Czy Najlepsza fotografia patriotyczna rzeczywiście przedstawia patriotyzm?
Fotoreporterzy uważają, że zdjęcie, które zostało Najlepszą fotografią patriotyczną roku 2013, jest pracą warsztatowo dobrą. Są jednak podzieleni w kwestii, czy jest to najlepsza ilustracja patriotyzmu.
Nagrodę za Najlepszą fotografię patriotyczną roku 2013 przyznał Oddział Telewizyjny Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (KSD). Jej laureatem został Mariusz Wziontek za zdjęcie z Marszu Niepodległości. Jak informuje serwis Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich SDP.pl, fotografię opublikowano na okładce 11 numeru tygodnika "Polska Niepodległa", nadając jej tytuł "Tego ognia nic już nie ugasi", a laureat otrzymał autentyczną szablę ułańską, „radziwiłłówkę”. Nagrodzone zdjęcie przedstawia mężczyznę, który w prawej ręce unosi nad głową biało-czerwoną flagę. Mężczyzna stoi przy płonącej na placu Zbawiciela w Warszawie tęczy (podpalono ją w czasie Marszu Niepodległości 11 listopada ub.r.), płomień jest też tłem dla flagi. Na dalszym planie widać demonstrantów, także z flagami.
- Jako fotografia newsowa to bardzo dobre zdjęcie: w skondensowanej formie przedstawia wydarzenie – mówi Piotr Małecki, fotoreporter agencji Napo Images.
Zgadza się z nim inny fotoreporter, Bartłomiej Kosiński. - Autor tego zdjęcia znalazł się we właściwym czasie we właściwym miejscu. Kompozycyjnie praca też jest bez zarzutu – ocenia Kosiński. - Natomiast niesiony przez tę fotografię przekaz budzi skrajnie różnie emocje, zależnie od poglądów patrzącego i jego stosunku do spalenia tęczy. Dla jednych była to bowiem dewastacja, inni się cieszyli. W wymiarze patriotycznym to zdjęcie może być symbolem uczestników Marszu Niepodległości jako zwycięstwo biało-czerwonych barw narodowych nad kolorami tęczy – dodaje Kosiński.
Na SDP.pl Najlepszą fotografię patriotyczną skomentował Stefan Zubczewski, emerytowany fotoreporter, honorowy prezes Klubu Fotografii Prasowej SDP. „Czy na tym ma polegać patriotyzm?” - pytał Zubczewski, który również samą fotografię uznał za dobrze zrobioną. - „Reichstag w Berlinie też podpalono w imię »słusznej sprawy«, ale nawet TAMTYM podpalaczom nie przyszło do głowy, aby się fotografować w imię patriotyzmu na tle pożaru” - napisał. - „Tęcza, jak mówi Biblia, była symbolem przymierza Boga z Noem, proszę dziennikarzy katolickich”.
Piotr Małecki też nie uważa, by palenie tęczy było przejawem patriotyzmu. - Jak ktoś coś pali, od razu przychodzi mi na myśl płonący Reichstag. Ta fotografia jest raczej ilustracją nacjonalizmu – mówi Małecki. - Taki wybór wiele mówi o nastawieniu i poglądach jury – dodaje.
Annę T. Pietraszek, przewodniczącą Oddziału TV KSD, spytaliśmy o kryteria wyboru, skład jury, powody nagrodzenia akurat tej fotografii oraz czy działania podpalaczy są najlepszą ilustracją patriotyzmu – nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.
RUT










