Dział: TELEWIZJA

Dodano: Maj 16, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Prezes TVP: Emitel na razie odrzucił propozycję TVP ws. MUX 8

O negocjacje z Emitelem prezes TVP był pytany podczas konferencji PIKE w Toruniu (fot. KOZ)

Prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski poinformował, że Emitel odrzuca na razie ofertę TVP dotyczącą ceny zajęcia kanałów MUX 8, na których przed mundialem miał znaleźć się TVP Sport.

Według nieoficjalnych informacji telewizja publiczna rozważa zatem umieszczenie TVP Sport na innym multipleksie. - Złożyliśmy Emitelowi propozycję zajęcia naszych trzech slotów na MUX 8, ale spotkaliśmy się z bezceremonialną odpowiedzią cenową, która w żaden sposób nie uwzględnia realiów propagacji tego multipleksu - mówił prezes TVP Jacek Kurski podczas trwającej w Toruniu konferencji Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej. Zwrócił uwagę na zasięg MUX 8, który jego zdaniem wynosi ok. 50 proc. - Publicznie domagam się urealnienia tych cen. Nie będę szastał i marnował publicznych pieniędzy na funkcjonalności, które nie są dostępne - stwierdził.
Kurski poinformował, że propozycja złożona Emitelowi była ”realistyczna”, ale ”Emitel na razie ją odrzucił”. Stwierdził również: - Emitel niech pójdzie do kąta i sobie przemyśli cenę, jaką zaproponował. Zmusza nas do wypełnienia obietnicy, którą daliśmy kibicom, że mundial będzie częściowo dostępny na multipleksie. Będziemy musieli posiłkować się dostępnymi MUX-ami.
Według naszych informacji TVP rozważa umieszczenie TVP Sport na innym multipleksie, na którym są już kanały telewizji publicznej.
Prezes Emitelu Andrzej Kozłowski odpowiada: - Co do negocjacji - powstrzymam się od komentarza. Jesteśmy dopiero po pierwszym spotkaniu negocjacyjnym. Jestem większym optymistą i mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia - stwierdził. Dopytywany, w jakim czasie może nastąpić ugoda, stwierdził: - Da mnie mobilizująca jest połowa czerwca, kiedy ruszają Mistrzostwa Świata w piłce nożnej.
Zdaniem Kozłowskiego od lipca 2017 roku dostępność sygnału jest taka, jaka była wyznaczona w decyzji rezerwacyjnej - około 98 proc. zasięgu technicznego.
Przypomnijmy, że decyzja zmieniająca rezerwację na MUX 8 zakładała, iż jeśli TVP do 30 kwietnia br. nie podejmie negocjacji z Emitelem, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji rozpocznie postępowanie koncesyjne na wolne miejsca na tym multipleksie. Przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski nie chce jednak ujawnić, do kiedy negocjacje TVP z Emitelem powinny się zakończyć. - Negocjacje nie mogą ciągnąć się w nieskończoność. Lepiej poczekać na kolejne tury rozmów, niż roztrząsać to na forum publicznym - skomentował.
Na ósmym multipleksie od jesieni 2016 roku nadają cztery kanały: Metro, Nowa TV, Zoom TV i Telewizja WP. Prezes Wirtualnej Polski Jacek Świderski przypomniał badanie zrealizowane przez Kantar Millward Brown na zlecenie nadawców z MUX 8. Przeprowadzono je na próbie 500 wywiadów w domach respondentów. Wyszło z niego - podobnie jak z pomiaru Nielsen Audience Measurement - że rzeczywisty zasięg MUX 8 wynosi ok. 50 proc. - Różnica między 98-procentowym zasięgiem według Emitelu a tymi dwoma badaniami robionymi na znacząco większych próbach jest zbyt duża, by uzasadniać to metodologicznymi rozbieżnościami - zaznaczył Świderski.
- Mogę żałować, że TVP nie ma na MUX 8. Trzymam kciuki za powodzenie tych negocjacji. Myślę, że to będzie dobre dla wszystkich, łącznie z Emitelem - skomentował Bogusław Kisielewski, prezes Kino Polska TV SA (do tej grupy należy Zoom TV). Kisielewski zwrócił uwagę, że udziały kanałów nadających z MUX 8 rosną. - Zoom już ma dni, w których osiąga 1 procent oglądalności. To też pokazuje, że potencjał w kanale jest duży - wskazał.
Prezes Świderski dodał: - Gdyby zasięg był dwukrotnie większy, bylibyśmy znacząco powyżej momentu, w którym mieliśmy zacząć zarabiać, a ten moment przewidujemy na koniec roku.
Prezes Jacek Kurski proponuje również, w związku z niezadowalającym zasięgiem MUX 8, przeniesienie kanałów z tego multipleksu na MUX 5. Już w 2017 roku nadawcy z ósmego multipleksu chcieli zapewnić sobie miejsce na piątym multipleksie, próbując zmienić koncesję (KRRiT się nie zgodziła). MUX 5 ma nadawać w paśmie UHF jak MUX 1, MUX 2 i MUX 3 (MUX 8 nadaje w paśmie VHF).
Witold Kołodziejski poinformował, że częstotliwości są w gestii Urzędu Komunikacji Elektronicznej przez najbliższe lata i do 2021 roku Krajowa Rada nie może nimi dysponować.

(KOZ, 16.05.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Maj 16, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

TAI broni Rachonia, a żądanie jego odwołania to "kneblowanie mediów"

(screen z YouTube)

Formułowane przez polityków opozycji żądanie odwołania Michała Rachonia, prowadzącego niedzielny program "Woronicza 17" w TVP Info, "to pierwsza tak brutalna, otwarcie przeprowadzona próba ingerencji politycznej w pracę dziennikarzy w Polsce" - oświadczył we wtorek 15 maja Jarosław Olechowski, p.o. dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Joanna Lichocka z Rady Mediów Narodowych mówi o "Putinadzie".

W niedzielę 13 maja Rachoń poruszył w programie temat ustaleń Radia Szczecin, zgodnie z którymi w mieszkaniu należącym do Stanisława Gawłowskiego (PO) ma działać agencja towarzyska. W reakcji na to goszczący w programie politycy opozycji  opuścili studio. Dzień później rzecznicy Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Nowoczesnej na konferencji prasowej wezwali prezesa TVP Jacka Kurskiego do wymiany gospodarza programu "Woronicza 17", którego nazwali "propagandystą", a także do poszanowania ustawowych zapisów o równym dostępie do telewizji publicznej. Zapowiedzieli w tej sprawie skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jednak do wtorku nie wysłali zgłoszenia. W międzyczasie okazało się, że kobieta wynajmująca mieszkanie Gawłowskiego utrzymuje się z tzw. sponsoringu.
We wtorek rano Centrum Informacyjne TVP wydało w tej sprawie krótkie oświadczenie, zgodnie z którym "politycy nie mają wpływu na obsadzanie stanowisk redaktorskich w TVP, ani na dobór gości pojawiających się w audycjach telewizji publicznej". Tego samego dnia w osobnym komunikacie dyrekcji TAI wystąpienie polityków opozycyjnych partii zostało określone jako próba "kneblowania ust dziennikarzom" i dowód na to, że "wolność słowa nie jest bliska wszystkim siłom politycznym w Polsce".
Oświadczenie TAI podpisane przez Jarosława Olechowskiego głosi też, że "po raz pierwszy przedstawiciele trzech partii, w budynku polskiego parlamentu, wprost domagają się zwolnienia konkretnego dziennikarza, bo nie podobają im się pytania, które zadaje".
Joanna Lichocka, członkini Rady Mediów Narodowych, już wcześniej skomentowała konferencję polityków w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie”. W wypowiedzi powielonej m.in. na stronie TVP Info oskarżyła polityków opozycji o zastraszanie mediów. Dopytywana przez "Presserwis" Lichocka określa konferencję opozycji jako "nawet nie Białoruś, ale Putinadę" i "powód do głośnego bicia na alarm". Lichocka dodaje: - Politycy PO i PSL są przyzwyczajeni do ręcznego kontrolowania mediów. Nie zastraszają przy tym Michała Rachonia, bo wiedzą, że on nie da się zastraszyć, ale wszystkich dziennikarzy, którym wysyłają sygnał, że odpowiedzią na niewygodne pytania będzie atak.
- Rada Mediów Narodowych nie zajmowała stanowiska w tej sprawie. W najbliższy czwartek odbędzie się rutynowe spotkanie Rady. Jeśli ktoś z członków RMN poruszy temat programu "Woronicza 17" i apelu polityków, wówczas będziemy obradowali. Sam jeszcze nie obejrzałem programu - odpowiada "Presserwisowi" Krzysztof Czabański, przewodniczący RMN.
Nie wszyscy komentujący podzielają zdanie Joanny Lichockiej. Jeszcze w poniedziałek wieczorem oburzenie zachowaniem prowadzącego "Woronicza 17" wyraził zarząd Stowarzyszenia Wolnego Słowa. Zdaniem Dariusza Tworzydły, kierownika Katedry Komunikacji Społecznej i Public Relations na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, zawiniły obie strony, jednak to po stronie gospodarza powinien stać obowiązek zachowania obiektywizmu.
Tworzydło stwierdza: - Mamy rok wyborczy, takie zachowania będą się nasilały zarówno po stronie polityków, jak i dziennikarzy. To gra, brutalna, czasem paskudna, ale nieodłącznie związana z tym, co powstaje na styku polityki i mediów.

(MK, 16.05.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo