Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Styczeń 07, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Intel: Sporty elektroniczne coraz bliższe tradycyjnym

(fot. pixabay.com)

Prezes PZPN Zbigniew Boniek skrytykował sporty elektroniczne, nazywając je na Twitterze "świadectwem pewnej patologii". Mimo to coraz powszechniej sporty elektroniczne są odbierane jak tradycyjne dyscypliny - zwraca uwagę szef Intela w Europie Środkowo-Wschodniej Krzysztof Jonak.

Boniek zamieścił swój komentarz w polemice z Bogusławem Leśnodorskim, od grudnia współwłaścicielem polskiej drużyny e-sportowej AGO Gaming. Po jej wykupieniu były prezes Legii deklarował, że zamiarem inwestorów jest wzmocnienie organizacyjne zespołu i uczynienie z niego "silnej, światowej, profesjonalnie zarządzanej drużyny" z "odpowiednim zapleczem".

Nowi właściciele chcą zapewnić zawodowym graczom między innymi wsparcie psychologiczne i fizjoterapeutyczne, a także zadbać o "wzrost świadomości e-sportowej w społeczeństwie i zerwanie ze stereotypowym obrazem gracza".

Zdaniem Krzysztofa Jonaka z Intela percepcja rozgrywek e-sportowych ulega zmianie już teraz. "Zawodowi gracze e-sportowi są pod opieką dietetyków, psychologów, trenują w tak zwanym gaming house i są niekwestionowanymi gwiazdami i idolami wśród miłośników gier elektronicznych, zupełnie jak piłkarze" - podkreślił Jonak w rozmowie z PAP.

Jonak wskazał na zawody Intel Extreme Masters, w organizacji których aktywnie uczestniczą między innymi władze Katowic, jako na przykład tego, że e-sport staje się dyscypliną "równie ważną i docenianą, jak na przykład rozgrywki piłki nożnej czy siatkowej". Intel jest zaangażowany w rozwój e-sportu od ponad 15 lat.

"Sporty elektroniczne, tak jak tradycyjne, już teraz łączą pokolenia. Możemy zaobserwować jak całe rodziny wspólnie grają, co jeszcze bardziej zacieśnia ich więzi. Na rozgrywki takie jak IEM przychodzą ojcowie z synami i nie ma w tym nic nienaturalnego" - powiedział przedstawiciel Intela.

"Wierzymy, że w sercu rozgrywek sportowych jak i e-sportowych leży to samo: niezwykle uzdolnieni zawodnicy, porywająca rywalizacja, żywe doświadczenie publiczności" - podsumował Jonak, powtarzając wnioski ubiegłorocznego Szczytu Olimpijskiego w Lozannie, na którym rozważano warunki włączenia sportów elektronicznych do igrzysk olimpijskich.

Na początku marca tego roku światowe finały mistrzostw sportów elektronicznych IEM po raz piąty z rzędu odbędą się w Katowicach. Miesiąc wcześniej w porozumieniu z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim odbędzie się specjalna edycja IEM poprzedzająca Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Korei Południowej - IEM PyeongChang 2018. Polskę na zawodach e-sportowych organizowanych w dniach 5-7 lutego będzie reprezentował Mikołaj "Elazer" Ogonowski grający w "StarCraft 2".

Medal e-sportowy ma być przyznawany między innymi podczas zimowych igrzysk azjatyckich w Chinach w 2022 roku. O wprowadzenie e-sportu jako dyscypliny medalowej wnioskują również komitety miejskie Paryża i Los Angeles, starające się o organizację olimpiady w 2024 roku. Przewodniczący MKOl Thomas Bach przyznał, że rozważane jest włączenie do igrzysk gier będących symulatorami sportowymi. W październiku przedstawiciele MKOl docenili rosnącą popularność e-sportów "szczególnie wśród młodzieży" i zgodzili się, że mogą być uznane za aktywność sportową.

Wartość branży sportów tradycyjnych szacuje się obecnie na 130-150 mld dolarów przy uwzględnieniu reklam, sprzedaży biletów, praw do transmisji oraz umów sponsorskich. Analitycy Newzoo przewidują, że jeśli dotychczasowe tendencje się utrzymają, w ciągu trzech do czterech lat przychody ze sportu zostaną przerośnięte przez rynek gier.

Prognozy dotyczą wyłącznie oprogramowania rozrywkowego i nie obejmują sprzedaży konsol i akcesoriów komputerowych dla graczy - w wypadku ich uwzględnienia branża gier już teraz równałaby się ze sportową. W 2017 roku wartość samych e-sportów zależnie od metodologii szacowano na od 700 mln (Newzoo) do 1,5 mld dolarów (SuperData Research).

(PAP, 07.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Styczeń 07, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

MIT: Rewolucja robotów już się rozpoczęła

(fot. pixabay.com)

Rewolucja robotów już się rozpoczęła. Inteligentne maszyny rutynowo patrolują centra handlowe, szpitale i drogi, a ich użycie staje się coraz bardziej opłacalne w wielu dziedzinach gospodarki. Automatyzacja odmieni życie - prognozują naukowcy z MIT.

Najnowszy robot skonstruowany przez firmę Boston Dynamics posiada zdolności akrobatyczne, o których może pomarzyć niejeden człowiek. Jego zwinność i płynność ruchowa sugeruje, że w laboratorium, gdzie powstał, dokonuje się szybkich postępów w kierunku stworzenia humanoidalnych maszyn zdolnych do niezależnej nawigacji w skomplikowanych i złożonych warunkach środowiskowych.

Trzy lata temu ten sam typ robota od Boston Dynamics miał problemy z wykonywaniem prostych czynności takich, jak otwieranie drzwi czy wysiadanie z samochodu. Niejasne jest natomiast, czy najnowsza wersja maszyny, zachwycająca zdolnościami do opanowywania skomplikowanej choreografii, będzie potrafiła przystosowywać się do zmiennych warunków otoczenia.

Boston Dynamics to jedna z kilku firm pracujących nad rozwojem technologii wysokowydajnościowych robotów, które załapały się do puli funduszy, które w robotykę zainwestowało w 2014 roku Google. Boston Dynamics założył inżynier robotyki Marc Raibert, który był jednym z pionierów rozwoju algorytmów dynamicznego balansowania dla robotów poruszających się na nogach, jak i profesorem w Massachusetts Institute of Technology (MIT). Ruchy maszyn, które rozwija założone przez niego laboratorium, czasami do złudzenia przypominają ruchy znane ze świata zwierzęcego. Roboty tego rodzaju są jednak bardzo drogie i trudno je skomercjalizować.

Jednym z najciekawszych wynalazków tego typu z ostatnich miesięcy jest robotyczne ramię, które zaprezentowali naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, pracujący pod wodzą Kena Goldberga. Ramię zdolne jest podnosić różnego rodzaju obiekty, ale co ciekawe - nie dzięki wcześniejszemu zaprogramowaniu przez twórców, a samodzielną naukę tego, jak wyglądają wirtualne obiekty i różne rodzaje chwytów na podstawie ogromnej bazy danych. Dzięki temu, robot ten zdolny jest podnosić nawet przedmioty o dziwnych, nierozpoznanych wcześniej kształtach.

Czynność chwytania jest wciąż jednym z największych wyzwań dla inżynierów robotyki, których praca wskazuje na coraz to nowe poszukiwania metod uczenia maszyn tego, jak powinny wykonywać tę czynność. W procesach uczenia głębokiego ogromne znaczenie ma wymiana informacji za pośrednictwem chmury obliczeniowej. Znacznie poprawia ona funkcjonowanie już używanych przez rozmaite sektory gospodarki maszyn, które najpopularniejsze są w logistyce, na przykład - w obsłudze magazynowej.

Logistyka to sektor szczególnie podatny na rewolucję, jaką może przynieść automatyzacja. Amazon już teraz inwestuje w rozwój robotów, które - wyposażone w najnowsze technologie - pozwolą na szybsze wykonywanie zadań obecnie należących do tysięcy pracowników zaludniających centra logistyczne koncernu.

Rewolucja, która - według naukowców MIT - już teraz ma miejsce dzięki robotom, to jednak nie tylko magazyny. Roboty przejmują już obowiązki do niedawna należące do pracowników sklepów, hoteli i restauracji. W obawie o zbyt szybkie zmiany na rynku pracy, poszczególne kraje rozważają rozwiązania prawne regulujące status robotów, takie jak wprowadzenie podatku od wykonywanej przez nie pracy, bądź minimalny dochód podstawowy dla tych, którzy zostaną pozbawieni zatrudnienia w wyniku automatyzacji.

Nie wiadomo dokładnie, ile zawodów zostanie wyeliminowanych przez automatyzację. Nie jest również znany wpływ, jaki robotyzacja i automatyzacja ostatecznie wywrą na społeczeństwo i gospodarkę. Nawet, jeśli roboty nie mają dziś zdolności uczenia się tak daleko rozwiniętych, jak ludzie, warto zadawać pytania o to, w jakiej relacji z człowiekiem powinny się znajdować - zaznaczają badacze z MIT.

(PAP, 07.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo