"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

Dział: OPINIE

Dodano: Listopad 06, 2012

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Dziennikarz może popełniać błędy, to naczelny ponosi odpowiedzialność

Dziennikarz też jest człowiekiem, może popełniać błędy. Cezary Gmyz błędu nie popełnił, napisał prawdę powołując się na sprawdzone źródła i do końca był przekonany do sensu swojego tekstu. Rozumiem, że wydawca miał inne zdanie na temat tego co napisał Cezary Gmyz. Skoro z dziennikarzem mają inne zdanie na jeden temat, to mają prawo się rozstać. Taki jest porządek rzeczy.
Tomasz Wróblewski jako redaktor naczelny ponosi odpowiedzialność za treść i charakter, prawdziwość tych wiadomości. Jest ostatnim czytającym tekst przed publikacją. To nie była taka sytuacja, że naczelny zawierzył dziennikarzom. On miał pełną świadomość jakiej rangi jest ta informacja, co może spowodować i wziął na siebie odpowiedzialność. To nie jest dla mnie przypadkowa osoba, nie wrobiono go w to, wziął po prostu odpowiedzialność na siebie za publikację rzeczy szalenie ważnej i poważnej. Fakt, że jeszcze w dniu publikacji pojawiło się odredakcyjne przyznanie do błędu, świadczy o tym, że wiedział, iż wystrzelił ostrą amunicją, ale niestety chybił.

Bogusław Chrabota, szef publicystyki telewizji Polsat
(fot. mat. prasowe Polsat News) 

(06.11.2012)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.