Dział: PRASA

Dodano: Wrzesień 04, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Oskarżony o przygotowywanie zamachu na Babczenkę dostał 4,5 roku więzienia

Borys Herman zgodził się na współpracę w śledztwie (screen: Youtube.com/Hromadske International)

Borys Herman, oskarżony o przygotowywanie zamachu na mieszkającego na Ukrainie rosyjskiego dziennikarza Arkadija Babczenkę, został skazany na 4,5 roku więzienia - poinformował szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wasyl Hrycak. 

Jak wyjaśnił Hrycak, Herman zgodził się na współpracę w śledztwie, jednak wydając wyrok, sąd nie wziął tego pod uwagę. - Rzeczywiście, Herman i jego obrona zgodzili się na współpracę, ale sąd jeszcze tego nie uwzględnił - powiedział Hrycak. Wyrok uprawomocni się za miesiąc - podał serwis tvn24.pl.

Wcześniej prokurator generalny Ukrainy Jurij Łucenko mówił, że Herman przyznał się, że otrzymywał polecenia w sprawie Babczenki oraz pieniądze od swego "kuratora" z Federacji Rosyjskiej.

Babczenko to opozycyjny wobec Kremla rosyjski dziennikarz, który od 2017 roku mieszka w Kijowie. 29 maja poinformowano, że został on zastrzelony przez zamachowca. Następnego dnia ujawniono, że Babczenko żyje, a dzięki inscenizacji jego zabójstwa udało się rozpracować siatkę organizatorów kolejnych zamachów na Ukrainie.

Borys Herman to obywatel Ukrainy i współwłaściciel firmy produkującej broń, który na zlecenie Rosjan miał poszukiwać wykonawców zabójstwa dziennikarza. Zabicie Babczenki zlecił swojemu znajomemu, weteranowi walk z prorosyjskimi separatystami w Donbasie, oferując za to 30 tys. dolarów, ten jednak zawiadomił o wszystkim władze. Według niedoszłego zabójcy Herman mówił mu o planowaniu zamachu na 30 osób na Ukrainie.

41-letni Babczenko uczestniczył jako żołnierz w dwóch wojnach czeczeńskich. Po odejściu z armii został korespondentem wojennym rosyjskich mediów. Jak tłumaczył, opuścił Rosję ze względu na groźby, które otrzymywał w związku z krytyką rządów prezydenta Władimira Putina.

(PAP, CP, 04.09.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Wrzesień 04, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

"New Yorker" odwołuje zaproszenie na swój festiwal dla szefa kampanii Trumpa

Steve Bannon uważany jest za inicjatora najbardziej kontrowersyjnych decyzji z pierwszego okresu prezydentury Trumpa (screen: Youtube.com/The Telegraph)

Amerykański tygodnik "New Yorker" odwołał wystosowane do Steve'a Bannona, byłego stratega i szefa kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa, zaproszenie na swój doroczny festiwal po protestach innych zaproszonych gości. 

Informację tę ogłosił sam redaktor naczelny gazety David Remnick, zaledwie kilka godzin po opublikowaniu listy zaproszonych na festiwal gości. Decyzja związana jest ze sprzeciwem, jaki wzbudziła informacja o obecności na liście zaproszonych Bannona oraz planowanym wywiadem, który miał z nim w czasie festiwalu przeprowadzić sam Remnick.

"Nie chcę, by życzliwi czytelnicy i członkowie redakcji myśleli, że zignorowałem ich obawy - napisał w oświadczeniu redaktor naczelny. - Myślałem o tym, porozmawiałem z kolegami i ponownie to przemyślałem, zmieniłem zdanie".

Jak przekazuje AFP, Remnick zmienił plany ze względu na stanowczy sprzeciw wielu osobistości zaproszonych na organizowaną przez "NY" imprezę, które odmówiły wystąpienia na jednej scenie z byłym strategiem Trumpa.

"Bannon? I ja? W tym samym programie? Nie ma takiej opcji" - podkreślił aktor Jim Carrey. Bojkotem imprezy zagroziły również inne osobistości, m.in. aktorzy czy pisarze.

Bannon, były szef portalu Breitbart - organu tzw. alternatywnej prawicy w USA - oskarżany o związki ze zwolennikami białej supremacji, uważany jest za inicjatora najbardziej kontrowersyjnych decyzji z pierwszego okresu prezydentury Trumpa, takich jak wycofanie się z porozumienia klimatycznego czy wprowadzenie zakazu wjazdu dla obywateli niektórych krajów muzułmańskich do USA.

Bannon musiał odejść z administracji Trumpa w sierpniu 2017 r., po czym wrócił do Breitbarta, ale został zmuszony na początku roku do dymisji po ukazaniu się książki Michaela Wolffa "Ogień i furia: Biały Dom Trumpa" z krytycznymi uwagami pod adresem prezydenta; cytowany obszernie w książce Bannon przedstawił Trumpa jako "umysłowo niezdolnego" do panowania nad Białym Domem i jego personelem.

W połowie lipca były strateg prezydenta Trumpa ogłosił powołanie fundacji w Brukseli, by wspierać prawicowe i antyestablishmentowe ruchy w Europie. Celem ma być zjednoczenie skrajnej prawicy przed przyszłorocznymi wyborami do europarlamentu. 

(PAP, 04.09.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo