Dział: INTERNET

Dodano: Marzec 15, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

20 tys. zgłoszeń do pracy przy newsletterze "The New York Times"

(fot. nytimes.com/newsletters/the-edit)

"The New York Times" od stycznia poszukiwał pięciu pracowników, którzy pomogą w tworzeniu treści do "The Edit", newslettera kierowanego do studentów. Na ogłoszenie odpowiedziało 20 tys. osób.

"The Edit" powstał 5 lat temu i początkowo był zbiorem wyselekcjonowanych artykułów z New York Times, które mogłyby zainteresować studentów. Dzisiaj wzbogacany jest tematami popularnymi w mediach społecznościowych oraz wypowiedziami ekspertów. Wydawca od stycznia szukał młodych współpracowników nie tylko do tworzenia newslettera, ale też do pracy w redakcji "NYT".

"The New York Times" ma wśród młodych odbiorców reputację gazety starszego pokolenia, co zaznaczono też w ogłoszeniu. Wydawca chce to zmienić i znaleźć sposoby dotarcia do większej liczby młodych czytelników. "Wydaje mi się, że mamy miejsce na opisywanie tematów, które nie pojawiłyby się w żadnym innym miejscu w NYT. Newsletter «The Edit» jest otwarty na wszystkie formaty, zarówno na reportaże, jak i osobiste eseje" – poinformowała Lindsey Underwood, redaktor newslettera.

"The Edit" ukazuje się co dwa tygodnie. W związku z dużym zainteresowaniem wydawca planuje przyjąć więcej współpracowników niż początkowo zakładał.

(MM, 15.03.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: INTERNET

Dodano: Marzec 15, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Użytkownicy Twittera chętniej się dzielą informacjami fałszywymi niż prawdziwymi

(fot. Pixaby.com)

Badania naukowców z Massachusetts Institute of Technology wykazały, że za rozpowszechnianie fałszywych newsów częściej niż boty odpowiedzialni są użytkownicy Twittera.

Grupa badaczy z MIT wzięła na warsztat problem rozprzestrzeniania się plotek na Twitterze. Po przeanalizowaniu tweetów z lat 2006-2017 okazało się, że plotki rozpowszechniają nie boty, a użytkownicy Twittera, którzy są 70 proc. bardziej skłonni przekazywać dalej fałszywe informacje niż prawdziwe.

Wyniki badania właśnie ukazały się w miesięczniku "Science". Sinan Aral, profesor z MIT prowadzący obserwacje sieci społecznościowych stwierdził, że fake newsy na Twitterze rozprzestrzeniają się „dalej, szybciej, głębiej i szerzej” niż prawda.

W poszukiwaniu fałszywych informacji na Twitterze badacze unikali posługiwania się stwierdzeniem "fake news", które jest różnie interpretowane, w szczególności przez polityków. Zamiast tego sięgnięto do informacji pochodzących z sześciu niezależnych organizacji sprawdzających publikowane informacje: Snopes, Politifact, FactCheck, Truth or Fiction, Hoax Slayer i Urban Legends. Prowadzący badanie przyjrzeli się 126 tys. twitterowym "kaskadom plotek" (określenie stworzone na potrzeby obserwacji) rozpowszechnianym przez około 3 mln użytkowników. Aż 45 ze 126 tys. "kaskad plotek", zarówno tych o wiarygodnym, jak i fałszywym podłożu, dotyczyło polityki. Liczba fałszywych plotek na temat polityki wyjątkowo wzrosła w trakcie amerykańskich wyborów prezydenckich.

Jedno z twitterowych kont było źródłem aż 4,7 tys. fałszywych plotek. Badacze odmówili podania nazwy tego konta, zasłaniając się ograniczeniami nałożonymi przez Twittera w chwili, gdy udzielał zgody na analizę jego baz danych.

(MM, 15.03.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo