Dział: TELEWIZJA

Dodano: Wrzesień 27, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

NSZZP oskarżył Tvp.info o cenzurę, TVP zapewnia, że to problemy techniczne

Związkowcy napisali, że zabrakło wypowiedzi Mariusza Ciarki o proteście policjantów (screen: Tvp.info)

Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów zarzucił kanałowi TVP Info, że w archiwum internetowym ocenzurował rozmowę z Mariuszem Ciarką, rzecznikiem prasowym komendanta głównego policji. TVP Info zapewnia, że to był tylko błąd techniczny.

26 września gościem Adriana Klarenbacha w programie "Minęła 8" w TVP Info był inspektor Mariusz Ciarka. Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów poinformował w swoim serwisie Nszzp.pl, że w wersji programu umieszczonej na Tvp.info zniknął fragment rozmowy dotyczący protestu policjantów. Związkowcy napisali, że zabrakło wypowiedzi Mariusza Ciarki: "Nie będę ukrywał, że trwa akcja protestacyjna, jednym z postulatów jest podwyżka uposażeń policjantów. Pragnę podkreślić, iż komendant główny policji w pełni podziela postulaty protestujących policjantów".

Krzysztof Kuba Sufin, dyrektor Ośrodka Mediów Interaktywnych Telewizji Polskiej, tłumaczy, że wywiad na Tvp.info był krótszy z powodów technicznych, gdyż do archiwum trafił uszkodzony plik.

Wkrótce po tym, jak zaczęliśmy o sprawę pytać w TVP, Samuel Pereira, redaktor naczelny Tvp.info, napisał w SMS: "Automat źle wyciął, usterka naprawiona". Wieczorem na TVP Info dostępna już była pełna wersja programu "Minęła 8" z 26 września.

(JOK, 27.09.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Wrzesień 27, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Australia: dymisja szefa ABC po zarzutach w sprawie ulegania naciskom rządu

Szef publicznego nadawcy Australian Broadcasting Corporation (ABC), Justin Milne, podał się w czwartek do dymisji z powodu zarzutów, że domagając się zwolnienia jednej z pracujących dla stacji dziennikarek, uległ presji rządu.

"Moim celem było działanie w interesie firmy. Nikomu nie służy sytuacja, w której trzeba wykonywać pracę w obecnej atmosferze zamętu, chciałem więc pomóc (składając rezygnację)" - przekazał Milne.

W środę dziennik "Sydney Morning Herald" opublikował mail Milne'a z maja do dyrektor zarządzającej ABC Michelle Guthrie. Wiadomość dotyczy skargi ówczesnego premiera Malcolma Turnbulla na dziennikarkę ABC Emmę Alberici, krytycznie komentującą politykę podatkową jego rządu.

"Jesteśmy wrzuceni do tego samego worka, co ona. Sprawa jest prosta. Pozbądź się jej. Musimy ratować ABC, nie Emmę" - miał napisać Milne. Według agencji Reutera były już szef ABC obawiał się zmniejszenia rządowego finansowania dla nadawcy.

W poniedziałek Guthrie nieoczekiwanie straciła pracę, a jako powód podano zastrzeżenia do jej stylu zarządzania podwładnymi; Alberici jest nadal zatrudniona w ABC.

Po publikacji "Sydney Morning Herald" wielu dziennikarzy ABC oskarżyło Milne'a o to, że nie dość stanowczo bronił niezależności nadawcy. Milne odpierał te zarzuty.

Konserwatywny rząd Australii wielokrotnie oskarżał ABC, że podawane przez tego nadawcę informacje mają lewicowe zabarwienie. W tym roku relacje między władzą a nadawcą ochłodziły się jeszcze bardziej po zmniejszeniu rządowego finansowania dla ABC.

W reakcji na społeczne oburzenie rząd w Canberze zapowiedział wewnętrzne dochodzenie, które ma wyjaśnić, czy doszło do próby wywierania nacisku na ABC.

Premier Scott Morrison zaprzeczył, jakoby jego poprzednik Turnbull, miał się tego dopuścić. "Pomysł, że rząd dostał skądś listę i dyktuje ABC, kto powinien tam pracować, a kto nie, jest niedorzeczny" - ocenił.

(PAP, 27.09.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo