Dział: INTERNET

Dodano: Listopad 23, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Lux Veritatis uruchomiła serwis za pieniądze od ministra sprawiedliwości

Serwis Ostrzegamy.online jest współfinansowany ze środków Funduszu Sprawiedliwości (screen: Ostrzegamy.online)

Nadawca Telewizji Trwam, Fundacja Lux Veritatis, uruchomił serwis Ostrzegamy.online. Jest on elementem projektu "Bądźmy bezpieczni", współfinansowanego ze środków Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest minister sprawiedliwości. Na realizację projektu fundacja otrzymała dotację 416,60 tys. zł.

Serwis zawiera artykuły dotyczące zagrożeń ekonomicznych, społecznych, ekologicznych oraz internetowych, takich jak cyberprzemoc, wyłudzanie danych, przemoc w rodzinie, problem smogu i uzależnienia. Publikowane są także porady, jak ustrzec się przed zagrożeniami i jak reagować na ich skutki. 

Pod tekstami podpisują się dziennikarze Radia Maryja (Szymon Kamysz, Mateusz Wójtowicz, Mateusz Rzepecki, Wojciech Heron) i prezenterka pogody w Telewizji Trwam Karolina Gierat.

W 2017 roku Fundacja Lux Veritatis, której prezesem jest o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja, wystartowała w piątym konkursie Ministerstwa Sprawiedliwości "Przeciwdziałanie przyczynom przestępczości" i otrzymała dotację 416,60 tys. zł na akcję informacyjną "Bądźmy bezpieczni".

W ramach dotychczasowych konkursów finansowanych z Funduszu Sprawiedliwości Fundacja Lux Veritatis otrzymała w sumie ponad 641,20 tys. zł, a Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej na projekt "Wpływ mediów na wychodzenie z przestępczości" otrzymała 145,78 tys. zł.

Pod koniec czerwca serwis OKO.press podał, że po wprowadzeniu zmian w funkcjonowaniu Funduszu Sprawiedliwości środki przekazywane są głównie stowarzyszeniom, fundacjom i organizacjom katolickim. Dofinansowania resort odmówił natomiast wielu organizacjom od lat zajmującym się pomocą ofiarom przestępstw, np. Centrum Praw Kobiet i Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę (dawniej Dzieci Niczyje).

(PD, 23.11.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

Dział: INTERNET

Dodano: Listopad 26, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Google nie chce kampanii politycznych niewiadomego pochodzenia

Siedziba Google (fot. archiwum)

Google chce zapewnić przejrzystość internetowych kampanii w wyborach do Parlamentu Europejskiego – podał „The Guardian”.

Po tym jak Rosja usiłowała wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku, Google chce zapobiec próbom ingerowania w zaplanowane na wiosnę wybory do Parlamentu Europejskiego. Będzie wymagał, aby w zamieszczanych reklamach znalazła się informacja o „partii politycznej, kandydacie lub osobie obecnie sprawującej urząd”, aby ich odbiorca wiedział, kto za nie płaci. Dodatkowo europejscy reklamodawcy mają być weryfikowani. Serwis uruchomi też bibliotekę reklam dotyczących wyborów w Unii Europejskiej.

(MC, 26.11.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.