Temat: etyka mediów

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Grudzień 10, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Karczewski informuje policję o słowach użytych przez Stasińskiego

Piotr Stasiński, wicenaczelny "GW", cytował w "Loży prasowej" hasła z Marszu Niepodległości (screen TVN24.pl)

Stanisław Karczewski, marszałek Senatu, powiadomił policję, że w programie "Loża prasowa" TVN 24 używano nieprzyzwoitych słów. Miały one paść z ust Piotra Stasińskiego, jednego z redaktorów naczelnych "Gazety Wyborczej", który doniesienie ocenia jako "niemądre represje wobec dziennikarza".

Piotr Stasiński 12 listopada br. cytował w "Loży prasowej" hasła skandowane na Marszu Niepodległości, który odbył się w Warszawie 11 listopada br. Padły w nich słowa "k...a i wyp....ć". Po programie marszałek Karczewski zapowiedział na Twitterze, że złoży na redaktora "GW" doniesienie do prokuratury, bo "wypowiadał wulgarne opinie". 27 listopada br. podczas wywiadu z Dominiką Wielowieyską w Radiu Tok FM Karczewski nieco złagodził swoje stanowisko. Poinformował, że zamierza zawiadomić policję, a nie prokuraturę. Jednak przez tydzień nie podejmował kroków w tej sprawie.

"Pan marszałek, jako osoba prywatna, 4 grudnia br. do Komisariatu Policji Warszawa-Wilanów wysłał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia polegającego na publicznym używaniu słów nieprzyzwoitych w programie publicystycznym »Loża prasowa«, który został wyemitowany 12 listopada br." - taki komunikat przesłała do nas Aleksandra Leicht z zespołu prasowego Senatu.

- Marszałek stosuje niemądre próby represji wobec dziennikarza, który cytował, powtarzam: cytował hasła z marszu. Dziennikarza, który starał się uzmysłowić wzbieranie w Polsce brunatnej fali - mówi Piotr Stasiński. - Na marszu działy się rzeczy barbarzyńskie, o których marszałek nie chce zawiadamiać policji. Nie chciał  na przykład słyszeć okrzyków "Sieg Heil" w mieście zburzonym przez hitlerowców. To człowiek, który nie ma pojęcia o polityce i o historii - dodaje Stasiński.


(Mackuch, 10.12.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: etyka mediów

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Grudzień 11, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Protestujący obrażali dziennikarkę, TVP składa zawiadomienie do prokuratury

(fot. Screen z Youtube)

8 grudnia br. Obywatele RP protestowali przed sejmem, po tym jak Sejm przyjął nową ustawę o Sądzie Najwyższym i o Krajowym Rejestrze Sądowym. Podczas relacji z protestu dziennikarka TVP była obrażana przez osoby z tłumu. TVP w poniedziałek złoży zawiadomienie do prokuratury.

„Więcej szacunku mam dla ku*** spod latarni, jak dla ciebie […] Jesteś sprzedajna za nic” – wykrzyczał jeden z protestujących do reporterki TVP Info robiącej relację do "W tyle wizji" (programu publicystyczno-satyrycznego, nadawanego w tej stacji wieczorami od poniedziałku do piątku). Chwilę wcześniej dziennikarka próbowała porozmawiać z mężczyzną i namawiała go do zachowania wzajemnego szacunku. Protestujący przeganiali też operatora kamery.

Telewizja Polska uznała, że był to atak na dziennikarkę. Jej władze zapowiedziały, że w poniedziałek 11 grudnia br. złożone zostanie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa "w związku z utrudnianiem obowiązków służbowych dziennikarzowi TVP". Ponadto stacja oznajmiła, że zapewni prawne wsparcie atakowanej dziennikarce, jeżeli zdecyduje się ona wystąpić na drogę prawną cywilną.

Prokuraturę, a także Rzecznika Praw Obywatelskich zadeklarowała powiadomić Policja. "Zapowiadamy zdecydowane działania przeciwko prowokatorom, a zabezpieczone dowody, w tym wpisy i wypowiedzi przekażemy do Prokuratury" - napisano na profilu Policji na Twitterze. 

Do sprawy odniósł się m.in. Wojciech Czuchnowski, dziennikarz "Gazety Wyborczej", w artykule: "Też się wściekam na kłamstwa PiS. Ale k... dziennikarza TVP nie nazwę". Potępia zachowanie wobec dziennikarki i zwraca uwagę, że nikt jej nie bronił. "Dla takich zachowań nie ma usprawiedliwienia. Powinny interweniować służby porządkowe organizatorów demonstracji, powinni coś zrobić świadkowie. Zelżonej kobiecie należą się przeprosiny" - napisał Czuchnowski.


(IKO, 11.12.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo