"Wprost" kontra Tusk: "Sąd stanął po stronie syna polityka, a nie prasy"
"Wprost" pisał o synie Donalda Tuska w kontekście afery Amber Gold
"W sprawie Tusk - AWR Wprost, Sąd stanął po stronie syna polityka, a nie prasy, co stanowi niedopuszczalne ograniczenie wolności prasy" - napisała wczoraj wieczorem na swoim profilu na Facebooku spółka PMPG Polskie Media (należy do niej AWR Wprost).
Wczoraj Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał rację Michałowi Tuskowi w sprawie przeciwko AWR Wprost i tygodnikowi "Wprost". Zasądził 30 tys. zł zadośćuczynienia i przeprosiny na stronie internetowej tygodnika. Chodziło o tekst z 2012 roku, zamieszczony w Internecie, pt. "Michałowi Tuskowi grozi nawet 10 lat więzienia", w którym tygodnik cytował inne media piszące o sprawie złożenia zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez syna premiera. O wygranej przed sądem poinformował wczoraj na Facebooku Romana Giertych, adwokat Michała Tuska.
"Szanując niezawisłość sądów, orzeczenie dziwi o tyle, że w tej sprawie chodziło o syna premiera, który nie stał w cieniu i świadomie wkraczał w światło reflektorów, a także inicjował zainteresowanie mediów swoją osobą. W ocenie wydawcy społeczeństwo ma prawo do informacji, a artykuły przedrukowywane (zacytowane z innego źródła) na www.wprost24.pl dotyczyły kwestii interesujących społeczność, bo przecież sprawy Amber Gold" - napisano w oświadczeniu PMPG. Spółka złoży apelację.
„Szanując niezawisłość sądów, orzeczenie dziwi o tyle, że w tej sprawie chodziło o syna premiera, który świadomie wkraczała w światło reflektorów, a także inicjował zainteresowanie mediów swoją osobą” – podkreśla mecenas Paulina Piaszczyk z AWR Wprost.
Wiceprezes PMPG podejrzany o malwersacację pozostaje w zarządzie
(GK, 02.06.2015)










