Dział: KSIążKI

Dodano: Wrzesień 04, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

„Dwie siostry”

Press

Åsne Seierstad

Wydawnictwo WAB
Warszawa 2018

Norweska pisarka i dziennikarka Åsne Seierstad po raz kolejny udowadnia, że tematy dla reportera są tam, gdzie newsowi dziennikarze już odpuszczają. Że wydarzenie ma zawsze jakieś przyczyny i jakieś skutki – i one są najciekawsze. Tak było z jej książką o Andersie Breiviku „Jeden z nas”, tak jest i w „Dwóch siostrach”. Historia jest wstrząsająca, a przez Seierstad po mistrzowsku reportersko opowiedziana. Oto w październiku 2013 roku 16-letnia Liela i 19-letnia Ayan – somalijskie nastolatki mieszkające w Norwegii – uciekają z domu i dołączają do Państwa Islamskiego. Wyjeżdżają i tylko od czasu do czasu kontaktują się z rodziną. Na ich poszukiwanie wyrusza ojciec, który przedostaje się do Syrii, o mało nie tracąc życia, jednak nie odnajduje córek. Rodzina przeżywa dramat, ich uporządkowane na emigracji życie zawala się. Lecz oprócz ciągu zdarzeń najważniejsze jest to, jak do nich doszło – i tu widać dziennikarski kunszt Seierstad. Z początku bowiem ojciec córek opowiadał, że zostały porwane, nabrały się na to i policja, i służby dyplomatyczne. A ona zaczęła drążyć, sprawdzać, odkrywając historię bardzo złożoną. Czyta się to naprawdę świetnie, z szacunkiem dla researcherskiej pracy, jaką wykonała autorka. Uderzające jest to, jak bardzo dżihadystyczna czy ekstremistyczna propaganda jest rozwinięta w sieci i jak łatwy dostęp do niej mają (choć dziś już trochę utrudniony) ci, którzy szukają jakiegokolwiek sensu w życiu. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ekstremiści i radykaliści żyją w nowoczesnym społeczeństwie i używają takich samych narzędzi komunikacji jak wszyscy. A szkoła, rodzina, instytucje są bezradne wobec tego zjawiska, bo nie potrafią z owych narzędzi korzystać.

(RG, 04.09.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Dział: KSIążKI

Dodano: Wrzesień 04, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

„Audyt”

Press

Jacek Hugo-Bader

Wydawnictwo Agora, Warszawa 2018
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2018

Andrzej, zwany Panem Hossem, niemłody już juhas z Polany Caryńskiej w Bieszczadach, jest przekonany, że nadal rośnie. W związku z tym zapobiegawczo kupił sobie trochę za duże buty, żeby zbyt szybko nie zrobiły się ciasne. Buty szybko jednak zaczęły go cisnąć. „Zdzieram, kurwa, skarpetkę, a tam pazury takie, że aż się pod spód pozawijały” –  wyjaśnia Jackowi Hugo-Baderowi. Pan Hoss trafił do więzienia, ale wcześniej jeszcze napadła na niego niedźwiedzica. Historię Pana Hossa autor umieścił w rozdziale „Bandyci. Czyli widmo wolności”. Tak jak wielu interesujących ludzi, których spotkał w czasie swojej reporterskiej podróży do przeszłości. Wraca bowiem do bohaterów swoich reportaży i przeprowadza tytułowy „Audyt”: co się u nich wydarzyło przez nieraz nawet ponad 25 lat. Na przykład odwiedza bohaterów reportażu „Porwanie” z 1991 roku. Kamilę opisywał jako dziewczynkę, córkę bogacza z Ostrowca Świętokrzyskiego, porwaną przez właścicielkę drogerii Wiesławę P. Po latach okazało się, że gdy ojciec Kamili zmarł, rodzina majątek szybko roztrwoniła, zaczęły się problemy z alkoholem, Kamila urodziła córkę, która była gwałcona przez konkubenta matki Kamili. Hugo-Bader pisze też o więźniach ze szczytów grypserskiej arystokracji, którzy po zakończeniu wyroku nie potrafili poradzić sobie na wolności; o anarchistach próbujących zostać terrorystami. Jednym z narzędzi reportera jest w tej książce brutalny język, jakim posługują się bohaterowie. 

Ta książka to również audyt przemian w naszym kraju. Reporter nie patrzy na nie z perspektywy teorii socjologicznych, tylko ulicy, na której siedzi, lub wiejskiego sklepu, pod którym pije piwo z miejscowymi. Tą metodą posługuje się od lat.

(MAK, 04.09.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY