Dziennikarz "Polski Głosu Wielkopolskiego" oddaje nagrodę IPN
Dziennikarz "Polski Głosu Wielkopolskiego" Krzysztof M. Kaźmierczak zwrócił przyznaną mu przez Instytut Pamięci Narodowej nagrodę Świadek Historii. Zaprotestował w ten sposób przeciwko dofinansowaniu przez IPN filmu dokumentalnego "Pod kontrolą operacyjną" o zamordowanym w czasie trwania stanu wojennego Piotrze Majchrzaku.
Film "Pod kontrolą operacyjną" w reżyserii Anny Piasek-Bosackiej został zaprezentowany w Poznaniu w środę, w ramach obchodów 32. rocznicy stanu wojennego. "Jako autor licznych publikacji poświęconych historii najnowszej, w tym m.in. dziennikarskiego śledztwa historycznego na temat śmierci Piotra Majchrzaka wyrażam stanowczy sprzeciw wobec akceptowania przez IPN zastępowania w tej sprawie faktów historycznych zaledwie domniemaniami i przedstawiania miejskich legend w miejsce rzeczywistych wydarzeń. Jestem głęboko oburzony i zniesmaczony nie tylko tym, że IPN dofinansował produkcję filmu sprzecznego z faktami, ale także wpłynął na jego charakter udzielając konsultacji historycznej niezgodnej ze zgromadzonymi na przestrzeni lat obszernymi materiałami dowodowymi przechowywanymi obecnie w archiwum IPN" - napisał w oświadczeniu Kaźmierczak.
- Piotr Majchrzak był ofiarą przestępstwa kryminalnego, a nie politycznego. Nie można go więc traktować jak ofiary stanu wojennego – mówi Kaźmierczak. Zaznacza, że zawarte w filmie tezy są sprzeczne ze stanowiskiem sejmowej komisji nadzwyczajnej do zbadania działalności MSW z 1991 roku oraz m.in. z postanowieniami Prokuratury Wojewódzkiej w Poznaniu, Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Poznaniu, Sądu Okręgowego w Poznaniu i Sądu Najwyższego. - Nie mam pretensji do reżyserki, bo jej film jest wypowiedzią artystyczną. Nie mogę jednak pogodzić się z faktem wydawania publicznych pieniędzy na dokument niemający nic wspólnego z prawdą historyczną – wyjaśnia Kaźmierczak.
Piotr Majchrzak, 19-letni uczeń Technikum Ogrodniczego w Poznaniu, został pobity przez nieznanych sprawców w maju 1982 roku. Jego rodzice domagali się w sądach 1 mln zł zadośćuczynienia za śmierć syna, ale ich roszczenia zostały odrzucone. Niedawno wystąpili ze skargą na uchybienia podczas postępowań sądowych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
Paweł Reczek, dyrektor IPN w Poznaniu, nie znalazł wczoraj czasu, by skomentować zarzuty Kaźmierczaka.
(MW, 13.12.2013)










