Związkowcy Agory przeciwni podwyższeniu dywidendy dla akcjonariuszy
Związkowcy Agory SA apelują do akcjonariuszy spółki o odrzucenie propozycji zarządu, który w tym roku zarekomendował wypłatę dywidendy dwa razy wyższej niż w poprzednich latach.
Kwota dywidendy przypadająca na jedną akcję Agory ma w tym roku wynieść 1 zł, a nie jak w poprzednich latach 50 gr. Na wypłaty dla akcjonariuszy spółka będzie musiała wydać 50,9 mln zł. Na kwotę tę złoży się 20,2 mln z zysku netto za 2011 rok i 30,7 mln zł z kapitału zapasowego spółki.
- Wypracowany zysk Agora powinna inwestować, np. w aplikacje mobilne, miejsca pracy, obronę pozycji na rynku - mówi Wojciech Orliński, przewodniczący "Solidarności" w Agorze. - Sięganie przy tej okazji do kapitału zapasowego uważam za kompletne nieporozumienie - dodaje Orliński.
Działająca w Agorze "Solidarność" złożyła wczoraj w biurze zarządu spółki pismo, w którym apeluje do akcjonariuszy, by nie zgodzili się na podwojenie dywidendy. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść podczas zaplanowanego na piątek walnego zgromadzenia akcjonariuszy.
Zdaniem analityków giełdowych zarząd spółki nie wycofa swojej rekomendacji w sprawie wysokości dywidendy, a decyzja walnego zgromadzenia będzie formalnością. Rzeczniczka Agory Urszula Strych podkreśla, że decyzja o podwyższeniu dywidendy mieści się w ramach polityki spółki dotyczącej udziału akcjonariuszy w zysku spółki - zasady takie przyjęto w 2005 roku. Według tych ustaleń Agora ma co rok proponować dywidendę w wysokości 50 gr na akcję, ale kwota ta za każdym razem ma zależeć od oceny wyników i perspektyw spółki.
- Bardzo wysoka w stosunku do ceny akcji spółki stopa podwyższonej dywidendy miała zachęcić inwestorów do kupowania walorów Agory - mówi Robert Kurowski, analityk Domu Maklerskiego Amer Brokers SA. Jego zdaniem nie przyniosło to spodziewanych rezultatów. O tym, że kwota dywidendy wyniesie złotówkę, było wiadomo już 10 maja br., gdy zarząd Agory wydał w tej sprawie komunikat. Tymczasem kurs Agory w ciągu ostatniego miesiąca spadł z 11,4 zł do 9,6 zł. - Zwiększyła się podaż akcji Agory, bo z powodu złych wieści z rynku reklamy prasowej ze spółki tej zaczęli wycofywać się inwestorzy instytucjonalni - ocenia Robert Kurowski.
- Chcemy rozmawiać z władzami Agory, przekonywać, że pieniądze trzeba inwestować w zespół i jego produkty, a nie w ofertę dla akcjonariuszy, co nie daje rezultatów. Niestety zarząd nie chce z nami rozmawiać - mówi Wojciech Orliński.
- Relacje zarządu z pracownikami to wewnętrzna sprawa spółki, której nie komentujemy - mówi Urszula Strych. (JF)
(19.06.2012)










