Wydawca "Wprost" chce kasacji wyroku w sprawie z powództwa Durczoka
Kamil Durczok wytoczył "Wprost" dwa procesy. Sprawa dotycząca tekstu "Ukryta prawda", w którym opisano anonimowy przypadek molestowania seksualnego w jednej ze stacji telewizyjnych, jeszcze się nie zakończyła. (fot.Polsat/archiwum)
AWR "Wprost" złoży do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną na wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który nakazał przeprosić Kamila Durczoka. Zdaniem wydawcy tygodnika "Wprost" wyrok "godzi w prawo do informacji o osobach publicznych realizowane przez niezależne media".
Jak już informowaliśmy, sąd nakazał wydawcy "Wprost" i byłym dziennikarzom tego tygodnika przeprosić (m.in. na okładce pisma) byłego szefa "Faktów" TVN i zapłacić mu 150 tys. zł zadośćuczynienia. Powodem jest publikacja z 16 lutego 2015 roku, w której Sylwester Latkowski, Michał Majewski i Olga Wasilewska napisali, że Kamil Durczok "został przyłapany przez policję, jak ucieka z mieszkania, w którym znaleziono biały proszek". Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał prawomocnie, że publikacja naruszyła dobra osobiste powoda.
Mecenas Paulina Piaszczyk, która reprezentowała AWR "Wprost", informuje, że wydawca zdecydował o złożeniu skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego, bo wyrok "godzi w prawo do informacji o osobach publicznych realizowane przez niezależne media". - Szczegółowe zarzuty sformułujemy, jak dostaniemy pisemne uzasadnienie wyroku – mówi Piaszczyk.
(GDYJ, 23.04.2018)










