Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Czerwiec 08, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Administratorzy fanpage'y odpowiadają za przetwarzanie danych użytkowników

(fot. Pixabay)

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu (TSUE) orzekł, że administratorzy stron na Facebooku ponoszą współodpowiedzialność za przetwarzanie danych osobowych użytkowników. Sprawa może wydawać się kuriozalna, ale nie należy jej ignorować - twierdzą eksperci.

Trybunał w Luksemburgu rozpatrywał sprawę niemieckiej firmy Wirtschaftsakademie Schleswig-Holstein, która w 2011 roku otrzymała od regionalnego organu ds. ochrony danych osobowych nakaz zamknięcia profilu na Facebooku. Miało to związek z brakiem informacji o wykorzystywaniu plików cookies do zbierania i przetwarzania informacji o użytkownikach.
Spółka argumentowała, że odpowiedzialność za ewentualne uchybienia powinna spoczywać wyłącznie na Facebooku. TSUE uznał jednak, że administratorzy stron na Facebooku uczestniczą w przetwarzaniu danych, ponieważ decydują, jakie dane będą zbierane, np. określając grupę docelową, a także mają wgląd w dane demograficzne i informacje o zainteresowaniach użytkowników.
- Sprawa jest dość kuriozalna, biorąc pod uwagę, jak działa Facebook i w jaki sposób konsumujemy treści publikowane przez poszczególne fanpage'e. Trzeba pamiętać, że działają one zupełnie inaczej, niż standardowe strony WWW i wcale nie trzeba ich odwiedzać, by zobaczyć albo wejść w interakcję z ich treściami w swoim kanale informacyjnym. Prowadzi to do absurdalnej sytuacji, w której każdy, publikując dowolny komunikat na Facebooku, powinien dodawać długie zapisy dotyczące przetwarzania danych - zwraca uwagę Piotr Podgajny, social media manager w Deloitte Digital Polska.
Decyzji TSUE nie można jednak ignorować. - Wyrok Trybunału będzie miał wpływ na ewentualne orzeczenia polskich sądów, które będą musiały brać go pod uwagę przy rozpatrywaniu skarg na administratorów fanpage'y - twierdzi mecenas Maciej Ślusarek. W jego ocenie dla prowadzących strony na Facebooku oznacza to konieczność upewnienia się, że spełniają standardy wyznaczane przez prawo, w tym wprowadzone w życie pod koniec maja Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych (RODO). - Na pewno administratorzy fanpage'y powinni zadbać o spisanie dobrych regulaminów i polityki prywatności określających rodzaj, zakres i cel zbierania oraz przetwarzania danych, a także związaną z tym odpowiedzialność po ich stronie - dodaje ekspert.

(MK, 08.06.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Czerwiec 08, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Publico24 chce sprzedawać prasę jak Spotify muzykę

Aplikacja Publico24 Newsstand ma oferować dostęp do wielu e-wydań w jednym abonamencie (fot. materiay Publico24)

Publico24 od września br. chce sprzedawać cyfrową prasę w podobny sposób jak Netflix oferuje dostęp do filmów, a Spotify do muzyki.

Firma Publico24, która od trzech lat zajmuje się digitalizacją prasy i prowadzi kiosk z e-wydaniami, wraz z Microsoft Polska pracuje nad wdrożeniem modelu sprzedaży znanego użytkownikom aplikacji Texture (za 9,99 dol. miesięcznie oferuje ona nieograniczony dostęp do ponad 200 zagranicznych tytułów prasowych). Na bazie aplikacji Publico24 Newsstand ma powstać cyfrowy kiosk, w którym użytkownik nie będzie musiał płacić za każdy tytuł oddzielnie. Abonenci za 19,90 zł mają dostać dostęp do całej oferty kiosku. - Na razie jest w naszej ofercie ok. 50 tytułów, ale do końca 2018 roku chcemy mieć ich 300 - mówi Piotr Przewrocki, prezes Publico24. Firma przekonuje wydawców do swojego pomysłu. Obecnie w cyfrowym kiosku są m.in. "Newsweek Polska", "Tygodnik Powszechny", "Dziennik Gazeta Prawna", "Puls Biznesu". Biznesplan przedsięwzięcia zakłada, że na koniec 2019 roku Publico24 będzie pozyskiwać 3 mln zł miesięcznie ze sprzedaży dostępu do cyfrowej prasy oraz drugie tyle ze sprzedaży reklam w e-wydaniach. Przychodami ze sprzedaży abonentów i reklam chce się dzielić z wydawcami po połowie (dochód wydawcy będzie zależał od liczby pobrań jego e-wydań).
Publico24 obecnie sprzedaje prasę nie tylko w cyfrowym kiosku bezpośrednio czytelnikom. Rozwija współpracę z telekomami, centrami medycznymi, bankami, hotelami, sieciami kawiarni. Firmy mogą udostępniać swoim klientom (np. w poczekalniach) bezpłatny dostęp do cyfrowej prasy za pośrednictwem beaconów, czyli emiterów sygnału Bluetooth lub poprzez rozdawanie klientom kodów uprawniających do darmowego przeglądania prasy przez 7, 14 lub 30 dni.

(GK, 08.06.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.