Dział: TELEWIZJA

Dodano: Marzec 18, 2015

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Badanie wariografem Durczoka bez szans w sądzie

Kamil Durczok (fot. Michał Kołyga/Press)

Kamil Durczok, były szef ”Faktów”, został przebadany wariografem, a ekspertyzę dołączono do pozwu przeciwko tygodnikowi ”Wprost”. Wartość takiego dowodu w sądzie jest żadna – oceniają prawnicy.

”Super Express” podał, że Kamil Durczok był badany wariografem 5 marca br. w kancelarii adwokackiej, która reprezentuje dziennikarza. Musiało więc to się stać, zanim Durczok stanął przed komisją powołaną w TVN do badania, czy osoby zatrudnione w TVN mogły być przedmiotem mobbingu lub molestowania w miejscu pracy. Durczokowi pytania zadawał biegły sądowy z zakresu kryminalistycznych badań. Dziennikarz usłyszał sześć pytań związanych z pierwszą publikacją tygodnika ”Wprost”. 
Ekspertyzę z badania dołączono do pierwszego pozwu przeciwko tygodnikowi ”Wprost” - Kamil Durczok domaga się w nim 2 mln zł zadośćuczynienia i przeprosin.
Dariusz Pluta, adwokat z kancelarii Adwokaci Karniol Małecki i Wspólnicy, wyjaśnia, że w procesie o ochronę dóbr osobistych mamy do czynienia z tzw. odwróceniem ciężaru dowodu. – Zazwyczaj to powód, czyli ten, kto występuje do sądu, ma obowiązek dowodzenia pełnego. Natomiast w takiej sprawie powód ma tylko wykazać, że doszło do naruszenia jego dóbr osobistych. W sprawach prasowych najczęściej jest to pokazanie, że opublikowany został artykuł o określonej treści, zawierający zarzut, któremu on zaprzecza – tłumaczy Pluta.
Zdaniem mecenasa Pluty sąd ekspertyzę potraktuje jako dowód z dokumentu. – Jeżeli zostanie złożony taki dowód do akt sprawy, moim zdaniem sąd nie tyle odrzuci go czy pominie, ale może traktować jako dowód z dokumentu prywatnego, który będzie podlegać ocenie. Uważam, że wartość takiego dowodu jest żadna – ocenia Pluta.
– W polskim prawie istnieje zasada swobodnej oceny dowodów. Można zgłaszać najrozmaitsze wnioski, a sąd decyduje, czy je dopuścić, czy nie. Nie ma przeciwwskazań, by wariograf był też jakimś dowodem. Ale takie rozwiązanie jest krytykowane, więc w praktyce cywilnej jest niemal niespotykane. Wyniki badania i tak nie byłyby dla sprawy decydujące lub wiążące - komentuje Tomasz Ejtminowicz, radca prawny z Meritum Kancelarii Radców Prawnych, specjalizujący się w prawie mediów. - Wariograf nie jest żadnym „złotym środkiem” na ustalenie prawdy lub fałszu. Poza tym badanie zgłoszone w sprawie Kamila Durczoka ma charakter tak zwanej opinii prywatnej, której wartość w postępowaniu cywilnym jest znikoma, np. w porównaniu z opinią biegłego sądowego, dokumentami czy zeznaniami świadków – dodaje Ejtminowicz.
– W zakresie wykorzystania takiego badania przeprowadzonego przez biegłego sądowego z zakresu badań kryminalistycznych w postępowaniu sądowym opinia taka stanowi opinię prywatną i jest twierdzeniem strony – potwierdza Marlena Wach, radca prawny Kancelarii Chałas i Wspólnicy. Dodaje, że przedstawianie przez strony prywatnych opinii jest częste. – Sąd może nie brać w ogóle takiej opinii pod uwagę i tak się często dzieje. Druga strona zwykle w takiej sytuacji składa wniosek o powołanie biegłego przez sąd w celu sporządzenia opinii z uwagi na brak bezstronności eksperta w sporządzaniu opinii prywatnej na wniosek danej strony – wyjaśnia Wach.
Zapytaliśmy w TVN, czy badanie – opisane przez ”Super Express” – zostało wykonane w ramach przesłuchania Kamila Durczoka przez komisję w stacji. – Nie komentujemy tej sprawy – ucina Emilia Ordon, rzeczniczka TVN.
Czy pracodawca może badać pracowników wariografem? – W polskim prawie nie ma jednoznacznego ustawowego zakazu przeprowadzania badań poligraficznych przez pracodawcę – stwierdza Marlena Wach.
– Pracodawca nie może jednak wymagać od pracownika, by poddał się badaniu wariografem – zaznacza Dariusz Pluta.
Marlena Wach przypomina, że badanie wariografem w stosunkach pracy należy traktować jako dowód pomocniczy. – Wynik badań wariograficznych nie może zatem stanowić samoistnego dowodu popełnienia czynu zabronionego i być jedyną podstawą na przykład zwolnienia dyscyplinarnego pracownika. Testy poligraficzne pracowników można przeprowadzać tylko za ich zgodą – podkreśla. 

(KOZ, 18.03.2015)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.