SDP idzie na wojnę ze stowarzyszeniami mediów lokalnych
Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wydało wczoraj oświadczenie, w którym zarzuca polityczne motywacje stowarzyszeniom prasy lokalnej odcinającym się od pomocowego portalu SDP.
SDP uruchomił niedawno "Pogotowie dziennikarskie", w którym oferuje dziennikarzom lokalnym wsparcie prawników. Zamierza też na początku lipca br. otworzyć portal publikujący materiały, które nie ukazały się w lokalnych mediach z powodu nacisków, np. ze strony miejscowej władzy. Ten projekt pt. "Wzmocnienie mediów lokalnych i obywatelskich" dostał grant w wysokości 524 tys. zł i wzbudził niechęć Stowarzyszenia Gazet Lokalnych (SGL) i Stowarzyszenia Prasy Lokalnej (SPL). Oba oceniły, że portal w istocie osłabi lokalne media.
SDP zareagowało ostro. "Zaproponowaliśmy stowarzyszeniom wspólną pracę" – napisał wczoraj zarząd SDP. – "W rewanżu czytamy oświadczenia »odcinające« się od SDP. Niestety, są one motywowane politycznie. Świadczą o tym sformułowania w nich zawarte". W piśmie SDP z nazwiska wymieniono Jerzego Mianowskiego, prezesa SPL.
– Polityczne motywacje dostrzegam wyłącznie po stronie Krzysztofa Skowrońskiego – mówi Jerzy Mianowski, przypominając, że na konto należącego do prezesa SDP Radia Wnet wpłynęło 143 tys. zł z kasy PiS. – Pomocy SDP jako takiej nie odrzucamy: na przykład wsparcie prawne na pewno się przyda – dodaje Mianowski. – Nie potrzebujemy natomiast portalu SDP, bo jeśli media lokalne nie mogą publikować swoich materiałów, to lepiej, żeby się zwinęły, niż chowały za plecami portalu. Takie jest stanowisko SPL, choć naszym członkom nie zabraniamy z tej oferty korzystać ani nie nawołujemy do jej bojkotu. Każdy sam podejmie decyzję – kończy prezes SPL.
RUT










