Przesunięty start Superstacji
24.01.2006, 09:44
Po raz kolejny przesuwa się termin uruchomienia Superstacji. Powód – kłopoty z otrzymaniem koncesji.
Uruchomienie Superstacji było odkładane już kilka razy. Ostatnie zapowiedzi mówiły o początku lutego, jednak i ten termin okazał się nierealny. - Jesteśmy w stanie rozpocząć nadawanie w dwa tygodnie od otrzymania koncesji. Chcielibyśmy, żeby był to koniec lutego – zapewnia Jakub Lutyk, dyrektor programowy Superstacji. Jednak z naszych informacji wynika, że jest to niemożliwe. Nie ma bowiem szans, by w ciągu najbliższego miesiąca stacja otrzymała zgodę na nadawanie. Powody są dwa: przedłużający się wakat na stanowiskach członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i braki we wniosku koncesyjnym. O zgodę na uruchomienie nowej telewizji jej szefowie ubiegają się od maja 2005 roku. W tym czasie zgodnie z zaleceniami specjalistów Rady wniosek koncesyjny był kilkakrotnie uzupełniany. Mimo to, jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, nadal wzbudza on zastrzeżenia ekspertów KRRiT i prawdopodobnie będzie wymagał kolejnych poprawek. Jednak nawet gdyby był kompletny – nie ma kto go rozpatrzyć. Z końcem grudnia zakończyli bowiem kadencję dotychczasowi członkowie Krajowej Rady, a nowi – ze względu na zamieszanie na scenie politycznej - nie zostali wybrani. Superstacja została założona przez Ryszarda Krajewskiego, właściciela firmy K&R Enterprises oraz producenta telewizyjnego Astro (m.in. "Familiada"). Ma stanowić telewizyjny odpowiednik tabloidów pokroju ”Faktu” i ”Super Expressu”, a zarazem nawiązywać do formuły TVN 24. Jej sygnał ma być nadawany drogą satelitarną. W rozruch stacji zaangażowanych jest kilkudziesięciu pracowników, ale tylko część z nich pobiera już z tego tytułu wynagrodzenie.(ASA, 24.01.2006)
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter










