Dział: RADIO

Dodano: Grudzień 31, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

HFPC interweniuje ws. b. dziennikarek Polskiego Radia, które działają w związkach

Reporterce radiowej Trójki Annie Rokicińskiej nie przedłużono umowy, która wygasła z końcem października (screen: Fakty.tvn24.pl)

Anna Rokicińska i Joanna Szwedowska, należące do Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programów Trzeciego i Drugiego Polskiego Radia byłe dziennikarki rozgłośni, mają problem z uzyskaniem stałych przepustek do siedziby radia. W tej sprawie interweniowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Władze związku zawodowego zwróciły się do Polskiego Radia o wydanie stałych przepustek dla Anny Rokicińskiej i Joanny Szwedowskiej. Jak zwróciła uwagę Helsińska Fundacja Praw Człowieka, przepustki są ”niezbędne dla kontynuacji ich działalności związkowej, w tym udziału w pracach komisji socjalnej Polskiego Radia i w negocjacjach układu zbiorowego”.

Związkowcy z biura ds. bezpieczeństwa Polskiego Radia dowiedzieli się, że sprawa została ”przekazana do dalszych konsultacji”. Jak podała fundacja, od 13 listopada związek nie uzyskał żadnych dalszych informacji.

"Dostęp członków związków zawodowych do terenu zakładu pracy dla wykonywania działalności związkowej jest istotnym warunkiem możliwości rzeczywistego korzystania z wolności związkowej, chronionej przez art. 59 Konstytucji oraz art. 11 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka" – napisała HFPC do prezesa Polskiego Radia Andrzeja Rogoyskiego.

Reporterce radiowej Trójki Annie Rokicińskiej nie przedłużono umowy, która wygasła z końcem października. Jak powód podano jej, że jest ”konfliktowa” i ”niekreatywna”. W Trójce pracowała 11 lat, głównie na umowach śmieciowych. Dziennikarka pozwała Polskie Radio

Joanna Szwedowska, kierownik redakcji literackiej radiowej Dwójki, w maju 2017 roku odeszła na emeryturę po 37 latach pracy w spółce. – Tak jak większość dziennikarzy, którzy odchodzą na emeryturę, miałam podpisaną umowę o współpracy. Zachowałam przepustkę do radia, a także dostęp do poczty – mówi Szwedowska.

Jak informuje, w lipcu 2017 roku ówczesny prezes Jacek Sobala poinformował ją, że radio zrywa z nią współpracę. Miała usłyszeć, że nadużyła jego zaufania. – Kazał mi oddać przepustkę, a ponieważ nie miałam stałych audycji, stwierdził, że nie ma problemu, bo jestem bezużyteczna dla radia – dodaje. – Jestem członkiem komisji socjalnej z ramienia związku zawodowego, w którego zarządzie byłam. Brak stałej przepustki utrudnia pracę związkową. Za każdym razem muszę prosić o wystawienie jednorazowej wejściówki – mówi Szwedowska.

(KOZ, 31.12.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: RADIO

Dodano: Styczeń 03, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

"Archiwalnia" Obertyna spadła z anteny radiowej Dwójki

Tomasz Obertyn napisał na Facebooku: "Nie doszło do porozumienia w sprawie nowej formuły, której zażądała dyrekcja" (screen YouTube.com/Polskie Radio)

Program II Polskiego Radia zdjął z anteny audycję Tomasza Obertyna "Archiwalnia".

Tomaszowi Obertynowi 31 grudnia e-mailem kierownik redakcji publicystyki kulturalnej Paweł Siwek przekazał, że od stycznia jego program nie będzie już emitowany. "Nie doszło do porozumienia w sprawie nowej formuły, której zażądała dyrekcja" - napisał Obertyn na Facebooku.

- Od początku "Archiwalnia" była audycją w gruncie rzeczy rozrywkową. To była podróż w czasie, opierała się na kalendarium i nagraniach archiwalnych. Te rocznice były traktowane często z przymrużeniem oka albo były pretekstem do pokazywania najcenniejszych nagrań, jakie znajdują się w archiwum Polskiego Radia - wyjaśnia Tomasz Obertyn. - Od pewnego czasu dyrekcja i kierownictwo redakcji zaczęli stawiać zarzuty, że audycja stała się frywolna, że nie pojawiają się najważniejsze wydarzenia z historii Polski. Broniłem formatu, który stworzyłem. Od początku audycja była dość frywolna i nigdy nie była ścisłym kalendarium - opowiada dziennikarz. Dodaje, że zarzucano mu również zbyt częste korzystanie z nagrań z programu "60 minut na godzinę", głównie fikcyjnej postaci Kolegi Kierownika stworzonej przez Jacka Fedorowicza.

Tomasz Obertyn w radiowej Dwójce pracuje od 2008 roku. "Archiwalnia" była emitowana najpierw od poniedziałku do piątku, a następnie - do soboty. Obertyn prowadzi również piątkowe wydania "Poranka Dwójki".

(KOZ, 03.01.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.