Dział: KSIążKI

Dodano: Wrzesień 04, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

„Urobieni. Reportaże o pracy”

Press

Marek Szymaniak

Wydawnictwo Czarne
Wołowiec 2018

Prekariusze to określenie chętnie używane dziś przez dziennikarzy. Media pochylają się nad losem tej grupy, nad niestabilnymi warunkami zatrudnienia, brakiem perspektyw na lepszą przyszłość. Reportaże Marka Szymaniaka nie są więc w tym temacie odkrywcze – ale w swojej liczbie, przeglądzie społecznym jej bohaterów (od ochroniarza na strzeżonym osiedlu po kierownika call center), przy beznadziei ich życiowej sytuacji zmuszają czytelnika do myślenia. Jeśli prawdą jest, że Polska zajmuje drugie miejsce w rankingu najbardziej zapracowanych krajów w Unii Europejskiej, to przy takich warunkach pracy aż dziw bierze, że pod siedzibą naszego rządu opony nie płoną dzień i noc. Po przeczytaniu tych tekstów trochę rozumiemy, dlaczego nie płoną – ich bohaterami nie są silni w związki zawodowe górnicy, hutnicy czy też działacze Solidarności. Szymaniak opisuje sąsiadów i rodziny większości z nas. Znamy szefową biura, która dyplom i biurową godność schowała do szuflady i zaczęła pracować jako salowa. Codziennie mijamy budkę z ochroniarzem, który ma już swój wiek, jest schorowany i nie wejdzie na trzecie piętro bez zadyszki (co dopiero mówić o łapaniu złodzieja), ale godzi się na 700 zł miesięcznie. Spotkaliśmy takich, którzy zaraz po przebudzeniu sięgają po smartfona, by sprawdzić wykresy jena i chińskiej giełdy, lecz od kiedy inwestują na Foreksie, sen stał się dla nich ekskluzywnym dobrem. Albo takich, którzy bez wyrzutów sumienia wciskają „kompletnym idiotom” wodę święconą od papieża za „co łaska”, byle tylko wypełnić target (czytaj: zadaną liczbę umów). 

Nie znamy? Nie słyszeliśmy? Gdy Paweł Siennicki z Polska Press Grupy gratulował tej książki, dowiedział się od autora, że to tom również o jego firmie. Niech to starczy za podsumowanie.

 

(RG, 04.09.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Dział: KSIążKI

Dodano: Wrzesień 04, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

„Skorpion”

Press

Krzysztof Wójcik

Muza
Warszawa 2018 

Paweł Tuchlin, seryjny morderca, któremu milicjanci dali pseudonim „Skorpion”, paraliżował Gdańsk i pomorskie wsie na przełomie lat 70. i 80. Skazano go dopiero w 1985 roku. Wcześniej milicja na Wybrzeżu miała na głowie inne problemy. Za poszczególne brutalne napaści na tle seksualnym za kratki trafiali lokalni pijaczkowie, którzy już po pierwszych przesłuchaniach brali na siebie winę przekonani argumentem milicyjnej pałki. 

Tropem „Skorpiona” po latach poszedł Krzysztof Wójcik. Doświadczony reporter, dwukrotny laureat nagrody Grand Press, przekopał tony akt, rozmawiał z bliskimi ofiar i funkcjonariuszami zajmującymi się sprawą. Ujawnia to, do czego komunistyczne władze nie chciały się przyznać: że milicja miała „Skorpiona” w rękach już w 1980 roku. Prosty robotnik z Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego wykiwał przesłuchujących, skutecznie odgrywając niegroźnego złodziejaszka. Przełom w śledztwie nastąpił dopiero, gdy towarzysze z Warszawy zorientowali się, że na Pomorzu grasuje seryjny morderca, z którym MO sobie nie radzi. Powołano specgrupę doświadczonych śledczych, a schwytanie Tuchlina stało się równie priorytetowe, jak Bogdana Borusewicza, jednego z liderów Solidarności.

Dzięki dokumentacyjnej pracy autora „Skorpiona” poznajemy z kilku perspektyw: jego zeznań złożonych w śledztwie, relacji świadków, bliskich ofiar oraz milicjantów. Powstała historia wyśmiewanego przez koleżanki „strażaka”, o którym wszyscy w okolicy wiedzieli, że się moczy; chłopaka z wielodzietnej rodziny bitego przez ojca pijaka, wreszcie męża i ojca, który po zmroku przeobraża się w „Skorpiona”. Kolejna historia non-fiction, którą czyta się jak powieść.

Jan Rakoczy

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY