Dział: PRASA

Dodano: Wrzesień 21, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

100 tys. euro kary za opublikowanie półnagich zdjęć księżnej Kate

Zdjęcia księżnej opalającej się toples zrobiono podczas urlopu we Francji w 2012 roku (screen: Youtube.com/ODN)

Francuski sąd apelacyjny orzekł, że publikacja przez magazyn "Closer" roznegliżowanych zdjęć księżnej Kate stanowiła naruszenie jej prywatności.

Podtrzymany został wyrok sądu niższej instancji, który zdecydował, że winnymi złamania prawa są dwaj redaktorzy prowadzący “Closer” i dwaj fotoreporterzy współpracujący z pismem. Muszą oni zapłacić poszkodowanej zadośćuczynienie -  łącznie 100 tys. euro.

Zdjęcia księżnej opalającej się toples podczas urlopu we Francji w 2012 roku opublikował francuski "Closer", a przedrukowały włoska gazeta plotkarska "Chi" i irlandzki ''Irish Daily Star''.

(LL, 21.09.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Dział: PRASA

Dodano: Wrzesień 21, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Dziennikarze sportowi protestują przeciwko polityce informacyjnej Wisły Kraków

List dziennikarzy został opublikowany m.in. w mediach społecznościowych (screen: Twitter/Mateusz Miga)

19 dziennikarzy podpisało oświadczenie, w którym informują, że nie wezmą udziału w organizowanym przez klub Wisła Kraków nieformalnym spotkaniu z udziałem m.in. kibiców i władz klubu. Po wyemitowaniu w "Superwizjerze" TVN 24 materiału o związkach władz klubu z gangsterami dziennikarze  domagają się wyjaśnień dotyczących działalności Wisły.

Oświadczenie zostało opublikowane na profilach dziennikarzy w mediach społecznościowych i na stronach internetowych ich redakcji. Podpisało się pod nim 19 dziennikarzy reprezentujących 11 tytułów prasowych, internetowych i radiowych oraz jeden freelancer.  

Dziennikarze wyjaśniają, że od soboty próbują skontaktować się z Marzeną Sarapatą, prezes Wisły Kraków, aby uzyskać komentarz do materiału „Superwizjera”, w którym reporter TVN Szymon Jadczak przedstawił bliskie relacje władz klubu z kibolami związanymi ze światem przestępczym. Jadczak ustalił m.in., że wiele do powiedzenia w klubie ma ścigany listem gończym Paweł M. ps. „Misiek”. W sobotę po emisji programu klub zamieścił na swojej stronie internetowej oświadczenie, w którym podkreślono, że w materiale TVN wielokrotnie powtórzono „kłamliwe i bezpodstawne twierdzenia”.

Dziennikarze w opublikowanym w czwartek oświadczeniu piszą, że „Prezes Sarapata pozostaje dla mediów nieosiągalna, jakby nie zauważała problemu i liczyła, że temat wkrótce ucichnie”. Zapowiedzieli, że nie wezmą udziału w planowanej na 26 września imprezie „Wiślacki TweetUp”. Jest to nieformalne spotkanie, w którym uczestniczą władze klubu, trenerzy, zawodnicy, kibice i dziennikarze. „Oczekujemy szczerych odpowiedzi na nasze pytania i poprawy polityki informacyjnej klubu” - napisano w oświadczeniu.

Mateusz Miga z dziennika „Sport” twierdzi, że zwykle dziennikarze piszący o Wiśle nie mieli większego problemu z kontaktem z prezes Sarapatą. - Teraz klub przyjął taką strategię, że nie chce niczego komentować. Jego władze mają do tego prawo, ale my także mamy prawo powiedzieć, że nam się to nie podoba - podkreśla Miga.

Pod jego wpisem na Twitterze z załączoną treścią oświadczenia pojawiły się komentarze, w których zauważono, że dziennikarze rezygnują z możliwości spotkania z prezes Sarapatą w trakcie „Wiślackiego TweetUpu”. - To luźne spotkanie i to nie jest dobre miejsce do poruszania tego typu kwestii. Wisła jest w dużym kryzysie wizerunkowym i oczekujemy, że prezes Sarapata przedstawi sytuację klubu dziennikarzom i kibicom. Najlepiej na konferencji prasowej - mówi dziennikarz „Sportu”.

 

We wtorek „Gazeta Krakowska” i „Dziennik Polski” (mają wspólny dział sportowy) opublikowały w swoich serwisach internetowych 14 pytań do zarządu Wisły. Klub odpowiedział za pośrednictwem rzeczniczki prasowej Iwony Stankiewicz, że oficjalne stanowisko zawarte jest w oświadczeniach wystosowanych w sobotę po materiale TVN.

- O wielu faktach przedstawionych w „Superwizjerze” piszemy od lat. I zawsze był problem, aby uzyskać od działaczy klubu odpowiedzi na stawiane przez nas drażliwe pytania. Jeżeli już się pojawiały, to z reguły były zdawkowe. Tym razem zapadła kompletna cisza. Wydane oświadczenie bardzo ogólnie albo wręcz wcale nie odnosi się do wielu zarzutów stawianych władzom Wisły - twierdzi Krzysztof Kawa, szef działu sportowego „Gazety Krakowskiej” i „Dziennika Polskiego”. I dodaje: - Poprzez protest chcemy też pokazać naszym czytelnikom, że nie lekceważymy problemu i chcemy się nim zająć. Przekroczono pewne granice, stąd nasz list.

Krzysztof Kawa podkreśla, że dziennikarze oczekują od prezes Wisły, że zacznie w końcu z nimi rozmawiać. - Bez dialogu nie ma możliwości pisania o klubie. Nie chcemy być sprowadzani do roli propagandystów, którzy publikują teksty tylko wówczas, kiedy to odpowiada klubowi. Chcemy udostępnić nasze łamy prezes Wisły i umożliwić merytoryczną dyskusję - zaznacza Kawa.

Dopiero w czwartek późnym wieczorem otrzymaliśmy od Wisły Kraków odpowiedzi na naszą prośbę o ustosunkowanie się do oświadczenia dziennikarzy. Rzecznik prasowy klubu Iwona Stankiewicz napisała: "Nie zamierzamy się w szczególny sposób odnieść do tego protestu. Akceptujemy brak zainteresowania dziennikarzy #WislackimTweetupem, na którym w formie bankietu goście mają okazję spotkać się nie tylko z prezes Sarapatą, ale również z wiceprezesem Gołdą, trenerem i jednym z piłkarzy. Pani prezes jest osiągalna dla dziennikarzy, a jedynie odmawia dalszego komentowania sprawy programu Superwizjer TVN, którego szkalujące treści będą przedmiotem postępowania sądowego. Zostały wydane dwa oświadczenia Wisły Kraków SA i TS Wisły, w których zdementowaliśmy nieprawdziwe informacje i zapowiedzieliśmy, że wejdziemy na drogę sądową i to jest komentarz, który podtrzymujemy". 

(PAZ, 21.09.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo