Dział: REKLAMA

Dodano: Listopad 16, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Agencja z Polski nagrodzona w konkursie Epica za hologram tęczy na Pl. Zbawiciela

Akcja "Unbreakable Rainbow" polegała na przywróceniu tęczy w postaci hologramu na warszawskim placu Zbawiciela (fot. 180hb.com)

Agencja 180heartbeats + Jung von Matt została nagrodzona w trzech kategoriach w konkursie Epica – do agencji trafiły dwie złote nagrody i jedna srebrna. 

Kampanię "Unbreakable Rainbow" zrealizowaną dla Unilevera, Stowarzyszenia Miłość nie Wyklucza i Fundacji Wolontariat Równości nagrodzono złotem w kategoriach: Confectionery & Snacks i Alternative Media, a także srebrem w kategorii Events. Akcja "Unbreakable Rainbow" polegała na przywróceniu tęczy w postaci hologramu na warszawskim placu Zbawiciela.

Były to jedyne nagrody dla polskich agencji podczas tegorocznej edycji konkursu Epica. 

Grand Prix konkursu w kategorii Print otrzymała kampania „Highlight the remarkable” dla marki Stabilo, zrealizowana przez agencję DDB Group Germany. Grand Prix Digital została nagrodzona kampania "JFK UNsilenced", zrealizowana dla The Times News/ UK & Ireland przez Rothco Accenture Interactive. Grand Prix Alternative otrzymała kampania „Go with the fake”, zrealizowana dla marki Diesel przez agencję Publicis Italy. Nagrodę Grand Prix Responsibility dostała kampania „Price on our lives” przygotowana przez McCann NY. Grand Prix Film dostała kampania marki Shiseido „The Party Bus”, przygotowana przez Shiseido Creative Department. Grand Prix w kategorii Design trafił do agencji 72andSunny za projekt ”LA Original”.

Ogółem do 32. edycji międzynarodowego konkursu reklamowego Epica wysłanych zostało 4020 zgłoszeń z 69 krajów (rok temu było 3350 zgłoszeń). Z Polski było dziewięć zgłoszeń (rok temu 27): cztery z agencji 180heartbeats + Jung von Matt, trzy z BBDO Warszawa i po jednym z Isobar oraz GPD. Po preselekcji do konkursu zakwalifikowano 738 zgłoszeń. 

W jury konkursu Epica zasiadają dziennikarze zajmujący się profesjonalnie tematyką marketingu i reklamy. Reprezentowane były 63 tytuły z 49 krajów. Polskę w jury reprezentuje magazyn "Press".

(AMS, 16.11.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: REKLAMA

Dodano: Listopad 16, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Media Markt i Ole Ole promują dyktafony po aferze z nagraniem szefa KNF

Media Markt promuje dyktafon marki Olympus

Sieć sklepów Media Markt i sklep internetowy Oleole.pl promują dyktafony Philips i Olympus, nawiązując do afery z udziałem byłego już szefa Komisji Nadzoru Finansowego.

Marek Chrzanowski podał się do dymisji po artykule "Gazety Wyborczej", która we wtorek opisała jego rozmowę nagraną przez właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego. Została ona zarejestrowana mimo urządzeń antypodsłuchowych. Pełnomocnik Czarneckiego Roman Giertych ujawnił w rozmowie z serwisem Money.pl, że dyktafon pochodził z Media Markt i kosztował 170 zł.

Media Markt postanowił wykorzystać okazję i promuje w mediach społecznościowych dyktafon marki Olympus hasłem "Tanie i niezawodne dyktafony", z dopiskiem "Nagraj na bank!". Cena dyktafonu to 169 zł (promocja z 249 zł). Sklep Oleole.pl z kolei promuje dyktafon marki Philips słowami: "Bo nigdy nie wiesz, kiedy przyda Ci się dyktafon. Philips DVT1150 łączy funkcjonalność i dobrą cenę – mniej niż 170 zł". 

Zdaniem Bartosza Gomółki, head of planning department w agencji BBDO Warszawa, to dobre przykłady real time marketingu. – Należy docenić sprawność graczy marketingu retailowego, ponieważ pokazali poczucie humoru. Nie spodziewam się jednak gwałtownej sprzedaży dyktafonów, gdyż nie jest to sprzęt przeznaczony dla każdego, a do codziennego użytku wystarczające są dyktafony znajdujące się w telefonach. W obu przypadkach akcja ma charakter wizerunkowy, aby o markach było głośno – komentuje Gomółka.

Zaznacza, że nawiązanie do afery nie stawia marki w niekorzystnym świetle. – To, że można pokonać służby bezpieczeństwa 40-milionowego kraju dyktafonem za 170 zł, ma pozytywny wydźwięk dla producentów dyktafonów – ironizuje Bartosz Gomółka.

(IKO, 16.11.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo