Dział: PRASA

Dodano: Luty 08, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

SDP apeluje o szacunek dla tradycji i dorobku "Gościa Niedzielnego"

- Z bólem, niedowierzaniem i głębokim niepokojem przyjęliśmy wiadomość o odwołaniu z funkcji redaktora naczelnego tygodnika "Gość Niedzielny" ks. Marka Gancarczyka - zwróciły się do abpa Wiktora Skworca, w liście opublikowanym na stronie Sdp.pl, osoby związane ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich.

W dalszej części autorzy wjaśniają, że ich zdaniem, to ks. Gancarczyk stworzył unikatową formułę "Gościa Niedzielnego", budując markę tygodnika, która "przekraczając granicę diecezji katowickiej, stała się rozpoznawalna w całej Polsce, a nawet za granicą."

"Ksiądz Marek Gancarczyk w czasach wszechobecnej komercjalizacji i tabloidyzacji mediów stworzył formułę pisma, które ewangelizacyjny przekaz łączy z informacją i publicystyką redagowaną na wysokim poziomie (...). Z niepokojem odnotowujemy pojawienie się (po dokonanej zmianie) w obiegu publicznym opinii na temat ks. Marka Gancarczyka, w naszej ocenie krzywdzących, które próbują pokazać go jako człowieka stronniczego."

Autorzy listu podkreślają, że chcą wyrazić solidarność i szczerą wdzięczność dla ks. Marka Gancarczyka. "Apelujemy do nowego Redaktora Naczelnego, ks. Adama Pawlaszczyka i całego Zespołu, by zachował i rozwijał cenny dorobek >>Gościa Niedzielnego<<. Takie medium jak tygodnik opinii, zwłaszcza katolicki, jest organizmem niezwykle delikatnym, a na ostateczny i pożądany efekt pracuje się przez lata poszukiwań."

Pod listem podpisali się: Alina Petrowa-Wasilewicz, Judyta Syrek, Piotr Legutko, Grażyna Chełkowska, Dominika Figurska, Paweł Grabowski, Krystyna Heska-Kwaśniewicz, Marek Jurek, Dariusz Karłowicz, o. Leon Knabit OSB, Andrzej Nowak, Grzegorz Opala, Helena Pyz, Agnieszka Porzezińska, Rafał Porzeziński, Krzysztof Skowroński i Dominik Zdort.

Przypomnijmy, że abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki, zdecydował o odwołaniu ks. Gancarczyka ze stanowiska w styczniu 2018. Gancarczyk od 1996 roku był redaktorem naczelnym "Małego Gościa Niedzielnego", a w 2003 roku został naczelnym "Gościa Niedzielnego".
W listopadzie 2017 roku średnia sprzedaż ogółem "Gościa Niedzielnego" wyniosła 121 282 egz.

(08.02.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Dział: PRASA

Dodano: Luty 09, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Wydawnictwo Charaktery wchodzi na rynki Niemiec, Austrii i Szwajcarii

Kwartalnik polskiego wydawcy trafi na rynki niemieckie 14 lutego br.

Kwartalnik "Psychologie und Leben. Das Internationale Psychologie-Magazin" (Wydawnictwo Charaktery) ukaże się 14 lutego 2018 roku w Niemczech, Austrii i Szwajcarii. Pismo będzie składane i drukowane w Polsce, a dystrybucją zajmie się niemiecki partner. Nakład pierwszego numeru to 36 tys. egz.

Magazyn liczy 100 stron. W Niemczech będzie kosztował 6,90 euro, w Austrii – 7,50 euro, a w Szwajcarii – 9,80 franków. W pierwszym numerze nie ma reklam, wydawca nie podaje też ich cennika. Wiadomo, że planuje promocję na Facebooku.  Wydawnictwo od 1997 roku wydaje w Polsce magazyn psychologiczny "Charaktery".

W niemieckojęzycznym wydaniu znajdzie się blisko 20 artykułów i rozmów poświęconych m.in. źródłom szczęścia, budowaniu trwałych relacji, sposobom na zachowanie optymizmu. Ich autorami są specjaliści, m.in. Philip Zimbardo (USA), Roy Baumeister (Australia), Tobias Esch (Niemcy), Katarzyna Schier (Polska), Gustav Kuhn (Anglia), Martin Nye (Włochy), Timothy Pychyl (Kanada). Wydawca także w kolejnych numerach zamierza współpracować z psychologami pracującymi na różnych kontynentach, prezentować badania i eksperymenty psychologiczne prowadzone w różnych częściach świata.
Skład pisma będzie wykonywany przez własne studio graficzne Wydawnictwa Charaktery w Kielcach. Za druk czasopisma odpowiada drukarnia Quad w Wyszkowie. Z kolei dystrybutorem jest niemiecka firma (wydawca nie ujawnia nazwy).
- Rynek niemiecki jest największym rynkiem czytelników prasy w Europie. Projekt był przygotowywany od półtora roku wraz z partnerem niemieckim – firmą dystrybucyjną. Prowadziliśmy badania i obserwacje niemieckiego rynku czasopism, ze szczególnym uwzględnieniem rynku wydawnictw psychologicznych. Za wejściem na ten rynek przemawiają przykłady angielskojęzycznych pism, których niemieckie wersje z powodzeniem utrzymują się na niemieckim rynku – uzasadnia Bogdan Białek, prezes Wydawnictwa Charaktery, redaktor naczelny "Charakterów" oraz "Psychologie und Leben".
W Niemczech jego magazyn będzie konkurował z czasopismami w prężnie rozwijającym się segmencie określanym tam jako mindstyle. Ich popularność zaczęła się od magazynów "Emotion" (wydawnictwo Emotion, sprzedaż ponad 52 tys. egz.) i "Flow" (Gruner + Jahr, ponad 101 tys. egz.). Po nich na rynku niemieckim pojawiło się ok. 20 innych tytułów (m.in. "Einfach Sein", "Hygge", "Wolf"). Ukazują się także wydania specjalne, np. "Emotion Coach". Jak stwierdza Antje Jungmann, rzeczniczka prasowa Niemieckiego Związku Wydawców (VDZ), segment tych pism cieszy się wielką popularnością. Według danych VDZ w segmencie mindstyle sprzedaje się już ponad pół miliona egzemplarzy magazynów miesięcznie - lecz VDZ szacuje, że potencjał niemieckiego rynku wynosi drugie tyle.
- To historyczny moment, bo to polski wydawca wchodzi na zagraniczne i rozwinięte rynki wydawnicze, a nie odwrotnie. Za ten eksperyment należy trzymać kciuki, bo porównałbym go z wejściem na K2. Rynki niemiecki, austriacki i szwajcarski są bardzo silnie rozwinięte. Jest na nich gigantyczna konkurencja. Z drugiej strony, polski magazyn "Charaktery" jest bardzo dobrze redagowany, są w nim teksty na wysokim poziomie, więc można się spodziewać, że wydawca z równie dobrym magazynem znajdzie swoją niszę w tych trzech krajach – komentuje Zbigniew Napierała, przewodniczący rady nadzorczej Edipresse Polska.
Z kolei Dariusz Sachajko, niezależny ekspert mediowy, dodaje: - Pomocny dla wydawcy będzie fakt, że psychologia niesie ze sobą tematy uniwersalne, dotyczą one tak samo ludzi w każdym zakątku Europy. Potrzebna będzie silna promocja, choć na szczęście tematyka pozwala dobrać precyzyjne narzędzia. Biznesowo każdy launch jest trudny i stanowi ryzyko. Zakładam, że podobnie jak w Polsce pismo będzie utrzymywane ze sprzedaży, bo przy kwartalnej periodyczności o reklamę będzie trudno, zwłaszcza nieznanemu wydawcy. Potrzebna będzie zatem cierpliwość i głęboka kieszeń inwestora – ocenia.

(JOK, KD, 09.02.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY