Dział: PRASA

Dodano: Luty 04, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Fotoreporterzy: komentarz prezesa PAP jest skandaliczny

Pismo w czwartek ma trafić do Krzysztofa Czabańskiego (fot. Facebook/Maksymilian Rigamonti)

Fotoreporterzy Maksymilian Rigamonti i Donat Brykczyński zbierają podpisy pod pismem do przewodniczącego Rady Mediów Narodowych dotyczącym nieprzedłużenia przez Polską Agencję Prasową kontraktów czterem fotoreporterom.

Jak informowaliśmy, PAP nie przedłużyła umów z Jackiem Turczykiem, Bartłomiejem Zborowskim, Stachem Leszczyńskim i Marcinem Kmiecińskim. Maksymilian Rigamonti napisał o tym w piątek na Facebooku. Prezes PAP Wojciech Surmacz skomentował na Twitterze jego post: „Tak się kończy »dojenie« PAP Foto”.

Rigamonti i Brykczyński napisali do Krzysztofa Czabańskiego, przewodniczącego RMN: „Odebraliśmy to jako sugestię, że fotografowie okradali PAP i dlatego zostali zwolnieni. Uważamy za skandaliczne zarówno formę zwolnienia fotografów jak i komentarz prezesa PAP”.

W piśmie podkreślono, iż podpisani pod nim ludzie mediów oczekują „że prezes PAP natychmiast przedstawi dowody, że zwolnieni dziennikarze »doili« – czyli okradali PAP. Jeśli tego nie zrobi, oczekujemy jego natychmiastowego odwołania z pełnionej funkcji oraz ponownego nawiązania współpracy przez Polską Agencję Prasową ze zwolnionymi fotoreporterami”.

Wojciech Surmacz wyjaśnia, że słowo „dojenie” było skrótem myślowym, „wynikającym z poetyki Twittera i odnosiło się do nadmiernych wydatków PAP na usługi fotograficzne”.

- Nie postawiłem nikomu zarzutu okradania PAP. Jeśli komuś "dojenie" kojarzy się z okradaniem pracodawcy i zna takie przypadki, to powinien je zgłosić odpowiednim organom. Maksymilian Rigamonti nie pracuje w PAP. Stanął w obronie kolegów, co dobrze o nim świadczy, ale nie usprawiedliwia faktu, że cała akcja – zupełnie niepotrzebnie - nabrała emocjonalnego podtekstu. Jeśli Rigamonti podjął się reprezentowania interesów firm swoich kolegów i chciałby rzetelnie podejść do sprawy, to mógłby przedstawić problem bardziej merytorycznie - zaznaczył Surmacz.

Trwa zbiórka podpisów pod pismem, które od dziś do środy będzie wystawione w siedzibie Press Club Polska przy Alejach Ujazdowskich w Warszawie od godz. 10 do 18. W czwartek ma zostać wręczone Krzysztofowi Czabańskiemu.

(PAZ, 04.02.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

Dział: PRASA

Dodano: Luty 04, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Dziennikarka "DGP" dostała "życzliwe" ostrzeżenie, aby nie zajmować się tematem

Na służbowy numer dziennikarki przyszła wiadomość od anonimowego nadawcy (screen Youtube/ MagazynPress)

Karolina Baca-Pogorzelska z „Dziennika Gazety Prawnej” (Infor Biznes) otrzymała SMS, którego anonimowy nadawca zasugerował jej, aby „dała sobie spokój” z tematem.

W poniedziałek 28 stycznia na jej służbowy numer przyszła wiadomość od anonimowego nadawcy.

- Nie wiem i nie domyślam się, kto mógł ją wysłać. W dalszej części, której nie upubliczniłam, nadawca podaje nazwiska wprost sugerujące, o jaki temat chodzi, a nie chcę go na razie zdradzać - mówi dziennikarka „Presserwisowi”.

Baca-Pogorzelska powiadomiła o tej sprawie przełożonych, a w weekend opublikowała tweeta z krótkim fragmentem wiadomości. Twierdzi, że nadawca SMS zwraca się do niej per pani i nie grozi jej, lecz sugeruje, aby zostawiła temat, bo „tak będzie lepiej”. Jak przyznaje dziennikarka, to drugi SMS tego typu, jako otrzymała w swojej karierze.

Dziennikarka „DGP” zapewnia, że otrzymana wiadomość nie powstrzyma jej przed dokończeniem tematu. Nie zgłosi jednak sprawy na policję, ale poinformuje o niej ABW i CBA.

Baca-Pogorzelska zajmuje się tematyką górniczą i energetyczną. W 2018 roku wspólnie z Michałem Potockim otrzymała nagrodę Grand Press w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne za cykl o imporcie antracytu wydobywanego w okupowanym Donbasie.

(PAZ, 04.02.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.