Dziennikarz zatrzymany podczas demonstracji w Kijowie skazany na areszt
Kijowski sąd ukarał dwoma miesiącami pozbawienia wolności ukraińskiego dziennikarza Walerię Garaguca. Był on sądzony za naruszenie porządku publicznego i stawianie przedstawicielom władzy oporu z użyciem broni lub przedmiotów, które mogą być wykorzystywane jako broń.
Waleria Garaguc przyjechał do Kijowa relacjonować demonstracje dla lokalnej gazety „Lica”. Znajomi dziennikarza opowiadali ukraińskim mediom, że po ataku oddziałów Bierkut na demonstrantów pomagał on poszkodowanym. Wtedy został brutalnie pobity przez funkcjonariuszy i zatrzymany. Przez swojego adwokata dziennikarz przekazał, że milicjanci kazali mu leżeć na ziemi wraz z innymi zatrzymanymi, a sami pozowali do zdjęć, stawiając im nogi na głowach.
Funkcjonariusze zawieźli Garaguca do milicyjnego szpitala, ale nie pozwolili na widzenie z adwokatem. Dziennikarz napisał doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez milicjantów, skarżąc się na bezprawne zatrzymanie i utrudnianie mu wykonywania pracy.
Ukraińskie organizacje dziennikarskie doliczyły się już 51 przypadków pobicia przez milicjantów osób pracujących dla mediów od czasu, gdy na Ukrainie rozpoczęły się demonstracje.
Wczoraj biuro prasowe kijowskiej prokuratury poinformowało, że wszczęte zostały śledztwa w sprawie pobicia dziennikarzy.
(MAK, 05.12.2013)










