Dział: PUBLIC RELATIONS

Dodano: Czerwiec 04, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Sławomir Jastrzębowski rozpoczął pracę w R4S

Sławomir Jastrzębowski, były redaktor naczelny "Super Expressu", rozpoczął pracę w agencji public relations R4S.

- W R4S będę się zajmował zarządzaniem i komunikacją. Będę prezesem firmy, ale generalnie wygląda to tak, że mamy równe prawa i przerzucamy się pomysłami - mówi Jastrzębowski.

Agencja R4S została założona w 2015 roku przez Michała Wiórkiewicza (asystenta premierów Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego) oraz Mariusza Sokołowskiego, wieloletniego rzecznika prasowego komendanta głównego policji. Wśród udziałowców R4S jest też Adam Hofman, były rzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Agencja zajmuje się obsługą firm w zakresie kontaktów z mediami i komunikacji kryzysowej. O obecnych klientach przedstawiciele firmy nie chcą mówić. We wrześniu 2016 roku "Gazeta Wyborcza" pisała, że R4S współpracowała z 10 spółkami skarbu państwa.

Sławomir Jastrzębowski odszedł z "Super Expressu" pod koniec kwietnia 2018 roku. Był redaktorem naczelnym tego dziennika od grudnia 2007 roku, a od października 2014 roku był naczelnym Grupy Super Express. Wcześniej pracował m.in. w łódzkim oddziale Telewizji Polskiej, "Dzienniku Łódzkim", a od 2003 roku w "Fakcie" jako reporter, następnie szef działu Wydarzenia i od 2005 roku zastępca redaktora naczelnego.

(GDYJ, 04.06.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PUBLIC RELATIONS

Dodano: Czerwiec 07, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Fundacja Kusznierewicza złożyła wniosek o upadłość

Mateusz Kusznierewicz (screen YouTube/wPolsce.pl)

Fundacja Navigare, która miała prowadzić projekt „Polska 100” Mateusza Kusznierewicza, złożyła do gdańskiego sądu wniosek o upadłość – poinformowało Radio Zet.

Jak podała rozgłośnia, do wniosku o upadłość dołączony został pozew o zapłatę około 400 tys. zł przez Polską Fundację Narodową. PFN uzasadniła decyzję o zakończeniu współpracy "utratą zaufania" do Kusznierewicza

"Nie mamy innego wyjścia, tylko ogłosić upadłość, bo ponieśliśmy 400 tys. zł kosztów za wykonane prace przy jachcie, podróże załogi i wiele innych kosztów związanych z przygotowaniem do rejsu. Mieliśmy otrzymać te pieniądze od Polskiej Fundacji Narodowej, ale ich do tej pory nie dostaliśmy (...) Krew mnie zalewa. 4 lata pracy nad projektem, zatrudnieni ludzie, tyle odpowiedzialności" - powiedział w maju tygodnikowi "Wprost" Mateusz Kusznierewicz.

(KOZ, 07.06.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo