Dział: PRASA

Dodano: Wrzesień 06, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Autorki tekstów o Amazonie czują się zastraszane

W obronie dziennikarki "GW" stanęła Partia Razem (screen Twitter.com)

Partia Razem robi akcję w obronie dziennikarki "Gazety Wyborczej" Adriany Rozwadowskiej, którą Amazon postraszył pozwaniem do sądu za publikacje na temat tej firmy. Dominika Bychawska-Siniarska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka określa działanie Amazona próbą wywarcia presji na dziennikarza i zastraszenia go.

We wtorek 4 września "Gazeta Wyborcza" otrzymała pismo podpisane przez Rodrigo Zapatę, dyrektora generalnego Amazona w Polsce. Jak opisała na Facebooku dziennikarka "GW" Adriana Rozwadowska, autorka tekstów o firmie, nie jest to sprostowanie, ale "wyliczenie niektórych jej tekstów o Amazonie i wielokrotne nazwanie ich »stronniczymi« czy »nierzetelnymi«".

Przedstawiciel Amazona wypomina także artykuł Rozwadowskiej "Oczekują maksimum, dają minimum. Dlaczego mam obsesję na punkcie Amazona, Ubera, Ryanaira?", który ukazał się 16 sierpnia w "GW". "P. Zapata stwierdza, że powtarzam w nim »nieprawdziwe i nierzetelne informacje« (a powtarzałam m.in. za The Economist, BBC, NYT). Amazon nie chce prostować więc faktów, ale wymowę moich tekstów i dobór źródeł" - napisała.

 

 

Rodrigo Zapata twierdzi, że Amazon szanuje niezależność dziennikarską i firma jest otwarta na merytoryczną krytykę. "Musi ona jednak być rzetelna, rzeczowa, prawdziwa, a jej forma - adekwatna do stawianych zarzutów. Dotychczasowe publikacje red. Adriany Rozwadowskiej nie spełniają tych kryteriów i naruszają dobra osobiste Amazon. Uprzejmie prosimy o zaprzestanie tych działań. W przeciwnym razie zmuszeni przekazać tę sprawę prawnikom i dochodzić swoich praw na drodze sądowej" - miał napisać dyrektor generalny Amazona w Polsce (pisownia oryginalna).

- Nie będziemy komentować tej sprawy. "Gazeta Wyborcza" prowadzi korespondencję z Amazonem - informuje "Presserwis" Agata Staniszewska, rzeczniczka Agory.

Według partii Razem próba uciszenia Rozwadowskiej przez Amazon to "dowód na to, że międzynarodowe korporacje zagrażają demokracji". Partia w mediach społecznościowych opublikowała przeróbkę plakatu propagandowego autorstwa Wojciecha Fangora przedstawiającego mężczyznę z palcem na ustach na znak milczenia. Głowę mężczyzny zastąpiono podobizną prezesa Amazona Jeffa Bezosa, a na plakacie napisano: "Strzeż tajemnicy Amazona przed red. Rozwadowską" i "Amazon chce uciszyć dziennikarkę »GW«, która nagłaśnia łamanie prawa i wyzyskiwanie pracowników przez korporację Jeffa Bezosa".

- Pismo Amazona zdaje się być bardzo generalne i nie odnosi się do szczegółowych danych, na których dziennikarka opiera swoje teksty. Tak ogólne pismo należy traktować jako próbę wywarcia presji na dziennikarza, zastraszenia go i wywołania tak zwanego efektu mrożącego - komentuje prawniczka Dominika Bychawska-Siniarska, dyrektor Obserwatorium Wolności Mediów w Polsce Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jej zdaniem Amazon dysponuje szeregiem instrumentów, które mogą mu pomóc w walce z nierzetelnym dziennikarstwem, m.in. poprzez sprostowania.

- Tego typu zachowania wpisują się, niestety, w pewien groźny dla wolności słowa trend, w którym czołowi politycy światowi, jak również korporacje, starają się publicznie dyskredytować niezależne media i wpływać pozaprawnymi metodami na ich funkcjonowanie - uważa Bychawska-Siniarska.

Amazon wcześniej reagował również na publikacje w "Dzienniku Gazecie Prawnej", zarzucając autorom podawanie nieprawdziwych informacji. Karolina Lewestam otrzymała e-mail z korporacji po tym, jak w "DGP" ukazał się jej felieton o sytuacji w zakładach Amazona w różnych miejscach na świecie. - Poprosili o skorygowanie nieprawidłowości i "dziwią się, że tak poważne medium już drugi raz pisze krzywdzące opinie, które są nieprawdziwe" - opowiada Karolina Lewestam. Odpisała, na co się powoływała i jakiego rodzaju teksty wykorzystała.

- Człowiek się boi już cokolwiek napisać o Amazonie. Lęk i niesmak pozostał. Jakby teraz chciał napisać coś o tej firmie, myśli sobie: "Jak się obronię w sądzie?". Chodzi o zastraszenie - mówi Karolina Lewestam.

Adriana Rozwadowska napisała na Facebooku: "Teraz za każdym razem, zanim napiszę cokolwiek o Amazonie, zastanowię się więcej niż do tej pory razy, bo nad każdym tekstem unosić się będzie widmo procesu. Cel więc osiągnął".

Po naszej publikacji odezwała się do nas Marta Rzetelska, PR Manager firmy Amazon, która przedstawiła oficjalny komentarz firmy do sprawy: „Naszą intencją było zaadresowanie poważnych naruszeń, jakich dopuściła się dziennikarka, pisząc wiele nieprawdziwych informacji na nasz temat. Każdy, kto jest niesłusznie oskarżany powinien móc się bronić”.

Do wiadomości e-mail została też załączona treść listu Rodrigo Zapaty do Jerzego B. Wójcika, wydawcy „Gazety Wyborczy”. Zapata wylicza w nim przykłady z artykułów z ostatnich tygodni, w których Adriana Rozwadowska miała naruszyć dobre imię firmy Amazon. Jego pełna treść dostępna w serwisie prasowym na stronie internetowej biura prasowego Amazon. 

(KOZ, 06.09.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Wrzesień 06, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

“Dziennik Gazeta Prawna” także ma problemy z Ruchem

Informację umieszczono na dodatkowej okładce załączonej do czwartkowego wydania dziennika

W czwartkowym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej” (Infor Biznes) zamieszczono informację dla czytelników, co mają robić, jeśli mają problem z dostawą lub zakupem gazety w kiosku. Ma to związek z problemami dystrybutora Ruch, u którego wydawca jest wierzycielem.

„Informujemy, iż w najbliższych dniach część naszych klientów może mieć utrudniony dostęp do papierowej wersji Dziennika Gazety Prawnej zarówno w kioskach, jak i w prenumeracie. Wynika to z problemów z jedną z firm zajmujących się kolportażem prasy, z którą współpracujemy. Staramy się, żeby nasi klienci nie odczuli żadnych skutków obecnej sytuacji” - czytamy w komunikacie zarządu Infor Biznes zamieszczonym na dodatkowej okładce załączonej do czwartkowego wydania dziennika. 

W dalszej części gazety upublikowano informację dla czytelników, w których salonach prasowych i kioskach można kupić "DGP" oraz jak zamówić prenumeratę w formie papierowej i cyfrowej.

To kolejny tytuł, który nagłaśnia kwestię problemów z kolportażem. Pod koniec sierpnia Agora poinformowała czytelników „Gazety Wyborczej”, że ograniczyła dystrybucję swoich tytułów za pośrednictwem Ruchu. Wydawca ma problem z odzyskaniem od spółki 16,3 mln zł. Redaktor naczelny Jarosław Kurski i dyrektor wydawniczy Jerzy Wójcik zapewnili w oświadczeniu, że zwiększą nakład gazety w placówkach poczty, na stacjach benzynowych i w punktach sprzedaży nie związanych z Ruchem.

Jak informowaliśmy, że warszawski sąd upadłościowo-restrukturyzacyjny połączył do wspólnego rozpoznania wnioski Grupy ZPR Media (m.in. „Super Express”) o upadłość i sanację spółki Ruch SA. Sąd zabezpieczył majątek dystrybutora prasy, ustanawiając tymczasowego nadzorcę sądowego, spółkę Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja.

Sąd Okręgowy w Warszawie poinformował „Presserwis”, że do sądu wpłynął wniosek Ruchu o przyspieszone postępowanie układowe, który spółka złożyła 31 sierpnia. Teraz sąd zdecyduje, czy w pierwszej kolejności będzie rozpatrywany wniosek o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego, czy połączone wnioski o upadłość i sanację.

(PD, 06.09.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.