Wydawcom przybyło obowiązków w związku z unijnym rozporządzeniem  |  Bakoma wybrała w przetargu agencję  |  Telewizja Puls zmienia dom mediowy  |  TVN jesienią rezygnuje z programu  |  Kanał Remonty TV z nowościami w ramówce  |  Wielkopolski operator kablowy Promax  |  Serwisy największych portali liderami w kategorii treści dla kobiet  |  "Bosacka rusza w drogę" nowym programem Canal+ Kuchnia  |  Poziom stresu i wypalenia zawodowego w branży komunikacji jest bardzo wysoki  |  Województwo świętokrzyskie szuka agencji  |  Erste Bank Polska z kampanią  |  Pepco  |  Account directorka w Good One PR  |  Publicis przejmuje dyrektorów kreatywnych z Ogilvy  |  Bob Iger i Josh Kushner kupują Los Angeles Lakers za 12,5 mld dol.  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 30 newsów ze świata mediów i reklamy  | 

Wydawcom przybyło obowiązków w związku z unijnym rozporządzeniem  |  Bakoma wybrała w przetargu agencję  |  Telewizja Puls zmienia dom mediowy  |  TVN jesienią rezygnuje z programu  |  Kanał Remonty TV z nowościami w ramówce  |  Wielkopolski operator kablowy Promax  |  Serwisy największych portali liderami w kategorii treści dla kobiet  |  "Bosacka rusza w drogę" nowym programem Canal+ Kuchnia  |  Poziom stresu i wypalenia zawodowego w branży komunikacji jest bardzo wysoki  |  Województwo świętokrzyskie szuka agencji  |  Erste Bank Polska z kampanią  |  Pepco  |  Account directorka w Good One PR  |  Publicis przejmuje dyrektorów kreatywnych z Ogilvy  |  Bob Iger i Josh Kushner kupują Los Angeles Lakers za 12,5 mld dol.  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 30 newsów ze świata mediów i reklamy  | 

Wydawcom przybyło obowiązków w związku z unijnym rozporządzeniem  |  Bakoma wybrała w przetargu agencję  |  Telewizja Puls zmienia dom mediowy  |  TVN jesienią rezygnuje z programu  |  Kanał Remonty TV z nowościami w ramówce  |  Wielkopolski operator kablowy Promax  |  Serwisy największych portali liderami w kategorii treści dla kobiet  |  "Bosacka rusza w drogę" nowym programem Canal+ Kuchnia  |  Poziom stresu i wypalenia zawodowego w branży komunikacji jest bardzo wysoki  |  Województwo świętokrzyskie szuka agencji  |  Erste Bank Polska z kampanią  |  Pepco  |  Account directorka w Good One PR  |  Publicis przejmuje dyrektorów kreatywnych z Ogilvy  |  Bob Iger i Josh Kushner kupują Los Angeles Lakers za 12,5 mld dol.  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 30 newsów ze świata mediów i reklamy  | 

Dział: PRASA

Dodano: Maj 17, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

AFP zapewnia, że nie zniekształciła wypowiedzi Pawła Pawlikowskiego

Paweł Pawlikowski promuje w Cannes swój najnowszy film "Zimna wojna" (fot. materiały prasowe Portobello Film Sales)

Agence France-Presse wystosowała oświadczenie dotyczące wywiadu udzielonego agencji przez reżysera Pawła Pawlikowskiego w Cannes, gdzie miały paść słowa o "czarnej liście" dzieł, których "nie należy wspierać".

Oświadczenie AFP ukazało się wyłącznie na łamach środowej "Gazety Wyborczej". W rozmowie z "Presserwisem" Michel Viatteau, dyrektor biura AFP w Warszawie, tłumaczy, iż chodzi o "uściślenie" słów, które padły w opublikowanym dzień wcześniej wywiadzie "Wyborczej" z Pawlikowskim. Emilia Dłużewska pytała Pawlikowskiego o jego wypowiedź dla AFP z dnia 11 maja 2018 roku "o tym, że w Polsce panuje cenzura". Pawlikowski zaprzeczył: "AFP sparafrazowało moje wypowiedzi w taki sposób, że je przekłamało".

- To efekt postawienia pytania w kontekście innych polskich doniesień, w których niektóre fragmenty udzielonego AFP wywiadu zostały przedstawione niewłaściwie - tłumaczy Viatteau. - Nasze oświadczenie to reakcja na to, że w Polsce w rozmaitych mediach ukazały się nieścisłe interpretacje tego, co powiedział AFP Pawlikowski - dodaje Viatteau.

Dyrektor polskiego biura AFP podkreśla, że słowo "cenzura" w ogóle nie zostało użyte w oryginalnej francuskiej depeszy AFP z 11 maja, natomiast w wersji angielskiej tekstu pojawia się wyłącznie jako część komentarza redakcyjnego. - Mieliśmy o tym dyskusję w redakcji i można się było obejść bez słowa "cenzura", jednak nie zostało ono użyte bezzasadnie. Problem tkwi w tym, jak inaczej jest rozumiane to pojęcie w Polsce, gdzie jednoznacznie kojarzy się z biurem działającym dawniej przy ulicy Brackiej w Warszawie - przyznaje Viatteau.

Oryginalna depesza AFP z wypowiedziami Pawlikowskiego o "czarnej liście" i o ograniczeniach, jakie miały spotkać film "Ida" w TVP i w polskich instytucjach kulturalnych za granicą, wywołała poruszenie w polskich mediach. Jako jeden z pierwszych powołał się na nią Onet, który napisał, że reżyser "cenzurę w naszym kraju porównał do tej panującej w czasach PRL-u". Do sprawy odniosła się również Telewizja Polska, Polski Instytut Sztuki Filmowej i minister kultury Piotr Gliński, dementujący istnienie listy niepożądanych artystów. Część mediów, m.in. "Do Rzeczy", uznała, że mogło dojść do zmanipulowania wypowiedzi reżysera.

W rozmowie z "Wyborczą" Pawlikowski utrzymał swoje słowa: "Zarówno w TVP, jak w [podlegających MSZ] Instytutach [Polskich] istnieją nieoficjalne listy, których nie należy wspierać". Polskiemu rządowi zarzucił "zapędy autorytarne" i stosowanie "cenzury ekonomicznej" na przykładzie odebrania przyznanej dotacji festiwalowi Dialog, który zaprosił "Klątwę". Zaprzeczył natomiast, by sam był na "ogólnopaństwowej czarnej liście".

AFP podkreśla, że "stosuje się do bardzo jasnych reguł neutralności i ścisłości", a ponadto "wszystkie wypowiedzi cytowane w cudzysłowie odpowiadają nagraniu wideo z rozmowy" z Pawlikowskim.

(MK, 17.05.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.