Bunt dziennikarzy przeciwko faworyzowaniu TV Trwam
Dziennikarze większości mediów zbojkotowali wczorajszą konferencję prasową, podczas której podpisały umowę stabilizacyjną partie: Prawo i Sprawiedliwość, Liga Polskich Rodzin i Samoobrona. Kwadrans wcześniej relację na żywo miała Telewizja Trwam.
- Poinformowano nas, że o 17.30 odbędzie się konferencja prasowa, podczas której zostanie podpisany pakt stabilizacyjny. Gdy przygotowywaliśmy się w wyznaczonej sali, dowiedzieliśmy się, że umowa jest już podpisywana i wydarzenie to transmituje na żywo Telewizja Trwam – relacjonuje Małgorzata Naukowicz, dziennikarka Informacyjnej Agencji Radiowej Polskiego Radia. Podczas pierwszej konferencji obecni byli wyłącznie przedstawiciele Telewizji Trwam, Radia Maryja i ”Naszego Dziennika”. Gdy rozpoczęła się konferencja przeznaczona dla pozostałych mediów, dziennikarze i fotoreporterzy wyszli z sali i położyli mikrofony i aparaty fotograficzne pod drzwiami. Wyłamał się tylko TVP 3, a TVN 24 zostawił na sali jedynie kamerę. Później na salę weszła też ekipa Polsatu. – Tłumaczono nam, że podczas pierwszej konferencji tylko parafowano umowę, co było ewidentną nieprawdą – mówi Jan Osiecki, reporter ”Dziennika Polskiego”. - Ale nie chodzi tu o słowa, a o nierówne traktowanie mediów – oburza się Naukowicz. - Politycy i dziennikarze mają prawo spotykać się i do takiego spotkania doszło przed konferencją prasową – tłumaczy Marek Suski, poseł PiS-u. Nic złego w różnym traktowaniu mediów przez polityków nie widzi też Witold Kołodziejski, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. – To jest taka sama decyzja, jak wybór dziennikarza, któremu chce się udzielić wywiadu. A to nie jest wydarzenie o znaczeniu narodowym, jak mecz piłkarski reprezentacji Polski, żeby musiało być transmitowane przez wszystkie stacje – tłumaczy Kołodziejski. – Krajowa Rada nie może w tym przypadku zająć żadnego stanowiska – dodaje. Innego zdania jest Krystyna Mokrosińska, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. - Mamy do czynienia z naruszeniem ustawy o dostępie do informacji publicznej, o równym dostępie do informacji i zasad wolnej konkurencji – podkreśla.(KRZ, ASA, 03.02.2006)










