Dział: PRASA

Dodano: Czerwiec 11, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Ruch spóźnia się z płatnościami za prasę, wydawcy zaniepokojeni

Ruch jest drugim kolporterem prasy w kraju, dostarcza ją do ponad 15 tys. punktów sprzedaży (fot. Ruch SA)

Wydawcy skarżą się, że Ruch SA nie reguluje terminowo płatności za sprzedaną prasę. Informacje o tym, że firma coraz bardziej wydłuża terminy, docierają do Izby Wydawców Prasy. Ruch nie chce komentować sprawy, zasłaniając się tajemnicą handlową.

Ruch jest drugim kolporterem prasy w kraju. Udział firmy w rynku dystrybucji w 2017 roku wynosił blisko 30 proc. Z informacji "Presserwisu" wynika, że zaległości z płatnościami Ruchu wobec części wydawców sięgają kilku miesięcy i w niektórych przypadkach wynoszą ponad 100 tys. zł. – Wydawcy przekazują nam, że Ruch wydłuża terminy płatności. Dotyczy to zarówno dużych wydawnictw, jak również lokalnych gazet – mówi Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy.
Krzysztof Wiejak, redaktor naczelny "Dziennika Wschodniego", podkreśla, że problemy z płatnościami ze strony Ruchu występują od dłuższego czasu. – Ruch płaci z opóźnieniem, zazwyczaj po terminie. Ale ostatnio zatory płatnicze zrobiły się na tyle duże, że postanowiłem interweniować, by Ruch wykonał zaległe przelewy – mówi Wiejak. – W odpowiedzi dostałem propozycję, zgodnie z którą zadłużenie Ruchu wobec naszego wydawnictwa ma być rozłożone na trzy raty, z tym że ostatnia ma przypaść na koniec 2020 roku – dodaje.
Dariusz Kuziak, redaktor naczelny "Tygodnika Siedleckiego", informuje, że redakcja wysyłała monity do Ruchu, ale nie przynosiło to żadnego efektu. – Czasami płatności ze strony Ruchu są większe, a czasem mniejsze niż faktury, ale ogólnie to zadłużenie rośnie – mówi Kuziak.
Niektórzy wydawcy, z którymi rozmawialiśmy, przyznają, że jest problem z terminowymi rozliczeniami, ale nie chcą mówić o szczegółach. – Oczywiście docierają do nas informacje na temat kłopotów Ruchu, natomiast nie komentujemy tego – mówi Andrzej Rogala, dyrektor generalny wydawnictwa Charaktery.
Ruch nie chce informować, jakie są przyczyny opóźnień z płatnościami wobec wydawców prasy, zasłaniając się tajemnicą handlową. "Ruch SA nie udziela komentarzy dotyczących współpracy ze swoimi partnerami biznesowymi, co wynika również z wiążącej nas poufności przewidzianej w umowach zawartych z kontrahentami" – przekazała "Presserwisowi" Joanna Dzwonkowska, rzeczniczka prasowa Ruchu.
Na swojej stronie internetowej firma informuje, że dostarcza prasę do ponad 15 tys. punktów sprzedaży w kraju, współpracuje z około 600 wydawcami, a w sprzedaży ma blisko 4 tys. gazet i czasopism.
Z najnowszego, przeprowadzonego w 2017 roku, badania Izby Wydawców Prasy wynika, że największe udziały w rynku dystrybucji prasy ma Kolporter (51,55 proc., wzrost o 0,04 proc. w stosunku do 2016 roku), na drugim miejscu znajduje się Ruch – z udziałem 29,53 proc. (wzrost o 0,34 proc.), a na trzecim Garmond Press – z udziałem 13,42 proc. (wzrost o 1,9 proc.). Do mniejszych firm należy łącznie 5,5 proc. rynku (spadek o 6,30 proc.).
Pod koniec 2006 roku Ruch zadebiutował na giełdzie. W 2010 roku fundusz inwestycyjny Lurena Investments B.V., zarządzany przez amerykańską grupę finansową Eton Park, odkupił od Skarbu Państwa pakiet kontrolny Ruchu i w 2011 roku wycofał firmę z GPW. Obecnie Ruch jest prywatną firmą. Z ostatnich danych dostępnych w KRS wynika, że w 2016 roku miał 1,46 mld zł przychodów, a strata wyniosła 12,78 mln zł. Kapitał własny spółki w 2016 roku wynosił 174,16 mln zł.

(GDYJ, 11.06.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Czerwiec 11, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Gliński: media tworzyło wielu współpracowników SB, to nadal ma wpływ

Uczestnicy konferencji "Media jako służba publiczna" (screen: Twitter.com/Fundacja_PFN)

Wielu, którzy współpracowali ze służbami bezpieczeństwa, było w Polsce zaangażowanych w tworzenie nowych mediów po 1989 roku, i w dalszym ciągu ma to wpływ na obecną sytuację - uważa wicepremier Piotr Gliński. W poniedziałek w Domu Dziennikarza w Warszawie rozpoczęła się dwudniowa konferencja "Media jako służba publiczna".

Konferencję zorganizowały Fundacja Solidarności Dziennikarskiej wraz z International Communications Forum (ICF) i Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich, przy wsparciu Polskiej Fundacji Narodowej.
Piotr Gliński, wicepremier oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego, ocenił, że w tej chwili w Polsce jest pełna wolność mediów. Dodał jednak, że polskie media "w dalszym ciągu wywodzą się z czasów komunistycznych". "To znaczy jest dużo dużych graczy na rynku mediowym w Polsce, które wywodzą się bezpośrednio z komunizmu" - ocenił Gliński.
Jak mówił, istnieje "wiele dużych mediowych instytucji", które zostały założone "bezpośrednio przez ludzi wywodzących się z systemu komunistycznego, przy użyciu ich pieniędzy i poprzez ich koneksje". "Wielu tych, którzy współpracowali ze służbami bezpieczeństwa, było w Polsce zaangażowanych w tworzenie nowych mediów po 1989 roku i w dalszym ciągu ma to wpływ na obecną sytuację. Może nie tak, jak to było na początku przemian, ale w dalszym ciągu to odczuwamy" - powiedział Gliński.
Wśród problemów polskich mediów wicepremier wymienił znaczący udział w rynku zagranicznego kapitału. "Na przykład w prasie regionalnej 90 procent gazet należy do właścicieli reprezentujących kapitał zagraniczny. Oczywiście, kapitał zagraniczny jest dobry dla demokracji, ale pod warunkiem, że istnieje równowaga, istnieją narzędzia, które pozwalają nam wyważyć pewne rzeczy. W Polsce takich narzędzi nie ma" - tłumaczył Gliński.
Jak mówił, rządowi PiS jest bardzo trudno wprowadzić nowe rozwiązania, jeśli chodzi o ustawodawstwo, by uporządkować rynek mediów. "Moim zdaniem ta sytuacja jest w pewnym stopniu, w pewnym sensie niedemokratyczna" - dodał.
W opinii szefa MKiDN media w Polsce są bardzo zaangażowane w politykę lub też powiązane z interesami pewnych biznesów. "W tej chwili mamy taką sytuację, że ponad 80 procen mediów koncentruje się na walce z naszą demokracją, z naszym rządem" - mówił.

(GDYJ, PAP, 11.06.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.