Temat: programy telewizyjne

Dział: PRASA

Dodano: Sierpień 10, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Michał Karnowski współpracuje z politykiem i nie widzi w tym nic złego

Michał Karnowski, członek zarządu spółki Fratria (wydawca m.in. tygodnika "W Sieci" i serwisu wPolityce.pl) i senator PiS Grzegorz Bierecki uruchomili firmę producencką Syssitia - ujawnił serwis Wyborcza.pl. Karnowski nie widzi problemu we współpracy biznesowej z politykiem. Dziennikarze uważają to jednak za skrajnie naganne.

Michał Karnowski i Grzegorz Bierecki (jest też współtwórcą Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych) 21 grudnia ub.r. utworzyli firmę Syssitia. W Krajowym Rejestrze Sądowym Bierecki i Karnowski figurują jako członkowie rady nadzorczej Syssitii. Działalność firmy w dokumentach KRS została określona jako m.in.: "dzierżawa własności intelektualnej i podobnych produktów, z wyłączeniem prac chronionych prawem autorskim". Firma ma się też zajmować poligrafią i reprodukcją zapisanych nośników informacji, działalnością związaną z produkcją filmów, nagrań wideo, programów telewizyjnych, PR, komunikacją, reklamą, badaniem rynku i opinii publicznej.
"Czy Karnowski mógłby wyjaśnić, w jakim celu i przez kogo została powołana spółka Syssitia, spółka producencka? Czy celem powołania tej spółki 15 grudnia zeszłego roku były plany produkowania przez nią filmów i audycji telewizji kierowanej przez Jacka Kurskiego?" - pytał w rozmowie z serwisem Nowy Polski Show Jerzy Targalski, piszący do "Gazety Polskiej", były wiceprezes Polskiego Radia.
- Spółkę Fratria (powstała w 2012 roku - przyp. red.) zawiązaliśmy z panem Grzegorzem Biereckim, gdy nie był politykiem. Natomiast spółka Syssitia jest lustrzanym odbiciem Fratrii i została powołana w ubiegłym roku. Ona nie została powołana przez nas jako poszczególnych udziałowców. Jest to spółka córka w stu procentach będąca własnością Fratrii. Jest prawdą, że mamy w niej udziały, ale tylko dlatego, że jesteśmy udziałowcami we Fratrii – tłumaczy Michał Karnowski.
Jego zdaniem zarzuty kierowane pod jego adresem i spółki Syssitia to manipulacja. - Raz, bo nie jest to żadna spółka producencka, jest to normalna spółka z o.o., która działa w obszarze mediów. Dwa: spółka nie prowadziła, nie prowadzi i nie planuje prowadzić działalności audiowizualnej czy producenckiej. To spółka pracująca na rzecz Fratrii. W związku z tym nie może mieć żadnych przepływów z Telewizją Polską, bo nie ma przepływów z żadną telewizją i z żadnym radiem czy innym podmiotem wydawniczym – tłumaczy Karnowski.
Biuro prasowe TVP zapewnia, że telewizja nie ma żadnych relacji ze spółką Syssitia. "W Centralnym Rejestrze Umów Telewizji Polskiej nie są zarejestrowane żadne umowy z kontrahentem o tej nazwie. TVP nie otrzymała żadnych ofert ani propozycji współpracy ze strony wyżej wymienionej Spółki. Między TVP i spółką Syssitia nie są też prowadzone żadne negocjacje" – odpisali w e-mailu pracownicy biura prasowego TVP.
Zdaniem dziennikarzy związki biznesowe ludzi mediów z politykami są niedopuszczalne. - Wszelkie alianse dziennikarzy z politykami uważam za skrajnie naganne, chyba że jest to działalność pro publico bono, zbieranie do skarbonki, na przykład na orkiestrę Owsiaka – mówi Marcin Kowalczyk, redaktor naczelny "Ekspresu Ilustrowanego".
Marek Kacprzak, dziennikarz Polsat News, zapewnia, że do głowy by mu nie przyszło zakładanie spółek z politykami. - Od zawsze trzymam się zasady, że dziennikarz z politykiem się nie kumpluje. Uważam, że jeśli nie trzyma się dystansu do polityków, to nie da się dobrze wykonywać zawodu dziennikarza – podkreśla Kacprzak.
- Gdyby zrobił to ktoś z TVN z kimś z PO, to byłby lincz i przez kilka dni, jak nie tygodni, mielibyśmy nagonkę. Zamieńmy sobie Biereckiego na Sikorskiego i Karnowskiego na Kraśkę i wyobraźmy sobie, co by się wtedy działo. A tu, o dziwo, nic się nie dzieje, nikt tego nie komentuje – dziwi się Szymon Jadczak z TVN.
W ubiegłym tygodniu TVP na antenie przeprosiła senatora Grzegorza Biereckiego za serię materiałów sprzed roku. Informowano w nich m.in. o ustaleniach Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie nieprawidłowości związanych z likwidacją Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych, kontrolującej Krajową SKOK. Prezesem obu był Grzegorz Bierecki.

(DR, 10.08.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.