Dział: TELEWIZJA

Dodano: Kwiecień 02, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Jarosław Kowalski nie jest już dyrektorem TVP Olsztyn

Jarosław Kowalski został zdymisjonowany ze stanowiska dyrektora oddziału Telewizji Polskiej w Olsztynie. Zastąpił go Igor Gumiński, który pracował ostatnio w TVP 3.

Jarosław Kowalski pozostanie jednak pracownikiem oddziału – na stanowisku głównego specjalisty. Zmiana odbyła się według podobnego scenariusza co 14 poprzednich: dyrektor TVP Olsztyn został wezwany do Warszawy i prezes TVP Jacek Kurski zaproponował mu nowe warunki pracy albo wypowiedzenie.
Dyrektorem TVP Olsztyn Jarosław Kowalski został 1 stycznia 2005 roku. W lutym 2009 odwołano go ze stanowiska, ale w listopadzie tego samego roku rada nadzorcza TVP powołała go ponownie. Pracę zawodową zaczynał w 1994 roku w Radiu Olsztyn. Dwa lata później przeszedł do Telewizji Polskiej: został korespondentem ośrodka gdańskiego oraz ogólnopolskich programów informacyjnych: „Wiadomości” TVP 1, „Panoramy” TVP 2 i „Kuriera” TVP 3. Brał udział w tworzeniu redakcji TVP w Olsztynie. Jarosław Kowalski odmówił nam komentarza.
Dyrektorem TVP Olsztyn został Igor Gumiński, który pracował ostatnio w TVP 3. Wcześniej był związany z TVP Olsztyn – jako reporter, wydawca i prowadzący.
Spośród 16 dyrektorów oddziałów regionalnych mianowanych przez poprzednie władze TVP stanowisko zachowuje jeszcze Maria Bartczak w Szczecinie (jest na zwolnieniu lekarskim).

(RUT, 02.04.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Kwiecień 02, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Cezary Łazarewicz ujawnia szczegóły kontraktu Tomasza Lisa z TVP

TVP 2 pokazała 305 odcinków programu "Tomasz Lis na żywo" - ostatni 25 stycznia 2016 roku.

Ponad 21 mln złotych przez osiem lat otrzymała firma Tomasz Lisa Deadline Productions produkująca program „Tomasz Lis na żywo”. TVP dołożyła do tej produkcji drugie tyle angażując sprzęt i swoich ludzi - ustalił Cezary Łazarewicz. Jego tekst o rozliczeniach Lisa z telewizją zamieścił na swoim blogu Andrzej Bober, bo media nie były nim zainteresowane.

Według dokumentów, na które powołuje się Cezary Łazarewicz (dziennikarz Wirtualnej Polski) telewizja w 2008 roku płaciła firmie Lisa 93,2 tys. zł brutto za wyprodukowanie jednego odcinka programu „Tomasz Lis na żywo”. Jednocześnie Agencja TVP do każdej produkcji dokładała z własnego budżetu 108,9 tysiąca zł brutto. Każdy odcinek programu kosztował więc nieco ponad 200 tysięcy złotych brutto. Umowa z TVP przewidywała, że Deadline Productions daje wkład merytoryczny, a TVP sprzęt, ludzi i studio. Po stronie Deadline Productions były m.in.: scenariusz, prawa do pokazanych materiałów, catering i hotele dla zaproszonych gości programu. W lutym 2013 TVP po negocjacjach obniżyła wynagrodzenie dla firmy Lisa do 48 tys. zł netto za jeden odcinek.
Tomasz Lis pokreśla, że przez osiem lat jego program zarobił dla TVP ponad 100 mln zł. Według danych TVP, na które powołuje się w swoim tekście Łazarewicz, przychody reklamowe TVP przy emisji programu wyniosły w 2015 roku 4,6 mln zł netto (uwzględniając odcinki premierowe i powtórki), a koszty jego produkcji  wyniosły 3,7 mln zł netto.
Tomasz Lis, poproszony przez "Presserwis" o skomentowanie tekstu Łazarewicza, odpowiedział: - Nie widzę powodu, by komentować wszelkie brednie.

(02.04.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo