Dział: KSIążKI

Dodano: Marzec 06, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

„Księżyc z peweksu. O luksusie w PRL”

Press

Aleksandra Boćkowska

Wydawnictwo Czarne
Wołowiec 2017

Znajomy dziennikarz po ostatnim Jarmarku Bożonarodzeniowym w Szczecinie wrzucił na fejsa zdjęcie „Marynarskiego bonu towarowego” z lat 70. Ominęłabym go wzrokiem – bo choć tamte czasy pamiętam, to takich bonów nie kojarzę – gdybym akurat nie czytała tej książki. U nas na południu znaliśmy książeczki „G” dla rodzin górniczych; o tym, że podobne przywileje mają na północy rodziny marynarzy, nie wszyscy wiedzieli. Z książki Boćkowskiej dowiedziałam się też innych ciekawych rzeczy o czasach, w których żyłam – i wcale nie chodzi o luksus, bo to nie jest książka o luksusie. To książka o biedzie i szarzyźnie, która w czasach PRL-u jednych zmuszała do upokorzeń, innych nauczyła cwaniactwa i szmuglu. To przegląd przeróżnych technik radzenia sobie w każdej sytuacji oraz prób wybicia się ponad to, co mieli wszyscy. Boli, gdy się to dziś czyta. Młodzi pewnie tego poziomu „luksusu”, jaki opisuje Boćkowska, nie zrozumieją. Jeżeli nie lubią zagłębiać się w historię, mogą przez tę książkę nie przebrnąć. Dla starszych jest ona ciekawym przypomnieniem tego, o czym słyszeli, czego doświadczyli bądź podświadomie czuli. Autorka zebrała wiele opowieści, dotarła do ciekawych wspomnień, miała pomysł na przedstawienie tematu tak trudnego do zdefiniowania. Od osiedla Zegarkowo w Gdyni, poprzez historię bezetów (ziemiaństwo wywłaszczone po wojnie), komunistycznych elit, dobrobytu górników zawdzięczanego ich ambitnym żonom, po hotelowy splendor i życie na Saskiej Kępie. Szkoda tylko, że redaktor nie pomógł autorce; rażą powtórzenia, niekiedy wkrada się chaos, szwankuje kompozycja. Temat o luksusie wymagał luksusowego potraktowania.

(RG, 06.03.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Dział: KSIążKI

Dodano: Marzec 06, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

„Łódź 370. Śmierć na Morzu Śródziemnym”

Press

Annah Björk, Mattias Beijmo

Wydawnictwo Agora
Warszawa 2017

Szwedzka dziennikarka i analityk strategii organizacji pozarządowych przeprowadzili śledztwo dziennikarskie dotyczące śmierci uchodźców z łodzi o nr. 370, która zatonęła na Morzu Śródziemnym w nocy z 4 na 5 stycznia 2016 roku. Właściwie był to gumowy ponton z silnikiem spalinowym, przeznaczony dla 12 osób – załadowano 53 uchodźców z Syrii i Libii, w tym dzieci. Wyruszył z Turcji w stronę greckiej wyspy Lesbos i nigdy nie dopłynął. Uratowało się kilku mężczyzn, którzy mieli siłę dopłynąć do brzegu wpław.

Niby nic nowego – jakkolwiek by to zabrzmiało, przyzwyczailiśmy się jakoś do takich tragedii. Książka szwedzkich autorów odkrywa jednak wiedzę o tym, jak naprawdę turecka straż przybrzeżna traktuje uchodźców. Bywa, że do nich strzela. Na filmie, do którego dotarli autorzy, widać, jak turecka straż próbuje przedziurawić kijami łódź z uchodźcami. W przypadku łodzi nr 370 przepływający statek z rosyjską załogą po prostu zlekceważył wołania tonących ludzi o pomoc. Słabością tej książki jest styl – razi emocjonalność, mieszanie spraw osobistych z tragedią bohaterów. Widać, że autorzy nie są rasowymi reporterami. Lecz przekazują wiele informacji i faktów, o których istnieniu dziennikarze wiedzieć powinni. Zaskakuje fakt, jak wygląda komunikacja wolontariuszy i lekarzy z uchodźcami, że prawie na każdym etapie przeprawy do Europy można śledzić ich położenie. Używa się w tym celu nie tylko GPS-a, ale i komunikatorów typu WhatsApp czy Slack. Jak stwierdza Annah Björk: „Wiem, co się dzieje na morzu, zanim usłyszę to w wiadomościach”. Autorzy pojechali do Turcji, chcąc opisać, jak organizowany jest przemyt uchodźców, by można było łatwiej im pomagać. Trafili na historię o tragedii jednej łodzi, a jest ich przecież więcej i winni pozostają bezkarni. Ten temat czeka na kolejnych dziennikarzy.

(RG, 06.03.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY