"Kurier Wileński" nadal będzie dziennikiem
Dzięki obiecanemu wsparciu finansowemu polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych jedyny polski dziennik na Litwie "Kurier Wileński" od listopada nadal będzie się ukazywał pięć razy w tygodniu, nie zaś trzy, jak wcześniej zapowiadano.
"Do końca roku na pewno nie zmniejszymy częstotliwości ukazywania się, a myślę, że i w przyszłym roku sobie poradzimy" - powiedział Polskiej Agencji Prasowej redaktor naczelny "Kuriera Wileńskiego" Robert Mickiewicz. Dodał, że dokładna kwota, jaka zostanie przekazana gazecie, nie jest jeszcze znana.
W ub. tygodniu "Kurier Wileński" - jedyny polski dziennik na Litwie - poinformował, że z powodu problemów finansowych zmniejsza częstotliwość ukazywania się. Na tę wiadomość zareagował polski MSZ. Minister Radosław Sikorski obiecał, że Polska wesprze zagrożoną gazetę, ale musi ona "wprowadzić program naprawczy". "Już pracujemy nad zmianami" – powiedział PAP Mickiewicz. Zapowiedział, że dziennik stanie się bardziej atrakcyjny tematycznie. Jednocześnie priorytetem pozostaną sprawy litewskich Polaków, kultura i oświata polska.
Z danych przedstawionych przez dziennik wynika, że w ostatnich latach "Kurier Wileński" od polskiego Senatu poprzez Fundację Pomoc Polakom na Wschodzie otrzymywał coraz mniej środków na pokrycie kosztów wydawniczych. W ub.r. było to 377 tys., a w br. 323 tys. zł. Jak twierdzi Robert Mickiewicz, miesięczne koszty wydawania "Kuriera" w dotychczasowym wymiarze wynoszą 60 tys. litów (ponad 75 tys. zł). Obecnie w "Kurierze Wileńskim" zatrudnionych jest 17 osób, łącznie z kierowcą i drukarzem. Gazeta ma czterech dziennikarzy. Nakład to 2-3 tys. egz.
(01.11.2011)










