Ugoda Jureckiego i ks. Drozdka
05.06.2006, 11:38
Zawarciem ugody zakończył się dzisiaj proces o ochronę dóbr osobistych, jaki Jerzemu Jureckiemu z "Tygodnika Podhalańskiego" wytoczył kustosz sanktuarium na Krzeptówkach w Zakopanem ks. Mirosław Drozdek.
- Nie było zamiarem pozwanego - Jerzego Józefa Jureckiego twierdzenie, by powód - ksiądz Mirosław Drozdek miał być agentem byłej służby bezpieczeństwa PRL, lecz jedynie powód zadał publicznie pewne pytanie, nie formułując odpowiedzi własnej (...) Pozwany nie miał zamiaru wyrządzenia krzywdy powodowi. W tej sytuacji i w tym duchu strony zgodnie postanawiają zakończyć spór pomiędzy nimi, jako bezprzedmiotowy, i tym samym zamknąć sprawę - napisano w ugodzie. W lutym "Tygodnik Podhalański" w artykule "Agent czy ofiara" sugerował, że ks. Mirosław Drozdek był w latach 80. tajnym współpracownikiem SB o kryptonimie Ewa. Według autora artykułu Jerzego Jureckiego tekst powstał w oparciu o materiały SB znajdujące się w IPN. Jurecki opublikował kopie niektórych cytowanych archiwaliów.(PAP, BS, 05.06.2006)
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter










