Dział: PRASA

Dodano: Czerwiec 11, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Gliński: media tworzyło wielu współpracowników SB, to nadal ma wpływ

Uczestnicy konferencji "Media jako służba publiczna" (screen: Twitter.com/Fundacja_PFN)

Wielu, którzy współpracowali ze służbami bezpieczeństwa, było w Polsce zaangażowanych w tworzenie nowych mediów po 1989 roku, i w dalszym ciągu ma to wpływ na obecną sytuację - uważa wicepremier Piotr Gliński. W poniedziałek w Domu Dziennikarza w Warszawie rozpoczęła się dwudniowa konferencja "Media jako służba publiczna".

Konferencję zorganizowały Fundacja Solidarności Dziennikarskiej wraz z International Communications Forum (ICF) i Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich, przy wsparciu Polskiej Fundacji Narodowej.
Piotr Gliński, wicepremier oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego, ocenił, że w tej chwili w Polsce jest pełna wolność mediów. Dodał jednak, że polskie media "w dalszym ciągu wywodzą się z czasów komunistycznych". "To znaczy jest dużo dużych graczy na rynku mediowym w Polsce, które wywodzą się bezpośrednio z komunizmu" - ocenił Gliński.
Jak mówił, istnieje "wiele dużych mediowych instytucji", które zostały założone "bezpośrednio przez ludzi wywodzących się z systemu komunistycznego, przy użyciu ich pieniędzy i poprzez ich koneksje". "Wielu tych, którzy współpracowali ze służbami bezpieczeństwa, było w Polsce zaangażowanych w tworzenie nowych mediów po 1989 roku i w dalszym ciągu ma to wpływ na obecną sytuację. Może nie tak, jak to było na początku przemian, ale w dalszym ciągu to odczuwamy" - powiedział Gliński.
Wśród problemów polskich mediów wicepremier wymienił znaczący udział w rynku zagranicznego kapitału. "Na przykład w prasie regionalnej 90 procent gazet należy do właścicieli reprezentujących kapitał zagraniczny. Oczywiście, kapitał zagraniczny jest dobry dla demokracji, ale pod warunkiem, że istnieje równowaga, istnieją narzędzia, które pozwalają nam wyważyć pewne rzeczy. W Polsce takich narzędzi nie ma" - tłumaczył Gliński.
Jak mówił, rządowi PiS jest bardzo trudno wprowadzić nowe rozwiązania, jeśli chodzi o ustawodawstwo, by uporządkować rynek mediów. "Moim zdaniem ta sytuacja jest w pewnym stopniu, w pewnym sensie niedemokratyczna" - dodał.
W opinii szefa MKiDN media w Polsce są bardzo zaangażowane w politykę lub też powiązane z interesami pewnych biznesów. "W tej chwili mamy taką sytuację, że ponad 80 procen mediów koncentruje się na walce z naszą demokracją, z naszym rządem" - mówił.

(GDYJ, PAP, 11.06.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Czerwiec 11, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Towarzystwo Dziennikarskie pisze do szefów KE ws. ustawy o Sądzie Najwyższym

Towarzystwo Dziennikarskie chce, by ustawą o SN zajął się Trybunał Sprawiedliwości (fot. WikimediaCommons)

Członkowie Towarzystwa Dziennikarskiego apelują do przewodniczących Komisji Europejskiej o skierowanie polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zarzucają rządowi Prawa i Sprawiedliwości upolitycznienie mediów publicznych i zamiar podporządkowania sobie Sądu Najwyższego.

Już tydzień wcześniej Towarzystwo Dziennikarskie podpisało w tej sprawie wspólny list ponad 120 polskich organizacji pozarządowych. Własne listy krytykujące ustawę o Sądzie Najwyższym wystosowali do Komisji Europejskiej też polscy naukowcy i artyści, a także profesorowie prawa z całego świata.

W poniedziałek Towarzystwo zdecydowało się skierować do przewodniczących KE Jean-Claude'a Junckera i Fransa Timmermansa odrębny apel.

"Rząd Prawa i Sprawiedliwości zamienił Media Publiczne w swoją propagandową tubę i wywiera presję na media prywatne by ograniczyły krytykę jego poczynań. Politycy PiS ciągle grożą pacyfikacją niezależnych mediów prywatnych. Codziennością stały się w naszym kraju ataki polityków na media i próby zastraszenia dziennikarzy przy pomocy prokuratury. Sąd Najwyższy bywa ostatnią deską ratunku" - pisze Towarzystwo Dziennikarskie w przesłanym w poniedziałek liście do szefów KE. Niezależne sądy nazywają "jednym z najważniejszym gwarantów wolności mediów", a SN "najwyższą instancją strzegącą wolności słowa".

(MK, 11.06.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo