Dział: PRASA

Dodano: Listopad 21, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Edipresse rezygnuje z "Be Active", Chodakowska chce przejąć tytuł

Miesięcznik "Be Active. Dietetyka & Fitness" zadebiutował w 2015 roku

Wydawnictwo Edipresse Polska zawiesza z końcem roku wydawanie miesięcznika "Be Active. Dietetyka & Fitness". Od stycznia 2019 roku wydawcą ma zostać firma Bebio należąca do trenerki fitness Ewy Chodakowskiej, która jest redaktor naczelną tego magazynu.

– Rzeczywiście będzie zawieszone wydawanie magazynu przez nas od numeru 1/2019 – mówi "Presserwisowi" Alicja Modzelewska-Warec, dyrektor generalna i członkini zarządu Edipresse Polska. Ostatni numer magazynu pod szyldem Edipresse ukaże się na rynku 4 grudnia. 

– To była nasza wspólna decyzja, więcej na razie nie mogę komentować. Edipresse jest naszym współpracownikiem – informuje Joanna Getka-Kaczor, PR manager Bebio.

"Staramy się przejąć wydawanie magazynu »Be Active. Dietetyka & fitness«. W tej chwili jesteśmy na etapie ustalania szczegółów, dotyczących płynnego przejęcia i wprowadzenia go na rynek przez Bebio. Magazyn nie zostanie zamknięty" – informuje cytowany w komunikacie mąż Chodakowskiej, Lefteris Kavoukis. 

Nie zapadły ostateczne rozstrzygnięcia co z zespołem tworzącym tytuł. Obecny wydawca informuje, że większość pracowników redakcji "Be Active" otrzymała propozycję z Edipresse Polska bądź rozważa kontynuację pracy przy wydawaniu pisma w ramach struktur Bebio.

Miesięcznik "Be Active. Dietetyka & Fitness" zadebiutował w czerwcu 2015 roku. Pierwszy numer sprzedał się w 95 tys. egz. Według danych ZKDP w lipcu tego roku miał sprzedaż na poziomie 29 tys. egz. Jak poinformowało nas Edipresse, "multimedialna platforma advisory parenting & fit, w ramach której ukazywał się miesięcznik, zamierza skupić się na rozwoju własnego portfolio i jego digitalizacji".

Więcej w "Presserwisie"

(GDYJ, KW, IKO, 21.11.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Listopad 21, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

MKiDN twierdzi, że nie pracuje nad dekoncentracją mediów

Wicepremier Piotr Gliński informuje, że w sprawie dekoncentracji "prowadzone są prace analityczne" (fot. Danuta Matloch/ Flickr.com/MKiDN)

Aktualnie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie prowadzi prac legislacyjnych dotyczących dekoncentracji w mediach w Polsce - poinformował minister kultury w odpowiedzi na interpelację posła PiS Jerzego Gosiewskiego.

Gosiewski napisał w interpelacji, że jego wyborcy żądają repolonizacji mediów. Na dowód dołączył list wyborczyni zaniepokojonej bierną postawą polityków. Posła PiS interesowało, kto w Polsce "odpowiada za nadzór nad mediami w kraju i za granicą" w kontekście dbałości o dobre imię państwa. Pytał też, kto podejmuje zdecydowane działania prawne w przypadku szkalowania dobrego imienia Polski i Polaków.

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński odpowiedział posłowi: "w zakresie nadzoru nad mediami w Polsce, uprzejmie informuję, iż zgodnie z art. 14 Konstytucji RP, Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu". Wicepremier przywołał również gwarantujące wolność prasy przepisy prawa prasowego i ustawy o radiofonii i telewizji.

"Odnosząc się do kwestii dekoncentracji w mediach w Polsce, uprzejmie informuję, iż aktualnie MKiDN nie prowadzi prac legislacyjnych w tej dziedzinie" – poinformował wicepremier. Dodał jednak, że "prowadzone są prace analityczne, których celem jest ustalenie, jak wprowadzenie tego rodzaju rozwiązań mogłoby wyglądać w świetle prawa europejskiego, międzynarodowych zobowiązań Polski i Konstytucji RP". "Przeprowadzane jest szerokie studium prawnoporównawcze ze szczególnym uwzględnieniem obowiązujących już rozwiązań innych państw europejskich" – napisał wicepremier.

W rozmowie z Markiem Kacprzakiem w programie "Tłit" Wirtualnej Polski minister Gliński powiedział: "Nie pójdziemy teraz na zwarcie w obszarze mediów, musimy kalkulować politycznie". 

Przed miesiącem wiceminister kultury Jarosław Selin mówił w RMF FM, że "leżą gotowe koncepcje tej ustawy i może być ona napisana w ciągu jednego dnia". Z kolei w lipcu szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin przekonywał: "W obecnej kadencji uporządkowaliśmy system sądowniczy, w przyszłej, o ile wyborcy dadzą nam taką szansę, uregulujemy rynek mediów".

Do tematu dekoncentracji politycy PiS wrócili po wyborach samorządowych. "Opcję zero", "wygaszenie wszystkich koncesji" i repolonizację postulowała m.in. posłanka Krystyna Pawłowicz.

(KOZ, 21.11.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo