Zarząd TVP według partyjnego parytetu
19.05.2006, 08:06
Rada nadzorcza TVP uzupełniła wczoraj skład zarządu. W jego skład weszli: Anna Milewska, Sławomir Siwek, Marcin Bochenek i Piotr Farfał. - To zarząd z parytetu politycznego – oceniają komentatorzy.
Nowy zarząd TVP, którego prezesem jest Bronisław Wildstein, będzie pięcioosobowy. Nie ma w nim menedżerów doświadczonych w zarządzaniu tak wielkimi firmami, jak Telewizja Polska. Sławomir Siwek był posłem Porozumienia Centrum w pierwszej kadencji Sejmu, a także sekretarzem stanu w kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy. Z wykształcenia jest ekonomistą. Obecnie jest prezesem wydawnictwa TR Obserwator. Marcin Bochenek od 2004 roku kierował działem PR i komunikacji wewnętrznej TVP. Z wykształcenia jest historykiem. Siwek i Bochenek byli popierani przez Prawo i Sprawiedliwość. Czwartym członkiem zarządu został popierany przez Ligę Polskich Rodzin Piotr Farfał – 28-letni prawnik, były wiceprezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Warszawie, a do ubiegłego roku członek Młodzieży Wszechpolskiej. Członkiem zarządu jest też Anna Milewska, z wykształcenia ekonomistka, pełni funkcję wiceprzewodniczącej w obecnej radzie nadzorczej TVP. Zgłosił ją Tomasz Borysiuk, który w KRRiT reprezentuje Samoobronę. Milewska była też członkiem poprzedniej rady nadzorczej. Według wstępnych ustaleń Anna Milewska ma odpowiadać w zarządzie za marketing, reklamę, jej także podlegać ma biuro współpracy międzynarodowej i handlu. Bochenek będzie nadzorował sprawy administracyjne i audyt wewnętrzny. Siwkowi podlegać mają wszystkie ośrodki regionalne, Agencja Produkcji Audycji Telewizyjnych i TV Polonia. Farfał zajmie się nadzorowaniem ośrodka techniki i nowych technologii. Prezes Bronisław Wildstein zastrzegł sobie natomiast bezpośredni nadzór nad biurem programowym, antenami – Jedynką i Dwójką, Telewizyjną Agencją Informacyjną, a także nad finansami i księgowością. Ten zakres kompetencji nie jest jeszcze ostateczny. Zarząd ma go doprecyzować we własnym gronie. - Taki skład zarządu telewizji to ostateczne zwycięstwo parytetu politycznego – uważa Juliusz Braun, były przewodniczący KRRiT. - Część osób, które do niego weszły, nie ma żadnego doświadczenia z mediami elektronicznymi. I to rodzi obawy. Bo do zarządzania taką firmą, jak TVP, potrzebna jest konkretna wiedza - dodaje. - Patrząc na nikłe doświadczenie nowych członków zarządu w zakresie mediów, trudno mu dobrze rokować – ocenia ekspert ds. mediów Andrzej Zarębski. - Dużo teraz będzie zależało od kolejnych zmian na stanowiskach szefów anten i redakcji. One pokażą, jak głęboko rozciąga się partyjny parytet w TVP. Przejście Anny Milewskiej do zarządu (formalnie obejmie obowiązki 20 maja, po złożeniu rezygnacji z dotychczasowego stanowiska) spowoduje wakat w składzie rady nadzorczej. Zgodnie z prawem rada nie może działać w okrojonym składzie. W najbliższych tygodniach KRRiT będzie więc musiała go uzupełnić.(ASA, 19.05.2006)
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter










