Dział: INTERNET

Dodano: Luty 16, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Bertelsmann nadal będzie obsługiwać Facebooka

(fot. pixabay.com)

Facebook przedłużył umowę z niemieckim koncernem medialnym Bertelsmann w sprawie prowadzenia centrum serwisowego w Berlinie.

Bertelsmann obsługuje serwis społecznościowy za pośrednictwem swojego outsourcingowego ramienia Arvato. Od 2015 roku Arvato jest operatorem centrum weryfikującego treści publikowane na Facebooku pod kątem naruszenia regulaminów serwisu. Dotychczas zatrudniano tam 700 osób. W ramach nowej umowy liczba pracowników ma się zwiększyć do 1 tys. osób.

Facebook był w ostatnich miesiącach krytykowany za to, że bagatelizował rozprzestrzenianie się w serwisie nieprawdziwych informacji, np. dotyczących wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.

(LL, 16.02.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: INTERNET

Dodano: Luty 16, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Salon.com dopuszcza ad blockery w zamian za wykorzystanie komputerów użytkowników do kopania kryptowalut

(fot. www.salon.com)

Amerykańska grupa Salon to pierwszy na świecie wydawca, który zwraca się do użytkowników ad blockerów z prośbą o wyłączenie oprogramowania blokującego reklamy bądź o pomoc w zrekompensowaniu potencjalnych strat poprzez zezwolenie na wykorzystanie części mocy obliczeniowej komputerów użytkowników w celu kopania kryptowaluty.

Po co Salonowi dostęp do komputerów swoich czytelników? Najogólniej rzecz biorąc, kopanie kryptowalut polega na użyczaniu mocy obliczeniowej komputera do weryfikacji poprawności transakcji zapisywanych w rejestrze blockchain. Kryptowaluta jest swego rodzaju nagrodą za pracę komputera, którą następnie można wymienić na prawdziwą walutę. Salon kopie dość popularną kryptowalutę Monero, której kurs wynosi około 280 USD za monetę.

Salon korzysta z komputerów użytkowników tylko w czasie korzystania z serwisu wydawcy i nie wymaga instalacji dodatkowego oprogramowania. A zatem, im więcej czasu czytelnicy spędzą na stronach Salonu, tym więcej może na tym zarobić wydawca.

"Będąc dziennikarzem nie dziwi mnie zainteresowanie naszą decyzją. Ale nie to było jej przyczyną. Mamy poważny branżowy problem związany z oprogramowaniem blokującym reklamy i jest to jeden ze sposobów, by rzucić na więcej światła na to zjawisko" - mówił dla Financial Times Jordan Hoffner, CEO grupy medialnej Salon.

(MM, 16.02.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo