmy w majowo-czerwcowym wydaniu "Press".

Rafał Agnieszczak, przedsiębiorca internetowy, twórca m.in. Fotka.pl i współzałożyciel LifeTube, zwraca uwagę, że choć Google DNI ma wspierać dziennikarstwo, to w praktyce jest to działanie CSR-owe koncernu. – Google daje pieniądze przede wszystkim tym mediom, których przychylność może się kiedyś przydać. Czasami daje też oddolnym organizacjom, które są jednak tylko listkiem figowym, żeby uniknąć oskarżeń, że pieniądze dostają wyłącznie główne media – mówi Agnieszczak.

Dodaje, że media biorą fundusze, realizują projekt, ale kiedy pieniądze się kończą, to zwykle automatycznie kończy się też projekt. – Więc wcale się Agorze nie dziwię, że swój projekt zamknęła, bo to było do przewidzenia – zaznacza.

– Dla Google pieniądze, które rozdaje w ramach DNI, to są promile promili, które inwestuje ze swoich przychodów. Ale z punktu widzenia polskiego rynku medialnego nie są one małe. I nawet dużym koncernom medialnym opłaca się po nie schylić. Tematyka projektów jest często bardzo niszowa albo wydumana, ponieważ żadna redakcja nie wierzy w to, że Google da pieniądze na budowę np. lokalnego serwisu, którego sens istnienia przez długie lata byłby jednak bezsprzeczny – mówi Agnieszczak.

(JSX, PD, 17.04.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.