Dział: PRASA

Dodano: Listopad 21, 2013

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Włodzimierz Zientarski zachwala auta Toyoty i nie robi tego za darmo (wideo)

(fot. www.toyota.pl)

Włodzimierz Zientarski, dziennikarz motoryzacyjny, znany m.in. z prowadzenia studia Formuły 1 w Polsacie, zaangażował się w kampanię dla firmy Toyota Motor Poland.

W Internecie i prasie pojawiły się reklamy, w których wykorzystano wizerunek Włodzimierza Zientarskiego. Ich celem jest poinformowanie o rozpoczęciu wyprzedaży samochodów Toyota wyprodukowanych w 2013 roku. - I zwrócenie uwagi na cechy samochodów, które powinny być brane pod uwagę przy zakupie auta – nie kryje Bartłomiej Moskwik z działu marketingu Toyota Motor Poland.
W reklamach prasowych Zientarski stoi na tle samochodów i wskazuje palcem w stronę czytelnika. Obok umieszczono jego wypowiedź: „Przejrzałem wiele ofert wyprzedażowych i powiem wprost – nowa stylistyka, 7 premier, 6 modeli z napędem hybrydowym. Toyota jest poza konkurencją”. Wypowiedź jest podpisana: „Włodzimierz Zientarski Auto Moto", co ma sugerować, że jest on dziennikarzem takiego tytułu prasowego. Jednak gazeta o takim tytule nie ukazuje się. W przeszłości Zientarski był naczelnym innych pism motoryzacyjnych.
Z kolei w reklamach internetowych Zientarski występuje w roli eksperta. „Ważne: Rusza sezon wyprzedaży rocznika 2013. Sprawdź, jakie auta poleca ekspert” – napisano w nagłówku reklamy. Pod nim znajduje się duże zdjęcie eksperta.
Włodzimierz Zientarski obecnie współprowadzi w Antyradiu (Grupa Eurozet) program „Odjechani”. Zapytaliśmy Macieja Jedlińskiego, dyrektora stacji lokalnych Eurozetu, który odpowiada za politykę programową Antyradia, czy stacji nie przeszkadza udział dziennikarza w reklamie. Poprosił o przesłanie pytań e-mailem. Nie odpowiedział na nie.
Włodzimierz Zientarski też odmówił nam komentarza. To nie jest jego pierwszy udział w kampanii reklamowej. W 2008 roku wspólnie z synem Maciejem wystąpił w spotach PZU.
Kreację kampanii przygotowały agencje Saatchi & Saatchi i Closbrothers. Media kupił PHD Media Direction.

MAK, AJ

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Listopad 21, 2013

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

"Super Express" opublikował zdjęcia chorego posła, bo go wspiera

Artur Górski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, zapowiedział, że złoży do sądu pozew przeciwko redaktorowi naczelnemu dziennika "Super Express" i jego wydawcy (Murator SA) za opublikowanie jego zdjęcie ze szpitala - podał portal Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Poseł Górski twierdzi, że zdjęcie w szpitalu (choruje na białaczkę) zrobiono mu wbrew jego woli. "Robiąc takie zdjęcia w sytuacji intymnej i publikując jedno z nich bez mojej wiedzy i zgody, naruszono moją prywatność i moją godność. Zostałem pokazany w sytuacji choroby, czego sobie zdecydowanie nie życzyłem. Apeluję zarazem do innych mediów, aby zgodnie potępiły takie działanie, hołdujące dziennikarskiej sensacji, bazującej na ludzkim nieszczęściu i poważnej chorobie. Jakie jeszcze granice nieprzyzwoitości przekroczy brukowiec dla kilku więcej sprzedanych egzemplarzy?" - napisał poseł oświadczeniu.
Sławomir Jastrzębowski, redaktor naczelny "Super Expressu", nie rozumie tych pretensji. - Poseł Górski sam upublicznił swoją chorobę i prosił w mediach o oddawanie dla niego krwi. "Super Express" wspierał go i ogłosił apel o pomoc dla posła. Jego reakcja była zbyt gwałtowna, ale nadal będziemy go wspierać - mówi Jastrzębowski. Pytany, czy "SE" nie przekroczył granic etyki dziennikarskiej, publikując zdjęcia ze szpitala bez zgody pacjenta, odpowiada: - Nasza gazeta informuje o zdrowiu i życiu polityków, to jedno z jej zadań.

MW

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo