Temat: social media

Dział: INTERNET

Dodano: Kwiecień 06, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Facebook usuwał ze skrzynek odbiorców stare wiadomości od Zuckerberga

(fot. pixabay.com)

Facebook usuwał ze skrzynek odbiorców stare wiadomości wysłane przez Marka Zuckerberga i innych dyrektorów firmy. Podobną funkcją nie dysponują inni użytkownicy, którzy mogą jedynie kasować własne wiadomości po swojej stronie. Wcześniej przedstawiciele Facebooka przyznali, że prowadzą monitoring rozmów użytkowników Messengera.

O sprawie jako pierwszy napisał serwis technologiczny TechCrunch, który powołał się na doniesienia trzech źródeł - w tym byłych pracowników firmy Zuckerberga; doniesienia potwierdziły również inne osoby, które kontaktowały się w przeszłości z prezesem Facebooka. Jako dostawca komunikatorów - Messengera i dawnego czata - Facebook znajduje się w uprzywilejowanej pozycji w porównaniu z innymi firmami, co pozwoliło mu na usuwanie nie tylko kopii wiadomości po stronie nadawcy, ale także ze skrzynki odbiorcy. Wiadomości wysłane w przeszłości (szczególnie do 2014 roku) przez dyrektorów firmy za pośrednictwem jej komunikatorów nie figurują również w dokumentach dostępnych dzięki narzędziu Download Your Information pozwalającemu na sprawdzenie, jakie informacje o użytkowniku przechowuje Facebook.

Firma Zuckerberga tłumaczy swe działania staraniem o zachowanie bezpieczeństwa korporacyjnego. Zgodnie z oświadczeniem Facebooka decyzja o usuwaniu archiwalnych wiadomości dyrektorów miała zapaść po tym, jak w 2014 roku cyberprzestępcy wykradli e-maile Sony Pictures. Facebook utrzymuje, że zmiany zostały wprowadzone z poszanowaniem przepisów regulujących archiwizowanie komunikacji firmowej. Firma nigdy nie informowała jednak o wprowadzanych w tym zakresie zmianach, skłaniając komentatorów do pytania, czy nie doszło do naruszenia zaufania użytkowników. Zuckerberg odmówił odpowiedzi na zapytania serwisu TechCrunch. Jeszcze w środę Facebook ujawnił, że prowadzi zautomatyzowany monitoring rozmów prowadzonych przez użytkowników Messengera, w tym także przesyłanych obrazów, a w wypadku wykrycia naruszeń (np. wirusów, dziecięcej pornografii lub niedozwolonych treści) możliwa jest automatyczna blokada lub ingerencja ludzkich moderatorów. 

Z komunikatora Messenger korzysta miesięcznie ponad 1,3 mld użytkowników. To obecnie drugi co wielkości komunikator na świecie - zaraz po szyfrowanym WhatsAppie, z którego od końca ub.r. korzysta miesięcznie 1,5 mld użytkowników. Oba komunikatory są własnością firmy Zuckerberga - WhatsApp został wykupiony w 2014 roku; w tym samym czasie z Facebooka wydzielono Messengera jako odrębną aplikację. 

(MK, 06.04.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: social media

Dział: INTERNET

Dodano: Kwiecień 07, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Twitter w pół roku usunął ponad 270 tys. kont z powodu „promowania terroryzmu”

(fot. Pixabay)

274 tys. kont promujących terroryzm zniknęło z Twittera w ostatnich sześciu miesiącach 2017 roku. Od końca 2015 roku usunięto już z tego powodu ponad 1,2 mln kont – poinformował 5 kwietnia Twitter na oficjalnym blogu.

Chociaż liczba powiązanych z terroryzmem kont na Twitterze jest olbrzymia, z roku na rok ich udział maleje (w drugiej połowie 2017 roku było ich o 27 proc. mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej). Większość usuniętych kont została wykryta przez samego Twittera, a tylko zaledwie 0,2 proc. z nich zniknęła wskutek wcześniejszych zgłoszeń przez policję. Według opublikowanego na blogu raportu, trzy czwarte kont zamknięto jeszcze przed opublikowaniem pierwszego tweeta, a 93 proc. – dzięki narzędziom własnym zbudowanym przez inżynierów Twittera.

„Dzięki ciężkiej pracy naszych inżynierów, nasz serwis staje się niepożądanym miejscem dla osób pragnących promować terroryzm, a tym samym tego typu działalność jest coraz bardziej odległa od Twittera” – napisała firma na blogu.

W marcu tego roku Komisja Europejska dała firmom takim jak Google, Facebook, YouTube i Twitter trzy miesiące na udowodnienie, że w szybkim tempie potrafią usuwać nielegalne treści, w tym przede wszystkim te o charakterze terrorystycznym.

(MM)

(07.04.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo