Dział: WYWIADY

Dodano: Lipiec 02, 2015

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Otworzyliśmy dla TVN naszą bibliotekę

Z Josephem NeCastro, dyrektorem ds. rozwoju Scripps Networks Interactive i nowym przewodniczącym rady nadzorczej TVN, rozmawia Elżbieta Rutkowska

Co się teraz zmieni w TVN?

Skończy się niepewność. Od transakcji w 2011 roku (Grupa Canal+ stała się wtedy współwłaścicielem TVN - przyp. red.) nie było wiadomo, co dalej ze spółką. Dziś mamy to już za sobą. Nie sądzę natomiast, żeby natychmiast nastąpiły zmiany na antenie. Mamy dużą bibliotekę programową i doświadczenie w dziedzinie audycji lifestylowych. Jeżeli prezes TVN Markus Tellenbach i osoby odpowiedzialne za ofertę programową uznają, że warto, będą mogli z nich skorzystać.

 

Nie będziecie naciskać, by skorzystali?

Nie. Nie wiemy, jakie programy mogą się podobać w Polsce. Wierzymy, że nasz kontent okaże się atrakcyjny także na tym rynku, ale nie będziemy nic robić na siłę.

 

To kiedy zobaczymy ślady Scripps Networks w programach TVN?

Myślę, że nie wcześniej niż w przyszłym roku. Daliśmy działowi programowemu TVN dostęp do naszej biblioteki programowej i ludzie z TVN oceniają teraz, co może się spodobać widzom. Mamy na przykład show „Chopped”, który zaadaptowano już w wielu krajach. Nawet jeśli TVN od razu zdecyduje się na produkcję polskiej wersji, program i tak wejdzie na antenę najwcześniej wiosną przyszłego roku.

 

Czy przedstawiciele Scripps Networks wejdą do zarządu TVN?

Nie. Jesteśmy zadowoleni z obecnego zarządu. Jeśli ktoś będzie chciał odejść, zastanowimy się, czy zastąpić go inną osobą z zespołu, czy raczej kimś z zewnątrz – w każdym razie wybierzemy najlepszego kandydata. Ale sami nie planujemy zmian, zarząd TVN pracuje bardzo dobrze. Natomiast trzy osoby z kierownictwa Scripps Networks weszły właśnie do rady nadzorczej TVN, której zostałem przewodniczącym.

 

Co z pracownikami TVN?

Nie przewidujemy zmian.

 

Wie Pan, jak to się mówi: nowa miotła, nowe porządki. Ludzie mogą się obawiać utraty pracy.

Nie prowadzimy w Polsce innej działalności. Nie kupiliśmy TVN, żeby połączyć dwie firmy, zredukować zatrudnienie i w ten sposób ściąć koszty. Jesteśmy długoterminowymi inwestorami i w dobre przedsięwzięcia angażujemy raczej więcej niż mniej pieniędzy.

 

Czyli mogę napisać, że pracownicy TVN nie muszą się obawiać zwolnień?

Bardzo bym chciał, żeby Pani tak napisała.

 

Napiszę, jeśli to prawda.

To prawda. Nie planujemy redukcji zatrudnienia.

 

Jak Pan ocenia poszczególne segmenty Grupy TVN: główną antenę, kanały tematyczne, newsowe, Premium TV, online...

W tarapaty popadają te firmy, które trzymają się jednego obszaru działalności i nie dostosowują do wymagań rynku. TVN dobrze zrobił, obudowując główną antenę kanałami tematycznymi. W ten sposób kanały zatrzymują tych widzów, których traci stacja uniwersalna. Liczymy również na to, że z czasem będziemy też zyskiwać widzów na innych platformach dystrybucji. Mocną stroną Grupy TVN jest elastyczność, patrzenie w przyszłość i umiejętność adaptacji. Cenimy też zdolności TVN w dziedzinie produkcji telewizyjnej. To nas łączy - bo Scripps również stawia na własny kontent. Nasza telewizja jest skierowana bardziej do kobiet niż do mężczyzn.

 

To tak jak TVN.

I uważamy, że to dobrze pomyślane.

 

Co z programami i kanałami informacyjnymi TVN? Opłaca się mieć je w portfolio?

Newsy są rzeczywiście bardzo drogie. W TVN na dolara przychodów przypada więcej pracowników niż w Scripps – bo my nie robimy programów informacyjnych. Ale ludzie często włączają telewizję właśnie dla newsów. Nie do przecenienia jest też więź, jaka się tworzy między widzami a prowadzącymi programy informacyjne. Co więcej, te programy są formą służby publicznej, misji. Dlatego zachowamy sektor informacyjny TVN. Redakcja TVN 24 jest kompetentna, odpowiedzialna i osiąga sukcesy. Pewnie piszą teraz podania o zwiększenie budżetu (śmiech). Spodziewam się, że TVN 24 dobrze obsłuży najbliższą kampanię wyborczą. A najlepsze w każdej kampanii jest to, że ratingi programów i kanałów informacyjnych idą wtedy w górę.

 

Grupa TVN jest też udziałowcem platformy NC+...

W USA należała do nas kiedyś sieć kablowa, ale NC+ jest pierwszą platformą satelitarną w naszym portfolio. Nie mamy jeszcze konkretnych planów co do jej przyszłości, analizujemy sytuację. Uważamy, że Canal+ jest dobrym partnerem w tym przedsięwzięciu.

 

I nadal będziecie współpracować?

Tak.

 

Są Państwo zadowoleni z tego, jak NC+ sobie radzi?

Nie. Platforma miała trudny start, nie najlepiej wprowadzono ją na rynek, stąd początkowe problemy. Ale kierownictwo NC+ doprowadziło do stabilizacji i ma plan dalszych działań. Do rady nadzorczej firmy wejdzie nasz przedstawiciel, który będzie monitorował sytuację. Jeszcze nie zdecydowaliśmy, kto to będzie.

 

A kiedy to nastąpi?

Wkrótce. Niedługo spotkamy się z kierownictwem NC+. Staramy się wszystkie zmiany przeprowadzać bez zbędnej zwłoki, żeby nie przedłużać okresu niepewności.

 

To zostaje jeszcze sektor online.

W kwestii przyszłości Onetu nie mam jeszcze sprecyzowanej opinii. To dobrze prowadzony biznes, na razie go zatrzymujemy. Jeśli zdecydujemy się z niego wycofać, mamy możliwość odsprzedania naszych udziałów Ringier Axel Springer (większościowy udziałowiec Onetu – przyp. red.).

 

Rozmawialiście już z Ringier Axel Springer?

W ramach due dilligence. Po ogłoszeniu przez nas kupna TVN nie prowadziliśmy z nimi już żadnych rozmów.

 

Co ciekawe, Waszym partnerem w Polsce jest też Polsat, główny konkurent TVN.

Współpracę z Polsatem nawiązaliśmy, starając się o dystrybucję w Polsce naszych dwóch kanałów: Travel Channel i Polsat Food. Byli naturalnie żywo zaciekawieni naszą inwestycją w TVN, dużo o tym rozmawialiśmy i nie mamy zamiaru wycofywać się z tego partnerstwa. Polsat zresztą też nie.

 

Na jakim obszarze rynku widzą Państwo najlepszą szansę rozwoju dla TVN?

Coraz większego znaczenia nabiera dystrybucja kontentu na platformach mobilnych i współpraca w tej dziedzinie z operatorami sieci komórkowych. W przeciwieństwie do telewizji, operatorzy mają bezpośredni kontakt z klientem – przesyłają mu przecież rachunki. Bezpośrednie dotarcie do odbiorcy, wiedza o jego upodobaniach i przyzwyczajeniach to cenny atut także dla mediów. Myślę, że poświęcimy usługom mobilnym dużo energii.

 

Ma Pan na myśli konkretną sieć komórkową jako partnera?

Nie, nie mam na myśli konkretnej sieci. TVN współpracuje obecnie z T-Mobile i sądzę, że można tę współpracę rozwijać, można też szukać innych rozwiązań.

 

Kupno TVN to dla Scripps pierwszy krok do ekspansji w Europie Środkowo-Wschodniej?

Polska to największy i najważniejszy rynek w tej części świata. Gdy uda nam się tutaj, to nawet jeśli nie zrobimy nic więcej, będziemy zadowoleni. Lecz jeśli pojawi się okazja rozwoju także w sąsiednich krajach, na pewno jej nie zmarnujemy.

 

Nie wyznaczyliście jeszcze ceny wykupu akcji TVN z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Kiedy to zrobicie i na jakim poziomie ustalicie cenę?

Mamy na to 90 dni, ale nie chcemy czekać tak długo. Cena będzie uczciwa i liczymy, że wykup akcji zakończy się powodzeniem. Nie będziemy ich skupować za wszelką cenę.

 

To przejdźmy teraz do tematu obyczajowego. Szef „Faktów” Kamil Durczok rozstał się niedawno z TVN w atmosferze oskarżeń o mobbing i molestowanie pracownic. TVN podkreślał wprawdzie, że ma politykę „w zakresie zachowań niepożądanych”, takich jak mobbing i molestowanie – lecz najwidoczniej nie zadziałała.

Żadna polityka nie pomoże, jeśli ludzie jej nie przestrzegają. W razie niepożądanego zachowania trzeba natychmiast podjąć odpowiednie kroki. Zarząd TVN działał w tej sprawie szybko i zrobił to, co my byśmy zrobili na ich miejscu. Nie zamierzamy zmieniać zasad obowiązujących w TVN. Ważne, by były przestrzegane. Z zadowoleniem przyjęliśmy decyzję zarządu TVN, który nie odstąpił od tych zasad nawet dla znanego dziennikarza.

 

Scripps Networks Interactive zakończył przejęcie pakietu kontrolnego TVN

 

 

(02.07.2015)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.