Dział: KSIążKI

Dodano: Styczeń 04, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

„Deutsche nasz. Reportaże berlińskie”

Press

Ewa Wanat

Świat Książki
Warszawa 2018

Niby sporo wiemy o Niemczech, także o Berlinie – że jest wielokulturowy, różnorodny, że jest tyglem etnicznym i religijnym. Może wydaje się to już wszystkim tak oczywiste, że nie powstaje zbyt wiele książek reporterskich pokazujących, co się dzieje u zachodniego sąsiada.

Tymczasem Ewa Wanat wsiadła na rower i zbierała historie wręcz z ulicy, lotniska, kawiarni, parku. Trafiła do szkoły dla dzieci imigrantów, na spotkanie klubu polskich seniorów, na squaty, do stowarzyszenia broniącego praw prostytutek, do tajnego ośrodka dla homoseksualnych uchodźców.

Opowiada o kolejnych pokoleniach tureckich gastarbeiterów, którzy do dzisiaj są obcymi w Niemczech, i o rewolucji 1968 roku wywołanej przez pierwsze powojenne pokolenie Niemców, które nie mogło znieść milczenia rodziców na temat zbrodni wojennych. Zaowocowało to przepracowaniem historii i dało początek przemianie mentalnej Niemców jako społeczeństwa.

„Byliśmy sprawcami prześladowań. [...] Jeśli czyjeś zdrowie i życie jest zagrożone, musimy go chronić. To nasz obowiązek jako Niemców” – mówi Christoph Mann, kierownik ośrodka dla uchodźców LGBT.

Dlatego właśnie w Berlinie każdy może być, kim chce. I też dlatego wielu Niemców popiera przyjmowanie uchodźców i pomaga im jako wolontariusze.

Wanat pisze jednak nie tylko o poczuciu odpowiedzialności i próbach zadośćuczynienia, ale i o podnoszących się coraz częściej ze strony młodego pokolenia głosach w rodzaju „jak długo jeszcze mamy przepraszać?”.

Opowiada też o trudnym zjednoczeniu Niemiec Wschodnich i Zachodnich, które w narodzie do dzisiaj nie dokonało się w pełni.

Warto przeczytać tę książkę nie tylko, żeby lepiej poznać sąsiadów, lecz także by dowiedzieć się, dlaczego – zdaniem autorki – Polakom jest bliżej mentalnie do Turków niż Niemców.

(UR, 04.01.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Dział: KSIążKI

Dodano: Styczeń 11, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

"Szkoła falenicka"

Press

Stefan Szczepłek

Wydawnictwo Literackie
Kraków 2018

Myślał, że będzie piłkarzem. „Podczas gdy chłopaki grały, ja przez kilka lat żonglowałem piłką, aż doszedłem do perfekcji brazylijskiego cyrkowca z Copacabany. Odbijałem piłkę głową, stopami, piętami, udami, ramionami, rzęsami. Mogłem to robić godzinami, tak żeby nie spadła na ziemię. Dopóki chciało mi się liczyć rekordy, doszedłem do około czterech tysięcy podbić”.

Nic dziwnego, że gdy został dziennikarzem sportowym, za tytuł swojej rubryki z felietonem w „Rzeczpospolitej” wybrał słowo „Żonglerka”. Wcześniej dzięki żonglerce zasłużył na komplement od samego Kazimierza Górskiego: „Stefanek to jest biały Pelé...” – nawet jeśli zaraz po tym trener dodawał: „...ale na rozgrzewce”.

Jeśli ktoś w szkolnym kabarecie miał za partnera Jacka Santorskiego; przeczytał książki, które znają tylko studenci polonistyki; kocha muzykę poważną i potrafi o niej opowiadać, a do tego ma talent literacki – zrozumiałe, że nie mógł wyrosnąć na tuzinkowego dziennikarza.

W tej książce jest wszystko, co najlepsze w jego tekstach. Umiejętność żonglowania wspomnieniami, szybkie zmiany tempa, precyzja w podawaniu szczegółów i zaskakiwanie czytelnika, a także szczerość, która nie przeradza się w ekshibicjonizm.

Nic dziwnego, że Stefan Szczepłek wszedł do drużyny autorów Wydawnictwa Literackiego. Na promocji tej książki w warszawskiej Big Book Cafe wielu gości musiało stać na zewnątrz. Przez szybę można było dostrzec prezesa PZPN, dziennikarzy, ludzi sportu, muzyki, sztuki, lekarzy...

Dlatego jeśli kiedykolwiek pomyślisz o kimś lekceważąco, że „przecież to tylko dziennikarz sportowy”, ugryź się w język. Jeśli zaś marzysz o dziennikarstwie sportowym, przeczytaj „Szkołę falenicką”, by wiedzieć, ile nauki przed tobą.

(CP, 11.01.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.