Dział: PRASA

Dodano: Czerwiec 18, 2013

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Cezary Gmyz sam się lustruje przed sądem

(Fot. www.youtube.com)

Dziś Sąd Okręgowy w Warszawie wyda werdykt w sprawie oświadczenia autolustracyjnego Cezarego Gmyza, publicysty "Tygodnika do Rzeczy" (Orle Pióro), autora głośnego tekstu w "Rzeczpospolitej" o trotylu na wraku tupolewa. 

W oświadczeniu Gmyz napisał, że nigdy nie pracował, nie pełnił służby ani nie był współpracownikiem w organach bezpieczeństwa państwa. Jak wyjaśnia, złożył je z powodu pojawiających się informacji o swojej współpracy ze służbami bezpieczeństwa. Twierdzenia te miały pojawić się w rozsyłanej przez dziennikarza Leszka Szymowskiego książce jego autorstwa "Media wobec bezpieki" (w rozdziale, który jednak nie znalazł się w druku). Podobne informacje były publikowane w Internecie na stronie ruchu religijnego Himavanti. W ubiegłym roku Gmyz napisał w "Rzeczpospolitej" tekst o związanym z tą grupą Kazimierzu Mordaszewskim, byłym wiceszefie ABW. - Jeśli takich informacji od razu się nie dementuje, to zaczynają żyć własnym życiem. Dzięki autolustracji zyskam stuprocentowy glejt, że nie byłem kapusiem - mówi Gmyz.
Rozprawa lustracyjna Gmyza prawdopodobnie będzie formalnością, bo prokurator Jarosław Skrok, szef oddziałowego biura lustracyjnego IPN, podpisał już wniosek, że oświadczenie Gmyza jest zgodne z prawdą.

MW

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.